Cullinan - byliśmy na premierze Rolls-Royce’a, diamentu wśród SUV-ów

Warszawa, 30 sierpnia br., przed południem. W Autoryzowanym Salonie Rolls-Royce Motor Cars przy ul. Ostrobramskiej 73  odbyła się pierwsza w Polsce prezentacja najbardziej luksusowego SUV-a na świecie, którą poprowadzili przedstawiciele producenta z Goodwood. Przed Państwem Rolls-Royce Cullinan - pierwszy w historii marki tego typu model.

 fot. Jakub Kozłowski, autoflesz.com

Najnowszy model, najbardziej elitarnej marki z Goodwood rozpala emocje. Jeszcze podczas prezentacji przez szefów z Goodwood, gdy SUV był okryty czarną kołderką,  słychać było szemranie i oczekiwanie na pierwszy kontakt z tym pionierskim modelem i figurką „Spirit of Ecstasy”.

Kilka faktów z prezentacji
Projektanci Rolls-Royce’a spróbowali połączyć uniwersalność SUV-a z luksusem limuzyny. Tak robi ostatnio wielu producentów:  Lamborghini Urus, Bentley Bentayga, Maserati Levante, Porsche Cayenne, a nawet... Ferrari  (FUV – Ferrari Utylity Vehicle, ale dopiero w 2019 roku).

W efekcie otrzymano dostojną bryłę nadwozia, o dużym prześwicie i komforcie dla koronowanych głów. Rolls-Royce, podobnie jak Bentley to  konserwatyści o rozpoznawalnej kresce nadwozia i ustalonym prestiżu. Cullinan, jak niemal każdy model z Goodwood posiada niemal  wszystkie cechy charakterystyczne dla brytyjskiej ikony motoryzacji. Już na pierwszy rzut oka wyróżnia się ogromną atrapą chłodnicy, reflektorami  w technice  LED i wspominaną już figurką „Spirit of Ecstasy”.  Element ten - od lat -  stanowi rozpoznawalny detal dla każdego Rolls-Royce’a.
Ponadto, w nowym modelu  znalazły się również dobrze znane drzwi, niektórzy twierdzą,  iż wyglądają jak pancerne wentyle bezpieczeństwa BMW serii 7 High Security. Brytyjczycy nazywają je suicide doors (drzwi samobójców) . Fakt, dodają one jeszcze więcej charakterystycznego sznytu do nadwozia Cullinana, co więcej, otwierają się bardzo szeroko, a dzięki  tylnym drzwiom otwierającym się przeciwsobnie,  wsiadanie jest proste jak nigdy dotąd.  Całość w kolorze magma red prezentowała się olśniewająco. Kolorystyka, ogrom dodatków, jak również ręczne wykonanie detali (ze skóry i szlachetnego drewna)  na pewno zadowolą zagorzałych miłośników marki (czytaj: bardzo bogatych miłośników).

 fot. Jakub Kozłowski, autoflesz.com

Jak przystało na Rolls-Royce’a  - Cullinan jest potężny, tu wszystko jest „naj”.  Nadwozie ma ponad 5 metrów długości, ponad 2 szerokości (i 1835 mm wysokości). Dodajmy, że rozstaw osi tego olbrzyma wynosi zaledwie 3295 mm. Całość stoi na  22 calowych felgach z oponami Continentala (na życzenie można zamówić opony  typu run flat). Duże rozmiary przekładają się na ilość miejsca w środku i bezproblemowe pokonywanie nierówności . Zarówno z przodu jak i na tylnej kanapie można robić znacznie więcej niż tylko siedzieć w tradycyjnej ciasnocie. Bagażnik o poj.  560 litrów przystosowany jest do przewożenia nart, rowerów czy najnowszych telewizorów z rozdzielczością 4K, co więcej,  ma bardzo ciekawie rozkładany próg załadowczy.

W środku bajeczne wykorzystanie przestrzeni
Mogliśmy się przekonać, że  Rolls-Royce to synonim luksusu, niedościgniony wzorzec dla innych producentów. Fantastyczne fotele, obszyte ręcznie najlepszej jakości skórą,  zapewnią komfort nawet w ekstremalnych  warunkach (jakie mieliśmy pod koniec sierpnia w Polsce, są dodatkowo wentylowane). Producent przewidział dwa warianty tylnej kanapy – dla trzech osób tj. bardziej praktyczną; a w tej konfiguracji otrzymujemy możliwość złożenia tylnej kanapy i powiększenia bagażnika do 1930 litrów objętości.  Dla 2 osób – w której pomiędzy fotelami znajduje się konsola z miejscem na napoje oraz... samochodowa lodówka. Ciekawostką jest system ułatwiania wysiadania (tzw. system przyklęku jak w autobusach),  który obniża samochód aż o 40 mm.

 fot. Jakub Kozłowski, autoflesz.com

Siłacz pod maską
Pod maską tego arystokraty znajdziemy tradycyjną jednostkę Rolls-Royce’a  12-  cylindrowy silnik o pojemności 6,75- litra i mocy 571 KM (aż  850 Nm). Dzięki temu, ten ważący ponad 2,5 tony SUV może bez trudu zamknąć wskaźnik prędkościomierza. Prędkość maksymalna  ponad 250 km/h została ograniczona elektronicznie. Tym samochodem nie wypada rolować asfaltu, korzystać z najtańszych stacji paliw, ani parkować pod Biedronką.

Rolls-Royce jest wyposażony w stały napęd na cztery koła, nie ma tu tradycyjnego reduktora. Zamiast tego producent zainstalował tryb "Everywhere",  to ECU (komputer pokładowy) zadba o to, żeby jazda w terenie obyła się bez większych trudności. Niestety trudno nam powiedzieć, w jakim terenie testowano tego SUV-a, mamy nadzieję że będzie tak dobry jak Land Rover Jej Królewskiej Mości. Model ten posiada wyrafinowane zawieszenie (adaptacyjne zawieszenie), może pokonywać brody i bystrza rzek o głębokości do 540 mm.

fot. Carscoops / silnik to małe dzieło sztuki o słusznej mocy. Przypomnijmy, że Rolls-Royce jest cenionym producentem silników lotniczych...

Jeśli chodzi o skrzynię biegów, to specjalnie dla angielskiej marki automatyczną skrzynię biegów  o 8- przełożeniach przygotowała firma ZF. O zużycie paliwa nie pytajcie, bo jak twierdzą szefowie PR z Goodwood nikt - kogo stać na tę markę - o to nie pyta.

Pozycjonowanie
Kiedy omówiliśmy już kwestię linii nadwozia i wyposażenia przejdźmy do zastosowania tego modelu. Według producenta jest to najbardziej uniwersalny Rolls-Royce jaki powstał. Peter Shoppmann,  dyrektor regionalny Rolls-Royce Motor Cars zapowiadał, że jest to idealny samochód na wypad np. ryby czy na Puchar Świata w Skokach Narciarskich do Zakopanego.  Cóż, cieszy nas angielski dowcip, ale znajomości polskich realiów i szacunek dla producenta nie pozwala nam na skomentowanie tego hasła.

fot. Jakub Kozłowski, autoflesz.com

Za właściwości jezdne odpowiada pneumatyczne zawieszenie. Rzeczywiście jest więcej niż komfortowe, ale podobnie jak w Lexusie i najnowszym Audi A8 czy BMW serii 7,  musi być serwisowane  (a w konieczności wymienione) po każdych 100-150 tys. km.

Według producenta jest to idealny samochód dla najmłodszych milionerów.  Tworząc SUV-a  Rolls-Royce chciał znaleźć niszę w modzie na ten segment. Z całą pewnością, to uniwersalny pojazd dla celebrytów, aktorów, jak i sportowców (szczególnie golfistów). Na parkingu najlepszego pola golfowego w Polsce First Warsaw Golf & Country Club z pewnością będzie budził podziw i sensację!

Bezpieczeństwo bierne i aktywne – wszystko co można sobie wyobrazić
Według przedstawicieli marki - Cullinan ma doskonale radzić sobie w każdych możliwych warunkach. Do dyspozycji kierowcy są wszystkie najnowocześniejsze technologie bezpieczeństwa aktywnego i biernego np.: system utrzymujący pas ruchu, kamera noktowizyjna, aktywny tempomat czy system wykrywania pieszych. Całość ma dodatkowe gadżety przydatne kierowcy na każdą okazję (np. firmowy parasol, pojemnik do kostek lodu, automatyczny system powiadamiania o niebezpieczeństwie, a nawet drukarka Wi-Fi).  

fot. Jakub Kozłowski, autoflesz.com

Za niesamowity luksus i najwyższą jakość przyjdzie nam jednak słono zapłacić. Za podstawową  wersję nowego Rolls-Royce’a trzeba  zapłacić  275 tysięcy euro netto; za lepiej wyposażoną wersję cena wzrasta do 330 tysięcy euro.

Skąd wzięła się nazwa pierwszego SUV-a w historii marki?
Nazwa nawiązuje  do największego i najczystszego ze znalezionych dotąd diamentów. Diament Cullinan wydobyto  w 1905 roku w kopalni Premier Diamond Mining Company Ltd.,w RPA. Słynny klejnot (aż 3106 karatów) został nazwany na cześć sir Thomasa Cullinana, odkrywcy i właściciela kopalni diamentów.  Obecnie diament Cullinan jest podzielony na 105 mniejszych części. Brylanty z tego samorodka do dzisiaj zdobią królewskie insygnia: brytyjskie berło królewskie, brytyjską koronę państwową oraz koronę królowej Marii.

fot. Jakub Kozłowski, autoflesz.com

Przyszłość Rolls-Royce'a
Jak twierdzi Peter Schoppmann, dyrektor regionalny Rolls Royce Motor Cars firma nie uznaje półśrodków i napędów hybrydowych:

- Chcemy przeskoczyć świat hybryd i znaleźć się z  Rolls-Roycem w świecie samochodów w pełni elektrycznych. Nie chcemy półśrodków. O tym, kiedy to się stanie, zadecydują przede wszystkim nasi klienci - powiedział Schoppmann

 

Od redakcji: dziękujemy Pani Magdzie Konstantynowicz za zaproszenie na pierwszą w Polsce prezentację, pierwszego SUV-a elitarnej marki.

 

Jakub Kozłowski, student UKSW w Warszawie, obsługa własna
redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.