Rocznica katastrofy smoleńskiej: wrak Tu-154M nadal w rękach Rosjan – jednak nie zostanie zwrócony

O zwrot wraku rozbitego samolotu mocno zabiegał Radosław Sikorski - przynajmniej tak się chwalił - b. minister spraw zagranicznych. Ale i on nie dał rady. Wszystko wskazuje na to, że podobna sytuacja się powtórzy. Maria Zacharowa, szefowa MSZ Rosji jasno dała do zrozumienia, że wrak samolotu nadal nie może zostać zwrócony Polsce. Oficjalnie, trwa śledztwo...

fot. archiwum TVN

Przypomnijmy, że również Bruksela zajęła się problemem wraku, efekt był taki, iż Federacja Rosyjska powiedziała „niet”. Co więcej, buńczuczne wypowiedzi b. ministra Macierewicza także spaliły na panewce i rozwścieczyły stronę rosyjską. Dziś nie ma już ministra, nie ma też samolotu.

Według Zacharowej, śledztwo  prowadzone  przez rosyjski Komitet Śledczy w sprawie katastrofy smoleńskiej, nie zostało zakończone, a wrak samolotu - dowód rzeczowy w tej sprawie - nadal nie może zostać zwrócony Polsce. Problem w tym, że jakakolwiek sprawa dot. wraku traktowana jest przez rosyjskie służby,  jak epidemia dżumy. Nawet właściciel pola pod Smoleńskiem, gdzie rozbił się Tupolew, nie może podejmować żadnych decyzji bez zgody Moskwy.

Polskie MSZ lakonicznie wydało oświadczenie, iż strona polska oczekuje zwrotu wraku Tupolewa... niezwłocznie. Niezwłocznie, czyli w rozumieniu Rosjan – nigdy!

redakcja autoflesz.com

Źródło: TVN

Publish modules to the "offcanvas" position.