Obiecaliśmy napisać nieco więcej na temat nowego wozidełka z Korei Pd. JINMA, bo tak się nazywa ten pojazd elektryczny, dodajmy czterokołowy (bo występuje także w wersji 3- kołowej) jest całkiem zgrabny. Model ten pokazano po raz pierwszy w Bydgoszczy podczas zakopconego niedawno koncertu dla chorej Natalki „Serduszko dobre i Ty masz”. W internecie, wyprzedzającym niemal wszystkie nowości - cisza na temat tego modelu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Z zewnątrz całkiem zgrabna linia plastikowego nadwozia, zamiast samoblokujących się zawiasów, taśmy, zamiast bagażnika – gniazdo doładowania z sieci 230 V. Jak nam powiedział Dominik Motoła, eMobil, Instytut Elektromobilności i Zrównoważonego Rozwoju, zasięg tego – umówmy się – pojazdu to 120 km w mieście. Jest całkiem nieźle, zważywszy, iż ładownie odbywa się w cyklu kilkugodzinny z gniazda w przydomowym garażu.
W środku spartańskie wyposażenie, pedały z prawej strony i wielka jak arbuz kierownica. Gdy dostaniemy specyfikację tej nowości, powiemy więcej o wyposażeniu i cenie. Dziś pierwsze zdjęcia, z... kropelkami deszczu. Ale bez obawy, wycieraczki są, światła tez, a nawet homologacja na polski rynek.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
To może być konkurencja dla francuskich wozidełek firmy AIXAM, które są obecne na polskim rynku od kilku lat, a także dla Rometu, który także bawi się w pojazdy elektryczne.
redakcja autoflesz.com![]()