Niemieccy związkowcy z Dolnej Saksonii oraz producenci samochodów Renault i Ford są przeciwni pomocy państwa dla "chorego" producenta samochodów PSA.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Producenci samochodów Renault i Ford są przeciwko ingerencji państwa w schorowanego rywala PSA Peugeot Citroen. Wcześniej, w Dolnej Saksonii, drugi największy akcjonariusz Volkswagena, wniósł sprzeciw. Producenci obawiają się nieuczciwej konkurencji. Gwarancja państwa w wysokości siedmiu miliardów euro finansowego zastrzyku dla francuskiego PSA zostało potwierdzona w ubiegłym tygodniu.
Stephen Odell, prezes Ford of Europe, powiedział, że obecnie na rynku są problemy ze sprzedażą samochodów, ale czy wsparcie Francji jest zgodne z prawem. Niedawno pisaliśmy, że Ford ogłosił w tym tygodniu plany zamknięcia fabryki w Belgii i w Anglii. W tym roku, producent samochodów przewiduje stratę w wysokości 1,5 mld dolarów w Europie i prawdopodobnie w przyszłym roku podobnie, o ile sytuacja nie poprawi się na rynku.
Także dyrektor finansowy Renault, Dominique Thorman, ogłosił, że jego firma będzie "ostro przestrzegać" przed wsparciem rządowym dla PSA. Renault uzasadnia swoje stanowisko faktem, że udzielanie pakietu pomocy dla jednego producenta stwarza nieuczciwą przewagę konkurencyjną. "To jest w naszym interesie, aby wykluczyć nieuczciwą konkurencję", powiedział na konferencji. Francja posiada 15 procent udziałów w Renault.
We wtorek związkowcy z Dolnej Saksonii wypowiedzieli się przeciwko pomocy firmie PSA przez Francję i ogłosili, że Niemcy żądają śledztwa zasadności pomocy producentowi przez Komisję Europejską. Prawo UE zabrania danemu państwu do wspierania własnej działalności gospodarczej, tak aby uzyskać nieuczciwą przewagę w porównaniu do firm branżowych w innych krajach UE. Wiceprezes finansowy Grupy PSA Jean-Baptiste de Chatillon broni pożyczki państwowej i podkreśla, że firma będzie spłacać ją po cenie rynkowej.
Źródło: Automobilwoche.de
Od redakcji: przypomnijmy rok 2007 i 2008 czyli początek kryzysu światowego, gdy największe amerykańskie banki (Goldman Sachs, Lehman Brothers) stanęły na progu bankructwa, a produkcja największych gigantów motoryzacyjnych takich jak GM, Ford, Chrysler chyliła się ku upadkowi. Wtedy każdy z prezesów amerykańskich koncernów błagał o pomoc państwa. Dziś Ford, a także związkowcy Dolnej Saksonii raczą zapominać o tamtym okresie.
