Najprawdopodobniej nowością modelową Yamahy zakończymy ten sezon, niewykluczone... u schyłku pandemii. Jak odbieraliśmy Tracera 9GT (Gran Turismo) z firmy Uni-Car, Autoryzowanego Dealera Yamahy, Renault i Dacii w Bydgoszczy, to na ciekłokrystalicznym wskaźniku tego dopracowanego motocykla był dopiero fabryczny przebieg 1 km, zafoliowane wskaźniki TFT, a opony Bridgestone pokrywały oryginalne, kolorowe paski bieżnika.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Yamaha Tracer 9GT otrzymała 6-osiowy moduł bezwładnościowy, który zbiera informacje dla szeregu elektronicznych systemów wspomagających ridera. Moduł ten uwzględnia nawet poprawkę na pochylenie motocykla, ale to nie wszystko... podczas ostrego przyspieszania pomagają systemy kontroli unoszenia przedniego koła i sterowania uślizgiem bocznym tylnej opony. Aż trudno pomyśleć, co jeszcze można wymyślić...
Japońska firma „Trzech kamertonów” założona przez Torakusu Yamahę ma w swoim portfolio wiele udanych i lubianych przez kierowców motocykli. Ale nie tylko motocykle są świetną wizytówką firmy z Hamamatsu, to także silniki zaburtowe, skutery śnieżne i wodne i doskonały sprzęt audio, a przede wszystkim koncertowe fortepiany. Najnowszy model Yamahy Tracer 9GT jest rozwinięciem b. dobrze ocenionego Tracera 900 (FJ-09 w Ameryce Północnej i MT-09 w Japonii). Jeszcze wcześniej udanym protoplastą był Fazer FZ1 1000 ccm 150 KM.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / drapieżny, subtelny i dopracowany model Yamahy Tracer MY 2021
Pan Piotr Klein, kierownik salonu wytłumaczył nam dokładnie, jakie nowości znajdziemy na pokładzie tej maszyny. Nie omieszkał powiedzieć, aby z dużą dozą asertywności podejść do tego motocykla. Mówił wprost... docierać, ale nie zacierać, co przyjęliśmy ze zrozumieniem.
Nieco wcześniej jeździliśmy Tracerem 900, więc nowości jest tu sporo, co ze skrupulatnością księgowego wypunktujemy. O kresce nadwozia i ledowych lampach, w tym kierunkowskazach, nie będziemy się rozwodzić, każdy widzi, iż są i spełniają swoją rolę. Zabudowany przód motocykla i ten nowy look nie każdemu musi się spodobać... Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż dolne światła zmieniają swoją intensywność wraz ze stopniem pochylenia motocykla. Podobnie jak w najnowszych samochodach, lampy LED doświetlają zakręty bez potrzeby ingerencji kierowcy. Na uwagę zasługuje wysoka, regulowana owiewka, która udanie przyjmuje turbulencje powietrza nacierającego na ridera. Dopracowano ten szczegół perfekcyjnie, albowiem nawet przy otwartej szybie kasku szum powietrza nie dociera do uszu kierowcy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / szef salonu Yamahy Piotr Klein pokazuje z jaką łatwością odczepiamy boczne kufry...
Totalną nowością jest system elektronicznego sterowania półaktywnym zawieszeniem, co ciekawe zarówno z przodu, jak i z tyłu. To właściciel tego usportowionego turystyka programuje sobie komfort zawieszenia w kilku trybach pracy. Z tyłu, pod ramą (z lewej strony), mamy specjalny zawór (pokrętło) do ustawiania komfortu tylnego zwieszenie, bez stosowania kluczy i podobnych wynalazków.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / to już kosmiczna sylwetka, a przy tłumiku wydechowym pracował kilku instruktorów spawalnictwa...
Kierowcy tego motocykla docenią także sporych rozmiarów handbary i 10- stopniową regulację ogrzewania manetek, na chłodne eskapady w deszczowe dnie, to wielkie ułatwianie dla właściciela tej maszyny. Dodajmy także, iż w bazowej wersji GT ten model wyposażono w kufry, zamykane w prosty sposób, co więcej, mogą pomieścić dwa kaski (jeden z lewej, drugi z prawej strony). Sprawdziliśmy to na przykładzie czeskiego modelu Cassida z otwieraną gardą, bez problemu pakuje się do tego sprytnego schowka. Warto jeszcze dodać, iż można go dodatkowo zabezpieczyć elastycznymi taśmami (popularny krzyżak).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Teraz chyba najbardziej ekscytujące wyposażenie tej wyrafinowanej maszyny – quickshifter. W Tracerze 900 działał tylko w górę, tu „góra/dół”. To wręcz niesamowite z jaką precyzją dokonujemy zapinania poszczególnych biegów. Nie ma tu charakterystycznego „klapania” jak w Harley-Davidsonie czy dość twardo zapinających się biegów, jak w Fazerze FZ1. Szybkość przełączania można porównać do gry na fortepianie z b. dobrą techniką, jak u maestro Rafała Blechacza. Jednym słowem płynność ruchów, szybkość przełączania, bezproblemowa redukcja przełożeń, płynność jazdy. To docenia wszyscy właściciele tej maszyny.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jazda – wyjątkowo przyjemna
Zacznijmy od tego, że 3-cylindrowy silnik zgłasza się do pracy charakterystycznym bulgotem, brzmi rasowo zwłaszcza, gdy odkręcimy manetkę gazu. Od razu dostaliśmy od pana Piotra instrukcję dot. map zapłonu - "czwórka" jest ugłaskana jak dobrze ułożony labrador, "jedynka" zaś to ostre wcielenie bulteriera; dodajmy niewskazana dla nowicjuszy, do tego na mokrym asfalcie. Aczkolwiek sprzęgło antyhoppingowe działa, jak w szwajcarskim zegarku.
Przyznajemy od razu, że pozycją za kierownica jest wyjątkowo wygodna, szerokie siedzisko i poręczna kierownica nie powodują bólu pleców nawet po dłuższej jeździe. Co ważne jeździec o wzroście 178 ccm bezproblemowo dotyka nogami do asfaltu np. pod światłami. Kanapa tylna dla pasażerki także jest wygodna, a podnóżki dla niej zaprojektowano ergonomicznie (bez efektu mocno podkurczonych ud, jak w katapulcie). Uzupełnieniem są pełne uchwyty do bezpiecznego podparcia obu rąk.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Yamaha Tracer w pałacu Ostromecko
Trzycylindrowa jednostka o linowym oddawaniu słusznego momentu obrotowego, lubi średni i wysoki zakres obrotów, czuć jak współpracuje z riderem podczas pokonywania ciasnych zakrętów. Balans tym motocyklem jest prosty i nie powoduje nieprzewidzianych sytuacji jazdy "na kolanie". Warto tylko dodać, że trzycylindrowy silnik ma spore rezerwy mocy, co podkreślił Pan Piotr. Uzupełnieniem jest wyborne zawieszenie KYB, profilowany zbiornik paliwa (uda idealnie wpasowują się w profile zbiornika), a świetne hamulce Nissina i szosowe opony Bridgestone Battlax (180/55ZR17M/C z tyłu) gwarantują bezpieczeństwo riderowi.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Yamaha Tracer w pałacu Ostromecko
- Nazwa może nieco zmylić potencjalnego nabywcę, ale to jest duży przeskok między Tracerem 900 GT a Tracerem 9GT. Yamaha wysłuchała opinii klientów i naprawdę wzięła je do serca, choćby takie drobiazgi jak umiejscowienie stacyjki, bardzo rozbudowana elektronika, poprawione i lepsze działanie systemu QS (dop. red. - quickshifter), przesuwana szyba przednia czy to, że do kufra bocznego wchodzi kask - powiedział Piotr Klein, szef salonu Yamaha Uni-Car, Bydgoszcz
tab.1
| Wybrane dane techniczne | Yamaha Tracer 9GT 119KM |
| silnik | chłodzony cieczą, 4-suwowy, 4-zaworowy, 3-cylindrowy, DOHC, obudowa stop magnezowy |
| moc silnika [kW/KM] przy [obr./min] | 87,5/119 / 10 000 |
| max moment obr. [Nm] przy [obr./min] | 93,0/ 7000 |
| stopień sprężania | 11,5:1 |
| przyspieszenie [s) | ok. 3,7 |
| prędkość maksymalna [km/h] | nie zmierzono, na dotarciu |
| zasilanie | wtrysk paliwa |
| układ zapłonowy | TCI |
| rozrusznik | elektryczny |
| skrzynia biegów | 6b. quickshifter góra/dół |
| średnie spalanie/ miasto [l/100 km] | ok. 5,0/ 5,5 |
| emisja CO2 [g/km] | 116, Euro5 |
| podwozie | całkowicie nowa, lekka rama typu Diamond |
| widelec teleskopowy | KYB, elektroniczna regulacja twardości |
| hamulec przedni | hydrauliczny dwutarczowy 298 mm |
| hamulec tylny | hydrauliczny, pojedynczy 245 mm |
| opona przednia/tylna | 120/70ZR17 M/C (58W) 180/55ZR17 M/C (73W) |
| napęd | łańcuch |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 2175/885/1430-1470 |
| rozstaw kół [mm] | 1500 |
| prześwit [mm] | 135 |
| masa z pełnym zb. paliwa [kg] | 213 |
| pojemność zb. paliwa [l] | 19,0 (pod korek) |
| pojemność zb. oleju [l] | 3,5 |
| zalecany olej | Yamalube SAE 10W-40 |
| rodzaj podparcia | stopka boczna + centralna |
| gwarancja | 2 lata |
| cena zakupu [tys.zł] | 61.199 |
| pierwszy przegląd | po 1000 km i okresie docierania, cena 550-600 zł |
Rama, silnik, ciekawostki: całkowicie nowa, lekka aluminiowa rama wykonana metodą CF, silnik przesunięty do przodu, wydajna chłodnica.
Trzycylindrowy silniku ma obecnie zwiększono średnicę cylindrów o 3 mm, tym samym pojemność wzrosła do 890 ccm. Dało to mały zastrzyk mocy o 4 KM - obecnie 119 KM przy 10 000 obr./min. O 7 proc. nastąpił przyrost maksymalnego momentu obrotowego, obecnie 93 Nm przy 7000 obr./min. Tym samym znacznie poprawiono "dół". Kolejną zaletę tych modyfikacji jest nieco mniejsze zużycie paliwa; niemal 19- litrowy zbiornik paliwa wystarcza na pokonanie ok. 350 km. Przypomnijmy, że 17- litrowy zbiornika Fazera 1000 (ale 4- cylindrowy szatan), pozwalał przejechać ok. 260-270 km.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Podsumowanie
Yamaha Tracer 9GT wygląda agresywnie, z przodu nieco podobna jest do Ducati Multistrada V2. Ale ciągle to motocykl turystyczny z zawieszonymi kuframi (łatwy demontaż), o czym trzeba pamiętać podczas slalomów pomiędzy samochodami. Jazda tym ciekawym i nowatorskim turystykiem jest pewna, bezpieczna, a przede wszystkim przewidywalna.
Świetną robotę wykonuje tu wspominany quickshifter, skuteczny ABS, ostre jak brzytwa są tez hamulce z podwójną tarcza 298 mm (szkoda, iż nie w stalowym oplocie). Rozbudowane menu (jest nawet licznik "wyciągniętego" paliwa ze zbiornika, wyświetlacz zapiętych biegów, temperatura) i wygodna pozycja za kierownicą pozwala na uniwersalne wykorzystanie tej maszyny.
Cena nie jest mała, ale nadal atrakcyjna i obejmuje 2-letnią gwarancję.
Od redakcji: dziękujemy szefowi Salonu Yamaha Uni-Car, Panu Piotrowi Klein, za przygotowanie, udostępnienie i rady praktyczne ws. motocykla do pierwszej jazdy.
redakcja autoflesz.com