Do roku 2018, Volkswagen chce zostać największym producentem samochodów na świecie. Jak dotąd wszystko przebiega zgodnie z założoną strategią Wolfsburga. Nowe badanie rynku motoryzacyjnego pokazują, że Hyundai może pokrzyżować ambitne plany VW.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ostanie sukcesy Grupy VW, jak przejęcie Porsche, wzrastająca liczba sprzedanych samochodów w Chinach, wskazują że obrana strategia pozwoli producentowi stać się największym producentem na świecie w roku 2018. Aby tego dokonać konieczne będzie, przede wszystkim, pokonanie obecnego giganta motoryzacyjnego - Toyotę. W zeszłym miesiącu udało się grupie VW przeskoczyć amerykańskiego producenta GM, ale prawdziwym wyzwaniem jest dogonienie Toyoty.
Jak dowiadujemy się z poniedziałkowej biznesowej gazety „Handelsblatt” Instytut CAR przedstawił nowe badania rynku z którego wynika, że prawdziwe niebezpieczeństwo pochodzi od Hyundaia, którego sprzedaż wzrosła w nadchodzącym roku, o wiele szybciej niż konkurencja z Wolfsburg. Według Instytut CAR producent Hyundai - Kia będzie miało znacznie szybszy wzrost sprzedaży samochodów na świecie niż VW. Prognoza na rok 2020 wygląda, że nadal pierwsze miejsce zajmie Toyota, kolejne drugie Hyundai-Kia przed Grupą VW.
Kolejnym wnioskiem z badań jest to, że zwiększa się koncentracja na globalnym rynku samochodów pięciu największych producentów samochodów na świecie: Toyoty, VW, GM, Renault-Nissan i Hyundai-Kia, które razem w roku 2012 sprzedały około 42,6 milionów samochodów, osiągając udział w rynku na poziomie 53,1 proc.
Źródło: Automobilwoche
Od redakcji: siła Volkswagena, Porsche i Audi jest piorunująca, ale jeszcze szybciej pędzi koreańska ofensywa. Hyundai i KIA ma bardzo duże szanse na pokonanie Grupy Volkswagena, jeśli nie straci najlepszego stylisty na świecie - Petera Schreyera. Przyznał to już, choć nieoficjalnie, prezes Piech.
