Nowy Seat Leon ST 1.4 TSI - pierwsza jazda pierwszą klasą

Nowy SEAT Leon ST to połączenie sportowego charakteru i wyjątkowego designu. Niedawno testowaliśmy wersję hatchback, dziś kolej na rodzinne kombi. Autko wyjątkowo sympatyczne, kreatywne, wyposażone w dynamiczny motor 1.4 TSI 140 KM z funkcją start&stop. Bagażnik o gigantycznych rozmiarach  587/1470 ddm zadowoli wymagających kierowców. Najtańsza wersja 1.2  TSI  86 KM kosztuje 58.300 zł,  testowa 60.900 zł. Wersję wagon do testu przygotowała ASD Multisalon-Reiski. Dziękujemy!

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

 

Seat  w przyspieszonym tempie odrabia stracony dystans na polskim firmamencie. Przypomnijmy, że praktycznie przez ostatnie dwa lata nie istniał w polskich salonach z powodu formalności (zawiłości) prawnych pomiędzy starym importerem a nowym tj.  Grupą Volkswagena*.  Na szczęście ten okres już jest za nami, czego dowodem była dynamiczna prezentacja Seata podczas V Targów Flotowych w Warszawie.

* od 1 października 2012 roku Volkswagen Group Polska Sp. z o.o. jest oficjalnym importerem marki SEAT w Polsce. Spółka będąca liderem na rynku, prowadzi dystrybucję nowych samochodów, części zamiennych i akcesoriów we współpracy z sieciami dealerskimi i serwisami na terenie całego kraju. VGP obok SEAT-a jest również importerem marek samochodowych takich, jak Volkswagen, Audi, Škoda, Volkswagen Samochody Użytkowe oraz Porsche. Volkswagen Group Polska powstała 1 czerwca 2012 roku w wyniku połączenia spółek KPI Polska (Kulczyk Tradex Sp. z o.o., KPI Business Services Sp. z o.o., KPI Sports Cars Sp. z o.o.) i Škoda Auto Polska SA

Uczeń  chyba już dogonił mistrza
Walter da Silva, który złożył podpis pod tym projektem najprawdopodobniej przez  nadmierne przeciążenie nie zauważył, iż strzela sobie w stopę. Seat, przynajmniej w naszej opinii, jest znacznie ciekawszym i bardziej dojrzałym projektem niż jego  mentor, czyli Volkswagen. Ale to problem bossów z Wolfsburga,  którzy także rozpędzili się w sprawie doposażenia Skody Octavii i Superb.

Leon ST jest wyrafinowaną i dojrzałą konstrukcją, ze sprawdzonymi rozwiązaniami Volkswagena. Jednym z mocniejszych punktów są także silniki. My dostaliśmy do testu wersję doładowana 1.4 TSI 140KM.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jak to wygląda  praktyce?
Jak zwykle trudno nie zauważyć doskonale wyprofilowanych i dopasowanych foteli przednich. To już temat do kopiowania przez innych.

Deska rozdzielcza znana już z wersji hatchback, nie zaskakuje oryginalnością, ale jest poprawnie zaprojektowana, a przed wszystkim ergonomiczna.  Wieczorem trzeba się przyzwyczaić do czerwonego podświetlenia zespołu wskaźników i nawigacji satelitarnej z zaznaczonymi punktami przydatnymi kierowcy (stacje benzynowe, ośrodki kulturalne, restauracje, zabytki). Czasem ilość informacji przytłacza, ale funkcję tę można wyłączyć i bezpiecznie dotrzeć pod wskazany adres. Warto podkreślić, że sama nawigacja jest zaktualizowana, wszystkie objazdy na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie wprowadzono z dużym wyprzedzeniem. Jednym słowem,  jedna z najlepszych nawigacji na naszym rynku upakowana na pierwsze wyposażenie samochodu - oczywiście w tej grupie cenowej. Chwalimy też  duże, czytelne wskaźniki prędkościomierza i obrotomierza,  od lat stosowane w grupie Volkswagena.

Bardzo pozytywne wrażenie, w koneserskim wykonaniu, pozostawia po sobie system audio. Prosty w obsłudze, dobre spersonalizowanie regulacji z wewnętrznym equalizerem, nie gorsze głośniki wewnętrzne i subwoofery. Całość gra znacznie, znacznie lepiej, niż niejeden system nagłośnieniowy BOSE w… kościele.

Pierwsze trzaśnięcie drzwiami
Już po odgłosie zatrzaskiwanych drzwi, z tzw. kliknięciem mamy wrażenie bliskiego kontaktu z autem klasy premium. Silnik uruchamiany kluczykiem odzywa się basowym pomrukiem, co ciekawe lubi współpracę z kierowcą o sportowych aspiracjach, ale... czystym kontem punktów karnych.

Dodajmy, żadnych wibracji, wytłumiony hałas, dość niskie zajmowanie wygodnego fotela. Do tego podgrzewane i sterowane lusterka boczne (z funkcją kierunkowskazu), jak również funkcja szybkiego nawiewu na przednia szybę i dokładne czujniki parkowania (z wyświetleniem na kolorowym displayu).

Pomimo bardzo dobrego momentu obrotowego, przynajmniej na papierze, motor ciągnie równo w dolnym i średnim zakresie obrotów. Zapięcie trójki jeszcze wbija  w fotel, później wagon staje się leniwy, szczególnie na piątym i szóstym przełożeniu.
Mówiąc wprost i na temat,  lubi być wkręcany na wyższe obroty, co nie zawsze idzie w parze z rozsądnym zużyciem paliwa. Odbierając autko do testu komputer zanotował 9,1 l/100 km w mieście. My staraliśmy się zejść znacznie poniżej tej granicy, osiągając w końcowym rezultacie 4,9 l/km.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Było chyba nieźle, bo sam Mariusz Płaczek, kierownik działu sprzedaży, był zaskoczony taką anorektyczną zachłannością. Podpowiadamy zatem, to nie jest żaden wyczyn, tylko proste zasady ecodrivingu.

Co można jeszcze poprawić?
Zaledwie kilka  rzeczy. Przede wszystkim kierowca znający zasady ecodrivingu będzie zaskoczony faktem, iż komputer pokładowy nie pamięta średniego zużycia paliwa z ostatniego uruchomienia. Każde zbicie nawet przysłowiowego mililitra wymaga staranności i wysiłku ze strony kierowcy, zwłaszcza jeśli dojdzie się do granicy 5,5 l/100 km. Później jest coraz trudniej uszczknąć konkretną dawkę paliwa.

Ostatni, szósty bieg jest typowym nadbiegiem mającym realnie wpłynąć na mniejsze zużycie paliwa, szczególnie na dłuższej trasie. Samo operowanie przekładnia jest gratką samą  w sobie, jak jazda samochodzikami w wesołym miasteczku. Ciasne, krótkie przełożenia, bezproblemowy „wsteczny” zasługują na wystawienie laurki.

Dłuższa jazda powoduje permanentne blokowanie prawej nogi. Środkowy tunel tak wyprofilowano, iż obcierki prawego uda i goleni wyczuwalne będą już po pierwszych 100-200 km. Trzeba się do tego przyzwyczaić i już.

Nowinki techniczne
Przede wszystkim pełne światła wykonane w technice LED. W nowym Leonie ST światła LED do jazdy dziennej zapewniają maksymalną widoczność w ciągu dnia. Stanowią też kolejny element, który podkreśla wyjątkowy design nowego ST, a przy okazji wydłużają prace tego ważnego punktu świetlnego.

Nowy Leon może by także wyposażony w panoramiczny dach ze sterowaniem elektrycznym. To niewątpliwą atrakcja i bardzo pożyteczny gadżet. Niestety wymaga dopłaty.

System Easy Connect -  podróż z  odrobina rozrywki. Dlaczego nie. Nowy SEAT Leon ST oferuje jedno z najlepszych rozwiązań w tej dziedzinie. System Easy Connect zapewnia rozrywkę i nawigację w jednym. Wszystko to dzięki wygodnemu w użytkowaniu ekranowi dotykowemu. Easy Connect umożliwia też łatwą synchronizację z telefonem. Aż 9 głośników oraz mocny subwoofer powalają uzyskać najlepszą jakość dźwięku w czasie jazdy. Sprawdziliśmy, działa!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com  | Seat Leon ST, światła całkowicie w technologii LED, nie dość iż świecą wybornie to jeszcze rasowo wyglądają

Asystent pasa ruchu - nowy Leon ST został wyposażony w system kontroli właściwego pasa ruchu. Rozwiązanie to korzysta z kamer, które śledzą i analizują znaki poziome  na drodze. Ich zadaniem jest wykrycie i zasygnalizowanie sytuacji, gdy samochód zboczy z właściwego pasa ruchu. Jeśli tak się zdarzy, system natychmiast to skoryguje (czujemy to praktycznie trzymając wieniec kierownicy).

Uzupełnieniem jest także system wykrywania zmęczenia, dostępny za dopłatą (brak w wersji testowej).

Asystent świateł drogowych pozwala przełączyć reflektory na światła mijanie. Czasami o tym zapominasz, zwłaszcza wtedy, gdy słuchasz opowiadania partnerki o wczorajszej wyprzedaży w hipermarkecie.  Dodajmy, że reflektory diodowe mają wyjątkowo białą poświatę i nie oślepiają użytkowników drogi. Nie jest to jeszcze najnowsza technologia typu MATRIX, ale znaczący krok w rozwój motoryzacji.

Seat  Leon kombi w praktyce
Niektórzy powiedzą, że to wierna kopia Volkswagena Golfa wersja Variant. Niewiele się pomylą, ale jest kilka detali wskazujących na zadziorność hiszpańskiej marki i znakomite prowadzenie. Oczywiście zawieszenie można stroić miękko, twardo lub wybitnie sportowo. Można też połączyć wodę z ogniem, w ramach seryjnej płyty podłogowej  MQB Volkswagena. Jest jeszcze jedna opcja… za 2942 zł (od wersji FR) – aktywne zawieszenie DCC+.

Zatem jak to wygląda w wersji ST  z silnikiem 1,4- litra?
Powiemy przewrotnie  - komfortowo z dodatkiem niemieckiej sztywności. Tematem przewodnim wersji ST są kręte drogi o różnym stopniu trudności. Seat uwielbia trudniejsze klimaty. Wagon precyzyjnie zacieśnia zakręty, brawurowo pokonuje tzw. agrafkę, nie protestuje na asfalcie o strukturze dziurawego sera. Kierowca czuje, że to on jest dowódca i sterem tego flagowego okrętu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ miejsca z tyłu jest pod dostatkiem, nawet siatkarki o wzroście 185 ccm nie będą narzekać na kolana, ponadto podłokietnik z uchwytami na napoje i regulowane zagłówki

Seryjny układ ESP (bez możliwości wyłączenia) aplikuje taki moment obrotowy, aby zrównoważyć ewentualną podsterowność auta. To taki dyskretny dozorca, który wkracza do akcji tylko wtedy, gdy popuścimy wodze fantazji. Świetnie pomagają  w tym niskoprofilowe opony Michelin Energy 205/55R16.

Wspomaganie kierownicy dopracowano i ustawiono tak, aby balans nadwozia był w fazie z temperamentem i całkiem sporą mocą jednostki napędowej. Dobrej oceny kreski nadwozia nie zakłóci nawet ogromniasty bagażnik i wydłużona część kufra (o 271 mm); rozstaw osi zwiększono o 160 mm.
Czy dobry wizerunek pozostanie po załadowaniu bagażnika? Cóż, zbyt krotko jeździliśmy, aby wyciągnąć jednoznaczne wnioski. Jedno jest pewne, tym modelem chce się jeździć  zarówno w mieście, jak i dłuższe trasy.

Hamulce to popisowy numer testowego Seata, długość drogi hamowania  (opony Michelin Energy, bez pełnego obciążenie, pusty bagażnik) wynosiła 37,9 m! Co ważne, układ hamulcowy odporny jest na fading - latem ta zaleta (przy pełnym obciążeniu) jest nie do pogardzenia.

Wyposażenie – bogate, ale niektóre pakiety wymagają  sporej dopłaty
Model Leon ST występuje w czterech wersjach wyposażenia: Entry, Referentce, Style, FT. Wersja podstawowa Entry posiada: ASR+ABS+ ESC, 6 poduszek powietrznych + kolanowa, system automatycznego hamowania po kolizji, system kontroli ciśnienia w oponach, 15-calowe felgi stalowe + zestaw naprawczy (wersja testowa STYLE 16-calowe alufelgi typu Design 30/2), pełne światła LED (tylko wersja Style +FR), elektrycznie regulowane szyby przednie, mapa Europy (karta SD tylko wersja Style + FR), wskaźnik shift  (zapiętego biegu), tempomat (wersja Style +FR), klimatyzacja manualna - dopłata 4396 zł (wersja Style + FT posiada Climatronic)  czy fotele przednie typu Comfort.

tab.1

Wybrane dane techniczne

Seat Leon ST

1.4 TSI 140

start&stop

Renault Megane

Grandtour

1.6 16V 110

 

Toyota Touring Sports

1.6 Valvematic 130

rodzaj silnika 4 cyl., 16V, WB, turbo    4 cyl., WB, wolnossący    4 cyl., WB, wolnossący
pojemność skokowa [ccm] 1395 1596 1598
moc maksymalna [KM] przy [obr./min] 140/4500-6000 110/6000 132/6400
moment maksymalny  [Nm] przy  [obr./min] 250/1500-3500 151/4250 160/4400
prędkość max [km/h] 211/ 212 test 190 195
przyspieszenie od 0-100 km/h  [s] 8,4/8,9 test 10,8 10,5
elastyczność od 80-120 km IV b. 10,5 b.d. b.d.
długość/ szerokość/wysokość  [mm] 4335/1816/1454 4567/1804/1469 4560/1760/1460
masa własna  [kg] 1276  1342 1205
prześwit  [mm]   120  
rozstaw osi  [mm] 2636 2703 2600
promień zawracania  [m]  5,1  5,5 5,2
skrzynia biegów 6b
poziom hałasu przy 100 km/h  [dB] 67,7 b.d. 67
hamulce przód/tył

 288x25 tarczowe wentyl.

253 x 10 tarczowe

tarczowe/tarczowe tarczowe/tarczowe
długość drogi hamowania  [m]

37,9

b.d. 37,8
rozmiar ogumienia

205/55R16 91V

Michelin Energy

195/65R15

205/55R16

 205/55R16
pojemność bagażnika  [ddm] 587/1470 524/1600 530/1658
emisja CO2  [g/km] 149 159  140

zużycie paliwa średnie [l/100km]

katalogowe miasto/trasa/średnie  [l/100 km]

4,9

6,6/4,5/5,3

 

9,4/5,5/6,9

 

 8,0/5,0/6,1

cena  [tys. zł]

1.2 86KM 58.300 Entry

1.4 140KM 80.900 Style

2.0 CR S/T 184KM 11.600 FR 

62.750 Business

91.450 Energy dCi 130

dual VVT-i 100 61.400

Valvematic 130 65.900

D-4D premium 90 73.900  

gwarancja

4 lata (lub 120 tys. km

w ciągu pierwszych  2lat)

2 lata (w niektórych

państwach

europejskich 3 lata)

3 lata (lub 100 tys. km)

zalecany olej silnikowy

Castrol SAE 5W-30

ELF SAE 5W-30

TOYOTA SAE 5W-30

 

Podsumowanie: wyjątkowo świeża i dynamiczna linia nadwozia, uniwersalne zastosowanie, dynamiczne silniki, a przede wszystkim doskonałe zawieszenie stawiają Leona ST w poczekalni do panteonu sław. Naszym zdaniem to jeden z najciekawszych debiutów tego roku. Warto też zauważyć,  że coraz więcej producentów (Toyota, Honda,  Mitsubishi czy Citroen)  powraca do tego typu zabudowy – kompaktowe kombi – po okresie dominacji modeli typu  SUV.

Niestety, jak to zwykle bywa, Seat nigdy nie był tani. Ponadto księgowi tak skalkulowali cenę, aby była lustrzanym odbiciem wyposażenia i wartości rezydualnej produktu. Szkoda, że nawet  za klimatyzację manualną  w wersji podstawowej trzeba dopłacić 4396 zł. Rzutem na taśmę Seat zdecydował się dodać 4 lata ochrony gwarancyjnej (lub 120 tys. przebiegu; pierwsze dwa lata bez limitu kilometrów).  

Ocena redakcji:

  • nadwozie 6/6 pkt.
  • silnik 6/6
  • skrzynia biegów 6/6
  • wnętrze 5,5/6
  • zawieszenie 6/6
  • układ hamulcowy 6/6
  • układ kierowniczy 5,5/6
  • układ chłodzenia i klimatyzacja 6/6
  • bezpieczeństwo 6/6
  • wyposażenie 5,5/6
  • gwarancja 5,5/6
  • strona www. 5,5/6

RAZEM: 69,5 pkt./72 możliwych

Zalety: oszczędny i dynamiczny silnik lubiący mimo wszystko wyższe obroty (elastyczność na 5-6 biegu mogłaby być lepsza), bardzo udana kreska nadwozia, wyborne zawieszenie, gładka skrzynia biegów, staranne wykończenie detali wnętrza, bardzo wygodne fotele przednie, płaska podłoga bagażnika, skuteczne hamulce, bardzo aktualna nawigacja, transparentny system audio, staranne zabezpieczenie antykorozyjne, kolubryniasty bagażnik, 4-letnia gwarancja

Wady: tunel środkowy źle wyprofilowany, wysoka cena zakupu, innych ciągle szukamy...

 

przeczytaj koniecznie:

 

redakcja autoflesz.com

Wykorzystywanie materiału i zdjęć, bez zgody autora i redakcji autoflesz.com - zabronione, chronione prawem autorskim.
podstawa: ustawa o prawie autorskim  i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631

{nice1}


Publish modules to the "offcanvas" position.