To nie diesle, jak chcieliby niektórzy redaktorzy mediów piszących o motoryzacji, ale bmw serii 3GT powędruje do muzeum. Liftback, ze ściętym tyłem, nie przypadł do gustu klientom bawarskiego koncernu.
fot. BMW
Jednak tak naprawdę odstawka „trójki” wiąże się z oszczędnościami. Tak wyrwane z budżetu pieniądze koncern przeznaczy na koleje inwestycje i auta dla prawdziwych entuzjastów.
BMW serii 3 Gran Turismo, oznaczone kodem F34 pojawiło się w 2013 roku i miało uzupełnić serię X3. Słaby popyt podniósł ciśnienie bossom koncernu.
Rezygnacja oznacza duże oszczędności na poziomie 12 mld euro do 2022 roku. BMW należy bowiem do tych koncernów, co nie rezygnują z turbodiesli, ale mają rozepchaną do granic przyzwoitości gamę silnikową. Nasze wiewiórki podpowiadają, iż producent chce te środki przeznaczyć na gamę aut elektrycznych np.: mini Electric, bmw iX3, i4 oraz iNext, a także i3.
Model ten jest napędzany przez silniki czterocylindrowe o pojemności 2,0- litra i sześciocylindrowe 3,0- litra (zarówno benzynowe, jak i wysokoprężne). Napęd jest przekazywany na koła tylne za pośrednictwem sześciobiegowej przekładni manualnej, bądź automatycznej 8-biegowej. Silnik jest ustawiony klasycznie wzdłuż osi pojazdu. Opcjonalnie „trójka” może zostać wyposażona w napęd na cztery koła Xdrive (z wyjątkiem 318d).
redakcja autoflesz.com![]()