Ten custom od razu spodobał się klientom. W Europie jest bardziej znany jako F6C, w Stanach jako Honda Valkyrie. W rękach doświadczonego właściciela oddaje dozgonną wdzięczność i bezawaryjność, aż do końca. To niemal tak, jak w starym dobrym małżeństwie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zima czmychnęła, przyroda i... motocykliści budzą się z letargu w ekspresowym tempie. Spotkaliśmy tego wypasionego cruisera podczas otwarcia sezonu motocyklowego w Pułtusku, gdzie przy okazji zbierano pieniądze dla chorego Krystiana. Były też trajki, ścigacze, Harley Davidsony i inne choppery. Swój kunszt pokazali też przyjaciele Krystiana z grupy breakdance.
Wróćmy do V6C Valkyrie – to już kultowy motocykl, powstały pod koniec lat 90. ubiegłego stulecia. Sercem jest potężny silniki V Twin 1520 ccm, produkujący 100 KM i 117 Nm. Warto podkreślić, że charakterystyczny klang tej jednostki zadziwia miłośników jednośladów, pracuje bezszelestnie. Spory moment obrotowy przenoszony jest za pomocą 5-biegowej skrzyni; pracuje jak szwajcarski zegarek. Jak nam powiedział jego właściciel bez problemu wytrzymuje 160-200 tys. km do naprawy głównej. Cała reszta to wymian oleju, filtrów i... kosmetyka.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zamiast podsumowania: bardzo wygodny, kultowy cruiser. Jeździ tak samo, jak wygląda - zjawiskowo.
Cena tego produkowanego w latach 1996-2005 mastodonta waha się w granicach 3800 - 8100 funtów. W większości przypadków to bardzo zadbane motocykle z pełną historią. Mocna stroną mastodonta są także hamulce i wyjątkowo komfortowe zawieszenie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wersje amerykańskie produkowane są w Marysville, USA. V6C posiada 20- litrowy zbiornik paliwa i bardzo wygodny fotel, na którym nawet prezes NBP nie poczuje się gorzej niż w swoim gabinecie. Słowem jeden z najbardziej udanych motocykli wszech czasów, dziś nazywany już kultowym.
Autor: obsługa własna, redakcja autoflesz.com











