Polacy ponownie zwracają uwagę na oszczędne diesle - statystki OtoMoto

Polscy kierowcy  skutecznie opierają się europejskim trendom, szczególnie w dziale elektromobilności. Rośnie za to zainteresowanie silnikami Diesla, co pokazują dane z raportu "Internetowy Samochód Roku 2019", opracowanego przez OtoMoto. W ubiegłym roku aż 42,4 proc. użytkowników serwisu, w kryteriach wyszukiwania zaznaczyło silnik wysokoprężny.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Z tego opracowania można wyciągnąć także inne wnioski, dotyczące choćby pandemii koronawirusa. Jednym z takich przykładów dotyczących niespójności działań „zielonych”, którzy walczą ze smogiem, zanieczyszczaniem środowiska, tonami śmieci (w tym plastiku), ale nadal nie mogą sobie porazić np. z recyklingiem zużytych akumulatorów do samochodów elektrycznych, zużytymi oponami czy tonami rękawiczek ochronnych-jednorazowych walających się przy marketach, targowiskach czy sklepach warzywnych.

To nas czeka już  wkrótce, gdyż temat ten jest nadal w zamrażarce, jak choćby obowiązkowe stosowanie opon zimowych (lub całorocznych) zimą. Zieloni również nie podejmują tematu dotyczącego jednostek Diesla, dodajmy najnowszych jednostek, które w opinii wielu instytutów badawczych i automobilklubów niemieckich  (w tym ADAC czy TUV) są  już bardziej Eko niż silniki benzynowe. Mimo to wrzucane są do jednego koszyka tzw. kopcących trucicieli. Polscy kierowcy podchodzą do zagadnienia diesli ekonomicznie, racjonalnie, chyba bez napinki. W ich opinii (a także opinii redakcji) silnik Diesla wciąż jest „trendy”, oferuje najlepszy stosunek osiągów do kosztów eksploatacji, a dziś  bije na głowę silniki eklektyczne zasilane np. ze stacji ładowania firmy Ionity – 3,50 zł za 1 kWh!

Co jeszcze wynika z tego opracowania OtoMoto. Silniki benzynowe  mają 48,8 proc. udziału w rynku (za 2019 rok). Kolejna ciekawostka - zaledwie 8 proc. użytkowników wykazywało zainteresowanie zakupem samochodu benzynowego z konwersją  gazową. LPG nie cieszy się już takim zainteresowaniem, jak przed laty, gdy Polska była największym gazowym medium w Europie, a później wyprzedziła nas Turcja i Włochy. Jenak trzeba jasno powiedzieć, ze najnowsze instalacje wtrysku gazu w fazie ciekłej mogą znacznie obniżyć koszty eksploatacji w jednostkach benzynowych wielocylindrowych, o znacznej mocy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / pancerny silnik Diesla w Skodzie Octavii 1.9 TDI

Kolejny wniosek,  to marginalne zainteresowanie klientów samochodami elektrycznymi. W wyszukiwarce,  po wpisaniu „auta elektryczne”, przelicznik na zainteresowanych takim samochodami wynosi  zaledwie 0,9 proc., znacznie  lepiej w dziale hybrydowe -  2,6 proc.

Mocno wzrosła liczba wyszukiwań używanych aut osobowych importowanych z Włoch,  także z Francji, Belgii, Szwajcarii czy Szwecji. Spada za to zainteresowanie aut z rynku niemieckiego (tylko 58,6 proc. w roku ubiegłym).

Dlaczego aż 42,4 proc. Polaków nadal  chce oszczędnego diesla? Z kilku powodów:

  • są oszczędniejsze od sztucznie pompowanych „elektryków”;
  • wcale nie zatruwają bardziej powietrza niż silniki iskrowe, zawłaszcza  te co plują przepalonym olejem silnikowym;
  • wytrzymują znacznie większe przebiegi, nawet 400-600 tys. km przy systematycznej obsłudze;
  • są bardzo dynamiczne i obdarzone świetnym momentem obrotowym (np. bmw 320d e90/e91  500 Nm);
  • pracują wcale nie głośniej od benzynowych braci (bmw 320d, Renault dCi 160 czy Honda i-DTEC 2.2 140 KM czy 2.2 CDT-i 150 KM.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / bmw 320d

Niestety, zakup dobrego diesla z podanym przez sprzedającego przebiegiem graniczy niemal z cudem, a przynajmniej długim poszukiwaniem takiego egzemplarza. Owszem mają wady, jak problemy z wjazdem do niektórych centrów miast, zapychające się filtry DPF (podczas jazdy dookoła komina), wrażliwość na zasiarczone paliwo a przede wszystkim paliwo o nieodpowiedniej temperaturze zamarzania  zimnego filtra TZZF  (zimą przy temp. poniżej 12 st. C), dość drogie podczas planowej wymiany koła dwumasowego, sprzęgła czy rozrządu (szczególnie silniki bmw N57D30A, nawet 1400 euro).

Powiedzmy sobie szczerze, turbodieslom wyrządzono wielką szkodę, gdy mainstreamowe media już odesłały je do muzeum, po wpadce Volkswagena w 2015 roku (afera wszech  czasów "dieselgate"). Tymczasem wielu ważnych producentów jak: Daimler, Alians Renault-Nissan-Mitsubishi,  PSA, a nawet największy szkodnik Grupa Volkswagena  powiedzieli wprost – silniki te będą nadal rozwijane  i optymalizowane przynajmniej do 2032 roku. I to jest bardzo dobra wiadomość. Drugą będzie ta, jak wyhaczycie takiego niewyeksploatowanego diesla np. bmw 320d 3.0R6 231KM lub jego nowsza wersję 3.0 R6 245 KM.

redakcja autoflesz.com

Źródło: OtoMoto

Publish modules to the "offcanvas" position.