To już seria niepowodzeń Elona Muska, tym razem do spalenia Tesli S doszło w podziemnym garażu w Szanghaju. Na szczecie nikomu nic się nie stało, ale płonący model S wyrządził szkody w autach zaparkowanych w pobliżu.
fot. twitter.com
To nie pierwsza wpadka Tesli z pożarem w tle. Niedawno model X stanął w płomieniach na autostradzie w Kalifornii, jego kierowca nie przeżył. Grozy tej ostatniej sytuacji dodaje fakt, iż chowane klamki uniemożliwiły otwarcie drzwi osobom ratującym kierowcę. Dopiero strażacy wybili szyby, ale pomoc przyszła za późno. Elon Musk milczy, myśli jedynie o podbojach Marsa.
Gdy Lexus i Toyota miały problemy z tzw. samoprzyspieszaniem wszystkie mainstreamowe media w napadzie histerii grzmiały! Dziś nawet nie wspominają o... urwanych drzwiach w Maserati przez głupotę pewnego dziennikarza w ekskluzywnym Maserati.
redakcja autoflesz.com![]()