Elita żyjących generałów z okresy PRL-u już może się czuć zagrożona. Ale nie tylko, ustawa przewiduje możliwość odbierania stopni wojskowych nawet pośmiertnie. W myśl projektu, przyjętego dziś przez rząd, tzw. ustawy degradacyjnej stopni oficerskich i podoficerskich pozbawiane będą osoby, które "będąc w organach bezpieczeństwa państwa działały na rzecz podtrzymywania reżimu komunistycznego oraz na szkodę państwa polskiego".
fot. Wojskowa Agencja Fotograficzna / w ciągu kilku tygodni lub jeszcze wcześniej ustawa trafi do laski marszałkowskiej
Już w ubiegłym roku min. Antoni Macierewicz zapowiadał, że do końca 2017 roku zostaną odebrane stopnie generalskie Wojciechowi Jaruzelskiemu i Czesławowi Kiszczakowi. Nawet niektórzy dziennikarze powątpiewali, że to się stanie faktem. Tymczasem premier Morawiecki, na wspólnym wystąpieniu z min. Błaszczakiem, nie pozostawia złudzeń.
- Chcemy nazwać zło - złem, dobro - dobrem, bohaterstwo – bohaterstwem – powiedział premier
Problem polega jednak na tym, że polska historia to nie zapis zero-jedynkowy, przypomnijmy sobie problem płk. Ryszarda Kuklińskiego, pośmiertnie awansowanego do stopnia gen. brygady. Bohater czy zdrajca?
Ustawa degradacyjna – główne założenia
W myśl projektu tzw. ustawy degradacyjnej stopni oficerskich i podoficerskich pozbawiane będą osoby, które "będąc w organach bezpieczeństwa państwa działały na rzecz podtrzymywania reżimu komunistycznego oraz na szkodę państwa polskiego".
W uzasadnieniu projektu czytamy, że jego celem jest "stworzenie możliwości prawnych pozbawienia stopnia oficerskiego i podoficerskiego”. I tu już dochodzą nieprecyzyjne ustalenia. Jeśli w tej ustawie, główny akcent postawiono na degradację gen. Wojciecha Jaruzelskiego oraz gen. Czesława Kiszczaka, to jakby na to nie spojrzeć byli oni i zmarli jako generałowie. Nawet dziś w Ameryce, nie mówi się o obalonym i pozbawionym praw publicznych płk. Kadafim inaczej niż "pułkownik", a tzw. rządzące elity i estabilishment w Polsce raczy zapominać, jak Edward Gierek odznaczył go Wielką Wstęgą Orderu Zasługi PRL. Ale wracając do meritum, korpus oficerski to oficerowie (młodsi i of. starsi), a generałowie, to generałowie. To po pierwsze.
Po drugie, członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, w tym jedyny polski kosmonauta gen. Hermaszewski też czują presję. Jednak gen. Hermaszewski, to tak naprawdę był li tylko dopisany ze względów propagandowych. I pomimo wcześniejszych przecieków o kolejnej przymiarce do tej ustawy, nadal zachowuje klasę. Nie chodzi użalać się do propagandowej tuby TVN-u „Kropki nad i”, nie ma parcia na szkło. Po trzecie, dlaczego w 1989 roku, podczas wyboru przez Zgromadzenie Narodowe Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta, ci co teraz rzucają kamienie nie wyszli przed szereg?
Po czwarte wreszcie, komu ustawodawca wręczy decyzje o degradacji?
fot. autoflesz.com/TVP1
Wyjaśnienie rzeczniczki rządu
Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, po przyjęciu ustawy degradacyjnej przez rząd wyjaśniła:
- Projekt obejmuje wszystkich członków WRON i KBW (dop. red. - Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego), ale "każdy przypadek będzie oceniany indywidualnie". IPN będzie wydawał swoją opinię na podstawie zgromadzonych dokumentów, na wniosek m.in. stowarzyszeń kombatanckich. Dopiero wtedy po uzyskaniu opinii minister obrony narodowej będzie podejmował decyzję - zapowiedziała
Na tę chwilę nikt jeszcze nie raczył się zastanowić, czy b. minister Macierewicz - tak mocno lansowany przez b. premier Beatę Szydło - nie działał na szkodę państwa polskiego? Tylko, że jego nie można pozbawić stopnia wojskowego, bo nigdy go nie miał, nawet nie służył w harcerstwie. A dziś kwestionuje dokonania generałów, których zdymisjonował w białych rękawiczkach (de facto dymisję przyjmuje prezydent RP).
O pozbawieniu stopnia będzie decydować:
- wobec generałów i admirałów – prezydent,
- w odniesieniu do pozostałych oficerów i podoficerów - minister obrony.
Postępowanie będzie wszczynane z urzędu lub na wniosek Ministra Obrony RP, IPN, Wojskowego Biura Historycznego, archiwów państwowych lub organizacji kombatanckich i niepodległościowych. Pozbawienie stopnia będzie następować w formie postanowienia. Co, ważne i było oczkiem w głowie b. min. Macierewicza - "ustawa degradacyjna" zezwala na pośmiertne pozbawienie stopnia wojskowego.
Obecnie obowiązująca „Ustawa o powszechnym obowiązku obrony” przewiduje możliwość utraty przez żołnierza stopnia wojskowego w razie:
- zrzeczenia się obywatelstwa polskiego,
- odmowy złożenia przysięgi wojskowej,
- uprawomocnienia się wyroku sądu orzekającego środek karny pozbawienia praw publicznych albo degradacji.
Negatywne opinie o projekcie wyraziły Związek Żołnierzy WP, Federacja Stowarzyszeń Rezerwistów i Weteranów Sił Zbrojnych RP oraz Zrzeszenie Weteranów Działań poza Granicami Państwa. Zarzucały one projektowi naruszenie konstytucji i brak szacunku dla stopnia wojskowego, zwracały też uwagę, że kwestie pozbawienia stopnia są już wystarczająco uregulowane.
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: TVP1![]()