Koncerny motoryzacyjne lubią się chwalić osiągnięciami także w połowie roku obrachunkowego. Może i dobrze, bo smutny obraz płynący z medialnego przekazu koncernów z pierwszych stron gazet został jeszcze bardziej zdołowany. Wiemy już, że także lipiec br. nie przyniósł wiodącemu dotąd koncernowi Volkswagena dni chwały. Okazuje się, że na samym szczycie w światowym rankingu sprzedaży jest ten trzeci, coraz mocniej wchodzący do gry koncern Renault-Nissan, który sprzedał niemal 5,27 mln samochodów.
fot. autoflesz.com
Warto dodać, że niedawno alians Nissan-Renault wchłonął kolejnego wielkiego gracza tj. Mitsubishi. Obecnie w japońsko-francuskiej stajni mamy takie marki jak: Renault, Nissan, Mitsubishi oraz Dacię. Sprzedaż jeszcze może wzrosnąć, gdyż Renault zamierza wykroić kawałek tortu w Formule F1, wszystko wskazuje na to, że za sprawą Roberta Kubicy. Nie chciało go w swoim składzie Ferrari, Mercedes-Benz, a Renault dało szansę na powrót do wielkiego sportu.
W Polsce Mitsubishi ograniczyło wolumen autoryzowanych salonów, ale prawda jest taka, że nie miało wiele do zaoferowania. Jednak to się zmienia, jak w kalejdoskopie. Kolejny model Eclipse Cross już odniósł sukces medialny, a zamówienia na niego realizowane są z kilkumiesięcznym opóźnieniem.
Udział marki Nissan w globalnym rynku wzrósł o 5,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Z kolei Renault zanotowało wzrost o 10,4 proc. na takich rynkach jak: Niemcy, Turcja, Hiszpania, Brazylia, Iran, Rosja, Wielka Brytania czy i Argentyna. W Polsce także widać coraz większą aktywność Nissana i Renault, a nowa Micra już podbiła serca klientów, szczególnie klientek.
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: Bloomberg