GDDKiA wezwała włoskiego wykonawcę odcinków S5 do natychmiastowego i bezzwłocznego zwiększenia zaangażowania na budowie, powrotu na budowę ekip pracujących i sprzętu budowlanego. Konsekwencją braku realizacji wskazanych robót będzie odstąpienie od umowy. To straszak, jak rządowa specustawa na nauczycieli, którzy nie chcieli klasyfikować maturzystów. Ale w perspektywie niekończenia budowy - do końca tego roku - nie wygląda to dobrze.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Już kilkakrotnie robiliśmy rekonesans jadąc do Gdańska czy w drugą stronę do Poznanie. Niemal wszędzie jest podobnie, kilku robotników, stojący sprzęt, duże zaległości w planach budowy. Co więcej, w rejonie węzła Żołędowo - jak nas informowali mieszkańcy - ekipy budowlane wrzucały odpady (śmieci) pod budowę przyszłych nasypów. Okazuje się, że takie praktyki to norma, a nowy inżynier kontaktu odcinka bydgoskiego Radosław Kantak powinien o tym wiedzieć.
Jednym słowem jest źle, bałagan, rażące odstępstwa od zawartej z wykonawcami umowy, zaległości finansowe ze strony dwóch głównych wykonawców IMPRESA PIZZAROTTI & C.S.p.A. i Sallini (odcinek trasy S3 w okolicach Polkowic, obwodnica Częstochowy, odcinek S7 Checiny-Jedrzejow). Nas oczywiście interesuje S5, która naszym zdaniem nie zostanie oddana w terminie – do końca tego roku – nawet gdyby Włosi wymodlili tę intencje u samego papieża Franciszka. Mówić krótko, Włosi podrzucili nam konia trojańskiego jak w „Odysei” Homera.
Na budowę drogi ekspresowej S5 w woj. kujawsko-pomorskim zaangażowanie rzeczowe na poszczególnych odcinkach wygląda następująco (stan na luty 2019):
- odc. 1 Nowe Marzy- Dworzysko – 21,3 proc.
- odc. 2 Dworzysko-Aleksandrowo – 19,3 proc.
- odc. 3 Aleksandrowo-Tryszczyn - 49,5 proc.
- odc. 4 Tryszczyn - Białe Błota – 37,5 proc.
- odc. 5 Białe Błota – Szubin - 38 proc.
- odc. 6 Szubin-Jaroszewo - 58,3 proc.
- odc. 7 Jaroszewo - granica województwa - 66,8 proc.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
GDDKiA, oddział w Bydgoszczy uznało zaangażowanie firma IMPRESA PIZZAROTTI & C.S.p.A. na trzech odcinkach budowanej drogi ekspresowej S5 (Nowe Marzy-Dworzysko; Dworzysko-Aleksandrowo; Białe Błota-Szubin) za niewystarczające. Zgoda, tylko co zrobili specjaliści w tym temacie, wszak to powtórka z rozrywki, jaką skutecznie pokazał b. właściciel tartaku na budowie Trasy Uniwersyteckiej w Bydgoszczy. Dodajmy, skutecznie opóźniał budowę przez ponad 14 miesięcy. Wezwaniem do natychmiastowego i bezzwłocznego zwiększenia zaangażowania na budowie GDDKiA nie załatwi sprawy, tym bardziej iż podwykonawcy nadal nie dostali pełnej zapłaty za swoją pracę. Ponadto toczą się sprawy sadowe o spore odszkodowanie za zejście z placu budowy, jak w przypadku firmy Gotowski.
Wezwanie (z początku kwietnia) zawierało żądanie do przystąpienia do wskazanych zakresów robót i ich realizacji w maksymalnym terminie do 15 kwietnia 2019r. Jak jest można zobaczyć na zdjęciach.
- Konsekwencją braku realizacji wskazanych robót w wezwaniu do poprawy, jest uzyskanie prawa zamawiającego do odstąpienia od umowy w terminie 60 dni od daty wskazanej w wezwaniu – czytamy w komunikacie GDDKiA
- Zamawiający oraz inżynier kontraktu wielokrotnie już mobilizowali wykonawcę do nadrobienia powstałych opóźnień, zapewnienia odpowiedniej ilości pracowników, sprzętu budowlanego, jak również dokonywania regularnych płatności dla podwykonawców, usługodawców i dostawców – czytamy
Tylko co to da, odstąpić od umowy można zawsze, zwłaszcza jeśli wykonywana jest ona niezgodnie z zawartymi przez strony układami. Przypomnijmy tu ponownie słynną firmę COVEC, która miała budować w Polsce autostrady, kontrakt wprawdzie zerwano, ale odszkodowania nie uzyskano. Sprawa przeciągała się w czasie, w końcu zawarto ugodę, która pogrążyła b. ministra Nowaka.
Przypomnijmy, że koncern PIZZAROTTI domaga się kolejnych 766 mln, na pozamiatanie tego bałaganu. Czy słusznie?
redakcja autoflesz.com![]()
Źródło: GDDKiA o/Bydgoszcz
