Od poniedziałku nie musisz mieć przy sobie dowodu rejestracyjnego i obowiązkowego blankietu poświadczającego zapłacenie OC. Potwierdziło to ministerstwo cyfryzacji, min. Marek Zagórski podpisał oficjalny komunikat w tej sprawie.
fot. autoflesz.com
Czy to dobra decyzja? Policjanci i służby uprawnione do kontroli kierowców twierdzą, że to spowoduje falę niepotrzebnych nieporozumień. Niemniej, dowód rejestracyjny – ważny dowód rejestracyjny - jest dokumentem niezbędnym podczas badania technicznego, przy sprzedaży auta czy wyjazdu właściciela auta za granicę. Ubezpieczenie OC - ważne ubezpieczenie – teraz sprawdzi funkcjonariusz w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) lub na stronie www. ufg.pl.
W dalszym ciągu trzeba mieć przy sobie prawo jazdy i dowód osobisty.
Na odejście od karania za brak dowodu rejestracyjnego przy kontroli drogowej pozwala przygotowana przez Ministerstwo Cyfryzacji nowelizacja ustawy - Prawo o ruchu drogowym - uchwalona przez Sejm w 9 maja 2018r. (Dz.U., poz.957).
Marek Zagórski, minister cyfryzacji podpisał komunikat, który zwolnił kierowców z konieczności posiadania przy sobie dokumentów pojazdu. Komunikat został opublikowany i po trzech miesiącach - właśnie od 1 października - zmiana wchodzi w życie.
Ministerstwo ma jednak bata na kierowców ignorujących ważność badania technicznego. Od dnia 1 października 2018r. w przypadku, gdy pojazd nie spełnia wymagań ochrony środowiska, zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi ruchu drogowego, uprawniony organ odnotuje zatrzymanie dokumentu w systemie informatycznym. Informacja o zatrzymaniu ma być przekazana do Centralnej Ewidencji Pojazdów, a kierujący otrzyma, jak dotychczas, pokwitowanie.
Jeśli pojazd jest zarejestrowany poza granicami Polski, to podczas kontroli musisz okazać dowód rejestracyjny i odpowiednie ubezpieczenie. Oznacza to, że dokumentu musisz mieć przy sobie.
W bazie CEPiK można sprawdzić ilość punktów karnych (na www.obywatel.gov.pl), stan techniczny autobusu (np. przed wycieczką szkolną, również na www.obywatel.gov.pl). Korzystając z usługi „Mój Pojazd” można również sprawdzić wszystkie dane (np. historia pojazdu - można to zrobić online), jakie na temat naszych samochodów są w bazie CEPiK.
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: www.gov.pl
Z ostatniej chwili:
13 października, br. - stacje diagnostyczne mają kłopot z wprowadzaniem danych o ważnych przeglądach do bazy CEPiK. A cierpią kierowcy.
Co dziesiąta stacja kontroli pojazdów nie ma w tej chwili dostępu do bazy CEPiK 2.0. Powód? Oczekiwanie na odnowienie specjalnego certyfikatu przez resort cyfryzacji. A ten proces może trwać nawet do 30 dni, co generuje spore problemy dla kierowców. Podczas kontroli policjanci bowiem nie widzą, że samochód przeszedł badanie techniczne.
O tym, że niektóre stacje kontroli pojazdów wciąż nie mają uprawnień, by korzystać z centralnej bazy CEPiK 2.0, informowało kilka dni temu RMF FM. Okazuje się, że problem może dotyczyć nawet co dziesiątej stacji. Jak donosi tvn24bis.pl, na odnowienie certyfikatu oczekuje 520 z 5,2 tys. takich jednostek. To oficjalne dane Ministerstwa Cyfryzacji.
