General Motors Co w Europie to schorowana firma. Opel, którego celem jest sześciokrotne zwiększenie sprzedaży w Chinach stara się przeciwdziałać słabym wynikom jakie uzyskuje na rodzimym rynku, oświadczył niemieckiej gazecie, dyrektor generalny Karl-Friedrich Stracke.

fot. carscoop
Sprzedaż Opla w Chinach jest minimalna w porównaniu do macierzystej firmy GM której sprzedaż kształtuje się na poziomie 2,55 mln pojazdów z zeszłego roku. Sprzedaż 30 tys. samochodów Opla w ciągu roku będzie stanowiło niewiele ponad jedną dziesiątą w stosunku do giganta. General Motors, największy producent samochodów na świecie, sprzedaje najwięcej modeli w Kraju Środka. W roku obrachunkowym (marzec 2012) analitycy niemieckiego Volkswagena zarzucili GM nieprecyzyjne wyliczenia dot. własnie rynku chińskiego. Zdaniem księgowych VW podana sprzedaż nie była precyzyjna. To zaważyło na globalnym bilansie, z którego wynikało, ze to właśnie amerykański koncern sprzedał najwięcej samochodów. Po katastrofalnym roku dla Toyoty (powodzie, tsunami), to właśnie Volkswagen wskoczył na drugie miejsce drabinki sprzedaży.
- W ubiegłym roku sprzedaliśmy około 5000 samochodów. Chcemy poprawić ten wynik, krok po kroku do dziesięciu, dwudziestu, trzydziestu tysięcy - oznajmił dyrektor generalny Stracke
- Mamy także Australię na celowniku, gdzie chcemy rozpocząć sprzedaż w czwartym kwartale tego roku - dodał
Niemieccy przywódcy pracy i związki zawodowe w Oplu publicznie naciskają na zarząd, aby szukał możliwości eksportu, ponieważ marka w większości zależna jest od rynku europejskiego, którego sprzedaż spada kolejny, piąty rok z rzędu.
Opel i Vauxhall UK (firma siostra) sprzedała w zeszłym roku ponad 1,21 mln pojazdów w Europie, Rosji i Turcji. Stracke przyznał się że, Opel i Vauxhall straciły 14 mld dolarów w ciągu ostatnich dziesięciu lat.
- Ta liczba nie jest prawdziwa, ponieważ odnosi się do GM Europa, w której od dawna, również jest bankrut Saab. Zakłady GM w Strasburgu są w ten wynik również wliczane - tłumaczył gazecie
{nice1}
