Polski Fundusz Rozwoju przejmuję Pesę – umowa już gotowa

O kłopotach bydgoskiej Pesy wiemy nie od dziś, zmieniło się też zarządzanie firmą (obecnie to już trzeci prezes), zmienił się też właściciel. Pesa Bydgoszcz podpisała umowę w sprawie przejęcia jej udziałów przez Polski Fundusz Rozwoju. Oficjalne przejęcie ma nastąpić w połowie czerwca.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

- Zakończył się najważniejszy etap negocjacji, a strony uzgodniły i zaakceptowały szczegółowe warunki nabycia udziałów przez PFR - poinformowała na konferencji prasowej  spółka

- Zakończenie negocjacji i ostateczna decyzja o przejęciu przez PFR udziałów w firmie to dobra wiadomość dla firmy i jej pracowników, ale także czytelny sygnał dla naszych klientów i poddostawców. Pesa zyskała stabilnego inwestora, będzie miała zapewnione środki finansowe na realizację bieżących kontraktów i dalszy rozwój - mówi prezes Krzysztof Sędzikowski

- Realizujemy program restrukturyzacji, który ma przygotować firmę na nowe wyzwania, jednocześnie trwa produkcja w ramach zawartych umów. Robimy wszystko, by nasi klienci otrzymali w terminie spełniające ich oczekiwania pojazd - przekonuje prezes

Czy to oznacza wyjście na prostą? Z całą  pewnością nie, ale na jakiś czas przyhamuje widmo niewypłacalności. Pesa słynie z bardzo dobrych tramwajów, zwłaszcza typu „Swing”, które zakupiło miasto Bydgoszcz na dalszy rozwój komunikacji szynowej w grodzie nad Brdą.  Wierzymy, że kondycja finansowa spółki poprawi się po wpompowaniu zastrzyku świeżej gotówki z kilku banków. Muszą też wpłynąć nowe zamówienia na dostawę  kolejnych pojazdów szynowych, konkurencyjnych nie tylko cenowo, ale  - przede wszystkim - jakościowo. To jeden z czynników, który był podnoszony przez konkurencję i odbiorców bydgoskich tramwajów.

Problemy zaczęły się trzy lata temu

- Pozyskano zbyt wiele zamówień i firma się, kolokwialnie mówiąc, zacięła. Robiono zbyt dużo innowacyjnych i wymagających wiele czasu i pracy projektów, a za mało produktów powtarzalnych - obrazowo tłumaczył problem obecny prezes Pesy, Krzysztof Sędzikowski

Płynność finansowa to jedno nieszczęście,  nieterminową realizację zamówień, kary umowne czy problemy z pozyskiwaniem gwarancji ubezpieczeniowych koniecznych do zawierania nowych umów - to już grad niepowodzeń. Finansowe doładowanie -  w listopadzie zeszłego roku - zgodziło się dostarczyć konsorcjum sześciu  banków (PKO BP, Pekao, Banku Gospodarstwa Krajowego, Raiffeisen Polbanku, BZ WBK i mBanku) – w sumie na 200 mln zł.

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.