A jednak to prawda – elektryki porażone własnym prądem!

Była afera „dieselgate”, niewykluczone iż wywołana celowo, później nowa norma homologacyjna WLTP,  teraz niespodziewany zwrot, właśnie w kierunku... jednostek Diesla. Co ciekawe, wnioski  rzucające cień na samochody elektryczne  składają  niemieccy eksperci z Berylls Strategy Advisors GmbH. Dodajmy, to nie jest lipa jak Amber Gold!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Toyota Prius plug-in

Jak to możliwe?
Już dużo wcześniej pisaliśmy, że jazda samochodem elektrycznym z bateriami wytwarzanymi – mówiąc najprościej – z węgla, to żadna ekologia. Co więcej, w dobie drożejącej energii elektrycznej, przejechanie 100 km "elektrykiem" wcale nie jest tańsze,  niż jazda sprawnym dieslem. Nie do wiary, a jednak to prawda!

Berylls Strategy Advisors GmbH to firma  konsultingowa z Monachium, działająca na rynku motoryzacyjnym, aż na trzech kontynentach. Specjaliści pracujący w niej zadali sobie dużo trudu i przeanalizowali tzw. ślad  węglowy*  w odniesieniu do kompleksowej produkcji samochodu elektrycznego.

Oświadczenia, ekspertyzy, doradztwo  ekspertów motoryzacyjnych firmy Berylls Strategy Advisors GmbH  są publikowane i zamawiane  w różnych mediach. To także wyrocznia traktująca profesjonalnie najważniejsze  wydarzenia i opiniująca  różne trendy w świecie motoryzacji (np.  ADAC,  Motorwelt, Focus, Spiegel Online czy Business Insider).

*/ ślad węglowy - wyprodukowanie, eksploatacja, złomowanie

Całun Turyński także przebadano w sposób naukowy
Przypomnijcie sobie teraz hipotezy dotyczące słynnego Całunu Turyńskiego**

 **/ badania  przeprowadzono przez trzy niezależnie laboratoria — w Zurichu, Oxfordzie i Arizonie, a ich wyniki opublikowane zostały w prestiżowym piśmie Nature w 1989 roku. Jednym z najistotniejszych badań Całunu było tzw. datowanie radiowęglowe, tj.  wyznaczenia daty jego powstania, dzięki pomiarowi zawartości izotopu węgla 14C. Wynika z niego, że Całun powstał w latach 1260-1390. Jednym słowem, to zwrot w dotychczasowej ścieżce prawdy, nad którą pochyla się syndologia. /źródło:  dr hab. Piotr Sułkowski, Uniwersytet Warszawski/

Jaki to ma związek z dotychczasowymi rewelacjami nt. samochodów elektrycznych. Cóż. Być może tylko taki, iż wreszcie to kolejny dowód naukowców, fizyków i analityków, a nie tylko ludzi od  PR-u  największych koncernów motoryzacyjnych, już widzących miliardy dolarów w kolejnym elektrycznym biznesie. To nie tak, trzeba powiedzieć uczciwie... wreszcie mamy na to dowody. Szkoda tylko, że i w Polsce elity uwierzyły w tę moc, zachłystując się nie tylko bankrutującą TESLĄ, ale także autobusami elektrycznymi z Chin i forsowaniem elektromobilności przez Izrael. Tym trendom nie oparł się także i nasz premier, jak również  Sejm przepychając stosowną ustawę (i uchwalając opłatę emisyjną) i firmy pragnące szybko zarobić (np. ładowarki średniej i dużej mocy GreenWay Polska).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / BMW i3 przejechanie 100 km za 8 zł do wabik na klienta

Diesle jeszcze wrócą!
Wróćmy jednak do Berylls Strategy Advisors GmbH, otóż analitycy doszli do wniosku, że rezygnacja z samochodów z silnikami Diesla, wcale nie jest ekologiczna. Warto tu dodać, iż  wspominana na początku uwaga dotycząca kosztów przejechania 100 km samochodem elektrycznym i nowoczesnym dieslem common rail – na korzyść tego ostatniego – dotyczy sytuacji ładowania „elektryka” na tzw. szybkiej stacji (dużej mocy), gdzie aktualna taryfa na stacjach opanowanych przez GreenWay Polska wynosi już 2,57 zł  /1 kWh.

Zaznaczamy też, iż samochody elektryczne mają sens, jeśli energia do ładowania ich akumulatorów pochodzi z odnawialnych źródeł energii (np. z elektrowni wiatrowych czy elektrowni wodnych).

Analitycy  Berylls Strategy Advisors GmbH zwracają też uwagę – nie tylko na produkcję samych akumulatorów – ale na wspomniany ślad węglowy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Renault Twizzy

- W Niemczech popularny  samochód elektryczny powinien być eksploatowany co najmniej 10 lat, aby zrównoważyć ścieżkę konkurencyjności z tradycyjnym  silnikiem spalinowym – czytamy w opracowaniu Berylls Strategy Advisors GmbH

Jeszcze ciekawiej jest z autobusem elektrycznym, gdzie jego amortyzacja może potrwać nawet 24 lata (a nawet dłużej)!

Akumulatory do "elektryków" też mają swoją sprawność
Kolejna sprawa to spadek pojemności samego akumulatora (potocznie sprawność), badany np. na dystansie 100 tys. km. Jest on spory, dużo  zależy też od zastosowanych baterii, jak również temperatury ich pracy. Średnio przyjmuje się, iż wynosi on (spadek pojemności) ok. 20- 25 proc. W przypadku akumulatorów Toyoty koncern daje aż 10 lat gwarancji, inni deklarują 6-8 lat. Oznacza to, że spadek po 6-8 latach eksploatacji może  nawet wynieść 60 proc! Czy chcielibyście jeździć elektrykami  z takimi bateriami? No właśnie.

Jednym słowem, jeśli masz dobrego diesla, traktuj jego agonię,  jak kolejny motoryzacyjny boom na opony wielosezonowe. Żadna firma oponiarska nie powie "nie", jeśli można na tym zarobić. To twój problem, jeśli zabraknie ci przysłowiowych 20 cm, aby nie wjechać sąsiadce w... "kufer".

O tym mówi się za mało
Chodzi o metale ziem rzadkich (MZR), które przy obecnych technologiach są niezbędne do produkcji nie tylko baterii hybrydowych, ale także magnesów neodymowych w silnikach elektrycznych (np. neodym). Ponadto wiele z tych metali ziem rzadkich wykorzystuje się w produkcji telewizorów najnowszej generacji, smartfonów czy komputerów. Dlaczego o tym mówimy, bo aż 93 proc. tych pierwiastków, bądź koncesje na ich wydobycie posiadają Chiny. To Kraj Środka jest największym potentatem nie tylko w produkcji aut elektrycznych, ale także eksporterem komponentów do ich produkcji. Co więcej, niemal wszystko co ma związek z elektroniką produkowane jest w Chinach (nawet Nikon i Canon tu produkuje czy uzbrojenie - najpopularniejszy na świecie karabinek  AK 47). 

Przypomnijmy, że TOYOTA Motor Co. nie wchodzi mocno w produkcję aut elektrycznych. Tylko jedną z przyczyn jest brak własnych surowców potrzebnych do ich produkcji, zniewalająca większość pochodzi z importu. Tak było od czasu zakończenia II wojny światowej, tak jest teraz.

 

- przeczytaj koniecznie:

 

redakcja autoflesz.com

Źródło:  Berylls Strategy Advisors GmbH, motoryzacja.interia.pl, Bloomberg

Publish modules to the "offcanvas" position.