Konsekwencje skandalu "dieselgate" – składowane auta rdzewieją i generują dodatkowe koszty

Afery dieselgate to nie tylko odszkodowania dla właścicieli diesli z wadliwym oprogramowaniem. Obecnie to  problem z parkowaniem samochodów Grupy VW (Volkswagen i Audi). W samych Stanach Zjednoczonych, trzeci na świecie koncern motoryzacyjny  musiał odkupić od właścicieli 350 tys. aut z trefnym oprogramowaniem.

fot. YouTube / pustynne składowisko nieopodal Kalifornii

Jak podaje Agencja Bloomberg koszt tej operacji szacuje się na  ok. 7,5 mld dolarów. Do tego trzeba będzie doliczyć koszty parkowania w... No właśnie. Do tego celu  wykorzystano lotnisko logistyczne Victorville w Kalifornii, ale i tam zaczyna brakować miejsca. Inne "parkingi"  np. stadion piłkarski w Detroit czy pustynia też jest zapełniony.

Co ciekawe, rzeczniczka Volkswagena Jeannine Ginivan  oświadczyła, że parkujące, niechciane samochody są... regularnie serwisowane. Cóż, to już nie jest śmieszne, to – bez obrazy - wyjątkowo bezczelne. Koncern nie myśli już o złomowaniu, marzy o ponownym wprowadzeniu na tamtejszy rynek,  po dokonaniu zmian w oprogramowaniu. Problem w tym, iż nawet czynności naprawcze nic nie pomogą, gdyż kierowcy nie chcą tych samochodów, po wtóre ich parametry są niezadowalające (o wiele słabsze niż przed modyfikacją).

Podana suma to tylko część wydatków, koncern ma w sumie wypłacić aż 25 mld dol. na spłaty dla b. właścicieli, dealerów, a także nawiązkę na konto kary dla rządowych agencji zajmujących się ochroną środowiska.

Auto Gaz Holandia

Zgodnie z sądowym rejestrem publicznym, tylko w grudniu 2017 r. Volkswagen odkupił od użytkowników 335 tys. pojazdów, z tego odsprzedał 13 tys. sztuk i złomował 28 tys. aut. Obecnie koncern składuje ponad 350 tys. samochodów - zgodnie z wyrokiem sądu - maksymalnie do czerwca 2019 r. Warto przypomnieć, że w czasie tsunami i katastrofy elektrowni Fukushima w Japonii, japońscy producenci od razu złomowali pojazdy (Mitsubishi, Toyota, Nissan), które uległy podtopieniu. Wówczas nie kalkulowano, co zrobić, tylko zrobiono. Konsekwencją tego było tąpnięcie w rankingu największych producentów aut na świecie. 

A może tak wyeksportować te trefne auta do Polski, za okazyjnie niską cenę? Co ciekawe, pomimo afery wszech czasów Amerykanie nie zniechęcili się do silników Diesla i nadal  cieszą się bardzo dużą popularnością. W Polsce nie informuje się kierowców i karach i działaniach naprawczych, tylko permanentnie drąży się temat zanikającej popularności silnika Diesla. O tym, że łatkę przypina się także do jednostek benzynowych informują nieliczni, ale przypomnijmy, że podobne działania Grupy Volkswagena wykryto w Niemczech, choć twardych dowodów nie ma, sprawa jest rozwojowa. To wygląda tak, jak polityka samej Angeli Merkel, wycisza się skandale z imigrantami, a polityka "Otwartych drzwi" nie wyszła, była wielkim błędem. Tak to ocenił sam Bill Geats. Dziś Merkel zgadza się na deportacje i obozy przejściowe, aby nie stracić władzy, co więcej,  zawiązuje sojusze z  Horstem Seehoferem, szefem siostrzanej partii CSU z Bawarii. Podobnie będzie z dieslem, tylko niewielu chce o tym mówić otwartym tekstem!

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: Bloomberg, YouTube, moto.wp.pl, spidersweb.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.