Skoda Scala ma zastąpić nie najlepiej sprzedającego się Rapida. Olivier Stefanie, nowy szef stylistów Skody zmienił dotychczasowy styl projektowania. Naszym zdaniem tchnął nowe życie w tę najchętniej kupowaną w Polsce markę. Najnowszy model Skody wejdzie do sprzedaży już na początku przyszłego roku. Ceny powinny być nieco wyższe niż nadal sprzedawanego Rapida.
fot. Skoda
Scala, przynajmniej z tyłu przypomina modne kształty Volvo V40, jest ładna i energetyczna jak Jennifer Lopez. Ma zawalczyć o bardziej wymagającego klienta. Scala powstała na platformie MQB A0 (znanej z Volkswagena Polo), ale powalczy o klientów segmentu C. Przypomnijmy, że matka koncernu z Wolfsburga (tj. VW Golf) otrzymała płytę MQB A. Wymiary Scali (długość 4362 / szerokość 1793 / wysokość 1471 mm) i rozstaw osi 2649 mm znamionują znacznie więcej niż wynikałoby to z możliwości przyjętej do produkcji płyty podłogowej. W każdym bądź razie 5-drzwiowy kompakt ma doskonale zaprojektowane wnętrze i większy bagażnik od VW Golfa. Do produkcji wejdzie tylko w tej wersji (liftback na tę chwile nie jest prognozowany).
Skoda Scala, jak wzmiankowaliśmy, jest też przestronna i zdolna do bezproblemowego przewiezienia siatkarzy na trening. Docenią to także kierowcy taksówek i młode rodziny, gdyż nikt przy słusznym wzroście nie będzie szorował głową o podsufitkę, a bagażnik nowego modelu ma aż 467 l (1410 po złożeniu tylnego oparcia).
Jak zwykle projektanci systemów bezpieczeństwa zadbali o nowości: znajdziemy tu system Protect Assist (napina pasy bezpieczeństwa i domyka okna na okoliczność kolizji). W podstawowej wersji znajdą się systemy Lane Assist (monitorowanie przedpola z możliwością automatycznego hamowania) oraz Front Assist (zabezpieczenie przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu).
fot. Skoda
- Wraz z nową Skodą Scala otwieramy nowy rozdział w klasie kompaktów. Scala wyznacza nowe standardy, bezpieczeństwo i styl - powiedział Bernard Maier, CEO Skody
Silniki: motor 1.0 TSI 95- oraz 115 KM lub najmocniejszy 1.5 TSI 150 KM. Skoda zachowała także turbodiesla 1.6 TDI 115 KM (250 Nm). Wszystkie wersje mogą współpracować z 7-biegową przekładnią DSG, oczywiście za dopłatą (za wyjątkiem najsłabszej wersji). Producent planuje także wersje gazowe, w szczególności 1.0 G-TEC (90 KM, 145 Nm) zasilaniem CNG. Przypomnijmy, że to właśnie medium znalazło się w ustawie o elektromobilności. O wersji LPG trudno w tej chwili przesądzać, ale producent nie wykluczył tego medium z obiegu.
Cena: jeszcze nie ustalona, ale wszystko wskazuje, że będzie nieco wyższa od Rapida (58.000 zł z bonusem 49.500 zł).
redakcja autoflesz.com![]()