Impas zażegnany - gen. Kraszewski już z poświadczeniem bezpieczeństwa

9 stycznie br.  prezydent Duda podpisał nowe nominacje na ministrów rządu premiera Morawickiego. Jak się później okazało już bez min. Antoniego Macierewicza. Pozostał jednak gorący problem, a nawet iskrzący problem pomiędzy pałacem prezydenckim a odchodzącym szefem resortu obrony - to gen. Kraszewski, który nie otrzymał certyfikatu bezpieczeństwa i stał się dżokerem w talii b. ministra.

 fot. defence24.pl

Ówczesny minister twierdził, że fakty są porażające i gen. Kraszewski nie może otrzymać takiego poświadczenia. Wydanie tego certyfikatu wiązało ręce prezydentowi przez co najmniej pół roku, ale wiadomym już było, że odejście Antoniego Macierewicza przyniesie zmiany. Pisaliśmy o tym, gdyż zmienić tę decyzję mógł nowy premier po odwołaniu wysłanym przez Kancelarię Prezydenta na prośbę zainteresowanego. Tak też się stało.

Decyzję tę, korzystną dla gen. Jarosława Kraszewskiego potwierdziło dziś RMF FM. Jak podała stacja, Mariusz Kamiński minister- koordynator służb specjalnych, nie znalazł podstaw do cofnięcia generałowi certyfikatu.

To kolejny zwrot sytuacji po odejściu Antoniego Macierewicza, który obecnie przebywa w USA z wykładami na katolickich uczelniach. Przypomnijmy, że od Mariusza Błaszczaka, nowego ministra obrony dostał nominacje na przewodniczącego podkomisji smoleńskiej, która szykuje się do ogłoszenia rewelacji o zamachu na pokładzie TU-154M. Najprawdopodobniej Antoni Macierewicz ma kontakt z dr. Berczyńskim b. przewodniczącym podkomisji, który po angielsku zdezerterował do Stanów Zjednoczonych,  po ujawnieniu przez media niekorzystnych informacji dot. jego osoby (czytaj: m.in.  o słynnym „załatwieniu" Caracali).

Warto pokreślić, że  b. minister obrony nigdy nie wyjawi przyczyn nt. negatywnego sprawdzenia gen. Kraszewskiego, a ówczesna rzeczniczka MON oświadczyła, iż jest to informacja objęta klauzulą poufności. Generał zaś zapewniał,  że jego kontakty z oficerami państw UE, NATO i Partnerstwa dla Pokoju, ściśle wiązały się z jego obowiązkami na kolejnych stanowiskach służbowych.

Media akcentowały, iż negatywne  postępowanie SKW wobec gen. Kraszewskiego miało wpływ na odłożenie generalskich awansów w roku ubiegłym.  To także kość niezgody, gigantyczne  rozbieżności w stanowiskach i poglądach pomiędzy MON  a ośrodkiem prezydenckiego kierowania systemem dowodzenia armią. Dziś wiemy, że b. minister Macierewicz obiecywał, obiecywał, ale na słowach i rozmontowaniu armii się skończyło. Dziś też wiemy, że b. minister obiecywał nawet wybudowanie Sanktuarium Wojska Polskiego na – nomen omen -  Łysej Górze!

Były już min. Macierewicz przesiąkł wrogością do gen. Kraszewskiego,  jak niedawna kandydatka demokratów Hillary Clinton do prezydenta Trumpa.  Czy słusznie?

Dostęp do informacji niejawnych odebrano Kraszewskiemu po szczegółowym badaniu, a przywrócenie mu poświadczenia oznaczałoby złamanie prawa – przekonywał Macierewicz

Warto dodać, że jeszcze w grudniu ur.  Biuro Bezpieczeństwa Narodowego stwierdziło, że „w uzasadnieniu negatywnej decyzji nie zostały przedstawione żadne powody odebrania dostępu do informacji niejawnych".

Obecnie, korzystną opinię o dostępie do informacji niejawnych musi jeszcze podpisać min. Kamiński. Wszystko wskazuje też na to, że żadna z priorytetowych wizji b. ministra obrony nie jest podtrzymywana przez min. Błaszczaka. Wręczenie nominacji generalskich symbolicznie zamyka okres rządów Antoniego Macierewicza w armii i jego konfliktu z prezydentem Andrzejem Dudą. Wręczenie nominacji ma się odbyć w Pałacu Prezydenckim (1 marca br.)  podczas Narodowego Dnia „Żołnierzy Wyklętych”.  Zwierzchnik Sił Zbrojnych, prezydent Andrzej Duda, na wniosek ministra obrony Mariusza Błaszczaka, mianował 14 oficerów Wojska Polskiego, którzy otrzymają stopnie generalskie i admiralskie. 

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: radio RMF FM

Publish modules to the "offcanvas" position.