W marcu 2017 roku była już podwyżka za korzystanie z tej autostrady, której udziałowcami jest rodzina Kulczyków. Od dziś przejazd autostradą kosztuje 20 zł za odcinek, razy trzy – co daje 60 zł. Dużo! To jedna z najdroższych autostrad w Polsce i Europie. Przypomnijmy, że autostrady w Niemczech nadal są bezpłatne.
fot. procontent.pl
Dlaczego aż taka podwyżka, Kulczykowie argumentują, że państwo nie dopłaca do interesu. Rzeczniczka najdroższej autostrady w Polsce wymyśliła jeszcze ciekawszą argumentację – budowa trzeciego pasa ruchu, rozbudowa infrastruktury, ani słowa o tym, iż Kulczykowie muszą oddać państwu 1,2 mld zł.
Informujemy, od 2 stycznia br. spółka Autostrada Wielkopolska z udziałem rodziny Kulczyków, wprowadza kolejną podwyżkę za przejazd między Nowym Tomyślem a Koninem. Kierowcy aut osobowych zapłacą 20 zł za każdy z trzech pięćdziesięciokilometrowych odcinków. Cena wzrośnie średnio o 3 zł za całą odległość tj. i o 2 gr/ km.
Podwyżka o 2 gr za kilometr dotyczy kierowców samochodów osobowych i... motocyklistów. Pojazdy ponadnormatywne zapłacą aż o 20 gr więcej za kilometr, czyli dodatkowe 10 zł za przejechanie 50 km.
Medialnie nie wygląda to dobrze, już pojawiają się głosy aby wypowiedzieć umowę z Autostradą Wielkopolską.
Tajemnicą poliszynela też jest fakt, że Decyzją Komisji Europejskiej Autostrada Wielkopolska ma zwrócić skarbowi państwa 800 mln z odsetkami (łącznie 1,2 mld zł). W ten pazerny sposób rodzina Kulczyków chce wyciągnąć pieniądze od kierowców.
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: finanse.wp.pl