Polacy kupują nowe samochody, ale nie odwracają się od używanych, do łask wracają diesle!

Nadal sprowadzamy od naszych zachodnich sąsiadów używane auta, a kwiecień był wręcz  zajechanym miesiącem dla właścicieli komisów i prywatnych importerów. Jak twierdzi Instytut Samar to najlepszy okres od 1999 roku dla handlarzy. Co ciekawe, Polacy zaczęli znów zabiegać o ekonomiczne, choć leciwe diesle!

 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / jeden z najlepszych turbodiesli bmw E-46 320d 150KM, w mieście spala  5,7-6, l/100 km, na trasie potrafi łyknąć zaledwie 4,4 l/100 km, na pełnym zbiorniku można zrobić nawet 1200 km!

Jak to wytłumaczyć?
Dziennikarze i nieprzychylne nawet najnowocześniejszym samochodom z silnikiem Diesla redakcje próbowały zatopić wynalazek Rudolfa Diesla na kanwie afery „dieselgate” Volkswagena. Nie przewidziano jednak jednego, nie każdy jest celebrytą, zdolnym  kupić samochód elektryczny za co najmniej 130-160 tys. zł. (o TESLI nawet nie wspominamy), a hybrydy – chociaż coraz chętniej kupowane – nadal są relatywnie drogie.
A tak naprawdę - "elektryki" czy hybrydy (nawet plug-in) jeszcze nie są tak prestiżowe jak wypasione BMW, Audi czy Porsche. Niejako przy okazji ceny paliw na stacjach benzynowych poszły drastycznie w górę i już przekroczyły magiczną granicę 5 zł/litr. Na zwrot cen nie mamy co liczyć, a rząd jeszcze szykuje kolejną daninę na ratowanie elektromobilności w Polsce. Ponadto napięta sytuacja pomiędzy Iranem i Stanami Zjednoczonymi, niegasnący konflikt w Syrii, a także polityka Rosji - w znaczący sposób przyczyniają się do wzrostu cen baryłki ropy Brent.

Analitycy szacują, że eksport ropy irańskiej może spaść o około 250 tys. bbl/d (Barrels Per Day tj. baryłki na dobę), zaś samo przywrócenie sankcji może  docelowo ograniczyć dostawy ropy z Iranu o 0,5-1 mln bbl/d. Polska jest beneficjentem irańskiej ropy, a kraj ten eksportuje około 2,6 mln bbl/d ropy i kondensatu. Aż 67 proc. trafia na rynki azjatyckie (w tym Chiny i pomimo sankcji Korea Pn.) a pozostała część płynie tankowcami do Europy,  gdzie głównymi odbiorcami są: Turcja, Francja, Włochy, Grecja, jak również Polska.

I kwartał 2018 roku bardzo pomyślny dla importerów - nadal chcemy diesla
W okresie od stycznia do końca kwietnia Polacy zarejestrowali już przeszło 326,6 tys. aut pochodzących z rynku wtórnego, głównie z Niemiec. To 10,6 proc. więcej niż przed rokiem, co oznacza iż do końca roku sprowadzimy do kraju ponad mln pojazdów. Przypomnijmy, że w roku ubiegłym nie przekroczyliśmy bariery mln pojazdów z importu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / jeden z najlepszych silników Diesla na świecie 1.6 i-CTDI 120KM najdziemy w Hondzie Civic 10. generacji. Import z Niemiec lub Belgii może być strzałem w przysłowiową "10"...

Auta z silnikami Diesla stanowiły w kwietniu  43 proc. importu mierzonego liczbą rejestracji. To najwyższy jednostkowy wynik miesięczny zanotowany przez silniki wysokoprężne  od przeszło dwóch lat.

Polacy niezmiennie preferują auta niemieckie (41 proc.), dalej są marki francuskie (16,7 proc.), na końcu zaś japońskie (13,9 proc.). Najpopularniejsze modele to: Audi A4 (11 408 egz.), Volkswagen Golf (10 662 egz.),  Opel Astra (9 945 rejestracji), Volkswagen Passat (7 941 egz.) i BMW Serii 3 (7 845 zarejestrowanych egz.).

Ze Stanów Zjednoczonych najchętniej sprowadzamy takie modele jak: Ford Fusion (brat Mondeo),  Audi Q5, Audi A4, Audi A5, BMW Serii 3, VW Passat CC, a także Toyota Sienna (konstrukcyjnie Sienna bazuje na zmodyfikowanej płycie podłogowej Toyoty Camry, odziedziczyła po niej wiele rozwiązań technicznych) czy Acura (bliźniak Hondy Legend).

 

rdakcja autoflesz.com

Źródło: Instytut SAMAR

Publish modules to the "offcanvas" position.