Renault Kadjar to obok Espace najnowsze dzieło zaprojektowane w Centrum Stylizacji Nadwozi zarządzanym przez Laurensa van den Ackera. Moda na SUV-y i crossovery, zwłaszcza poparte nęcącą kreską nadwozia, rozwija się dość mocno. Widać to szczególnie w Aliansie Nissan-Renaut, gdzie dotąd liderem był Nissan Qashqai. Teraz do walki o klienta włącza się Renault Kadjar. Model 1.2 TCe130, do pierwszej jazdy użyczył Salon Uni-Car w Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Sprzedaż tego crossovera rozpoczęła się w połowie czerwca bardzo udanie, choć autoryzowane salony w Polsce zrezygnowały z mocnych akcji promocyjnych. Generalny importer wierzy, iż wystarczy kilkusekundowa reklama w telewizji. Ale to problem importera, nic jednak nie zastąpi jazdy testowej, wyjaśnień rzetelnego sprzedawcy czy porównań kilku marek oferowanych na polskim rynku motoryzacyjnym. Nasza redakcja mogła też bliżej przyjrzeć się nowości, odbyć pierwszą jazdę, wykonać oficjalne zdjęcia.
- Zainteresowanie nowym modelem jest całkiem spore, nawet w okresie wakacyjny klienci przychodzą i proszą o zaprezentowanie atutów nowości Renault - mówi Mirosław Sołtyszewski, prezes Uni-Car Bydgoszcz/Chojnice, Autoryzowany Dealer Renault, Yamahy i Dacii
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W salonach dostępne są dwie wersje wyposażenia, pozostałe (w tym z napędem 4x4 jeszcze we wrześniu). Skąd zatem tak mała pojemność i zauważalna moc. Wzorce idą z góry, czyli ze stajni Nissana, a konkretnie z doładowanego motoru 1.2 DIG-T 115KM. Renault firmuje swoją jednostkę wykonaną przez francuskich inżynierów, jako wzorzec w swojej klasie. Motor ten występuje w wersji ZEN oraz INTENS. Ponadto dostępny jest turbodiesel 1.5 dCi 110 oraz 1.6 dCi 130 KM. Nieco później dojdzie jeszcze wersja BOSE 1,6- litra z napędem 4x4 i doskonałym systemem audio. Od września producent obiecał wprowadzić kolejna wersję LIFE (klimatyzacja manualna), w dobrej (czytaj: konkurencyjnej) cenie.
Renault Kadjar to młodszy brat Qashqaia i jak w każdym małżeństwie wykorzystuje geny rodziców. Stąd znajdziemy tu system napędu na cztery koła (wersja Bose) znany już w X-Trailu i Qashqaiu. Wspólnych, niewidocznych elementów jest zresztą więcej.
Uśmiechnij się – masz bardzo nowoczesne wnętrze
Rzeczywiście, zarówno linia nadwozia, jak i deska rozdzielcza została zaprojektowano przez francuskich stylistów z polotem. Fotele są doskonale dopasowane, z bocznym trzymaniem i regulacja wysokości. Szczególnie widać to w wersji INTENS i BOSE (tapicerka skórzana w połączeniu z tkaniną).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jazda – przyjemność już po pierwszym uruchomieniu
Jak zwykle Renault stosuje kartę kodową, dlatego znajdziemy przy kierownicy przycisk start&stop. Wystarczy kartę mieć przy sobie, aby zarówno uruchamianie, jak otwieranie centralnego zamka (oraz bagażnika) inicjować kilkoma przyciskami. Na fotelu kierowcy siedzi się wysoko, co docenia panie, a o tym iż jest bardzo wygodnie, nie trzeba chyba przekonywać.
Pierwsze uruchomieni silnika zaskakuje cichą praca i brakiem wibracji. Cyfrowy wyświetlacz prędkości i analogowo-cyfrowy obrotomierz dokładnie wskazują najistotniejsze parametry podróży. Na pokładzie nie było nawigacji, stąd przestrzeganie ortodoksyjnych przepisów w zakresie prędkości należy do kierowcy i pokładowego wskaźnika. Jednostka płynnie wkręca się na obroty, choć przy samym starcie ma małą czkawkę - „miękka” turbodziura. Dalej, to prawa noga sama wpisuje się w dozwolone rejestry bezpiecznych prędkości. Spontaniczność, chęć do pracy, bardzo dobry "środek" charakterystyki zewnętrznej silnika daje pozytywny obraz na polu kultury pracy jednostki. Duży plus za cztery cylindry i bezpośredni wtrysk paliwa.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Sześciobiegowa skrzynia biegów z tzw. kapturkiem (wsteczny) działa lekko, dźwignia z krótkim skokiem wpada na swoje miejsce bez większej pomocy kierowcy. Cechą charakterystyczna tej jednostki benzynowej jest stosunkowo dobra elastyczność, strome podjazdy, jazda miejska nie wymaga częstego angażowania prawej reki. Jedynie podczas wyprzedzania, szczególnie tirów, należy zredukować bieg na niższy, aby skrócić maksymalnie ten manewr i wykonać go bezpiecznie. W rzeczywistości, „trójka” i „czwórka” predysponuje do nieco usportowionych przyzwyczajeń kierowcy, zapięcie „szóstki” pozwala na oszczędności paliwa.
- Problem w tym, że nie każdy kierowca potrafi ekonomicznie balansować momentem obrotowym, wszak obrotomierz jest po to, aby optymalnie wykorzystać charakterystykę silnika. Nie jest też prawdą, że na "szóstce" należy tłamsić silnik, gdy obrotomierz pokazuje 1200-1400 obr./min – przekonuje Wojciech Janicki, specjalista ds. sprzedaży, Uni-Car, Bydgoszcz
Na słowa pochwały zasługują też hamulce, są ostre jak przysłowiowa brzytwa w rękach dawnego balwierza na dworcu kolejowym. Dobrze też dobrano opony Continental EcoContact 215/60 R17. Zatem, jak wypadł Kadjar w tej próbie, czy był lepszy od Qashqaia i Opla Mokki sprawdzimy już w teście długoterminowym – wkrótce.
Zawieszenie – konstruktorzy zrobili to co oczekuje kierowca
Dodajmy od razy - wymagający kierowca preferujący luksus. Stąd inżynierowie postawili na komfort. Nastawy tak dobrano, aby nutka komfortu brylowała nad sportowymi (zwykle sztywnymi) przypadkami jazdy po równej nawierzchni. Co ważne, pewność prowadzenia, nawet w szybko ciętych zakrętach nie ucierpiała aż nadto. Crossover nie pochyla się podczas mocniejszego potraktowania 4-cylindrowej jednostki z tzw. downsizingiem. Tu jazda jest przyjemnością, relaksującą przyjemnością, a nie wyścigiem z czasem o ucinanie sekund na kolejnych oesach. Trzeba przyznać, że zrobiono to profesjonalnie, z wielkim wyczuciem i poczuciem preferencji użytkownika.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Z drugiej jednak strony, jazda off-roadowa, tytłanie w glinie i grząskim piachu, do tego z przednim napędem nie jest zakodowane w genach przodków. Wierzymy, iż zgoła inaczej będzie w wersji z napędem na obie osie i motorem 1.6 dCi.
Zużycie paliwa
Cóż, ten temat, zwłaszcza w konfrontacji z Qashqaiem jest nam nadal nieznany, jak odbieraliśmy crossovera komputer zanotował 8,1 l/100 km a producent podaje 6,8 l/100 km. Zweryfikujemy to przy zapowiadanym teście wersji 4x4. Aczkolwiek chwilowe zużycie wskazywane przez komputer dodaje nutkę optymizmu (w mieście z włączoną klimatyzacją komputer pokazywał ok. 7,1 l/100 km.
Bagażnik – to taki „mocarz” wśród crossoverów
"Mocarz" to dziś najczęściej używane słowo we wszystkich programach informacyjnych, z oczywistych względów nie poszerzamy tematu. Interesuje nas bowiem przedział bagażowy crossovera. W standardzie Kadjar zmieści 472 ddm. Tylną kanapę można złożyć, co wydatnie zwiększa jego pojemność i przewożenie długich przedmiotów (deska surfingowa, kije golfowe czy spacerówka; długość przedmiotów do 2563 mm). Jeśli auto ma system Easy Break, to kanapę można złożyć automatycznie za pomocą dźwigni umieszczonej z lewej strony bagażnika. Opcja ta zapewnia składany do pozycji stolika fotel pasażera z przodu. Na kolejną pochwałę zasługuje pełne koło zapasowe, a nie… zestaw naprawczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wyposażenie – wygląda nieźle
W wersji ZEN czyli LIFE+ mamy: ABS + system wspomagania nagłego hamowania (AFU), system dynamicznej kontroli toru jazdy (ESC), system wspomagania przy ruszaniu pod górę (HSA), system kontroli ciśnienia w oponach, czołowe poduszki powietrzne kierowcy i pasażera (możliwość dezaktywacji poduszki powietrznej pasażera), boczne poduszki powietrzne kierowcy i pasażera z przodu, poduszki kurtynowe, regulator-ogranicznik prędkości, automatyczny hamulec postojowy (elektromechaniczny), 3-punktowe pasy bezpieczeństwa na przednich i tylnych miejscach, zagłówki na przednich i tylnych miejscach, system mocowania fotelika Isofix, elektryczne wspomaganie układu kierowniczego, system uruchamiania silnika za pomocą kluczyka, centralny zamek, zespół wskaźników z kolorowym 7-calowym ekranem TFT, klimatyzację manualną, światła do jazdy dziennej LED, składane ręcznie i podgrzewane lusterka boczne, elektrycznie podnoszone szyby, radioodtwarzacz z Bluetooth, USB/Jack, kierownica regulowaną w dwóch płaszczyznach czy fotel kierowcy z regulacją wysokości.
W droższych wersjach także system multimedialny R-Link 2 i wspomniany system Bose.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Najtańszy Kadjar kosztuje 79.900 zł. We wrześniu ma być wspomniana wersja LIFE z ceną… konkurencyjna. Liczymy na to!
| Wybrane dane techniczne |
Renault Kadjar Energy TCe 130 |
Renault Kadjar Energy dCi 130 |
Renault Kadjar |
Opel Mokka |
| pojemność skokowa [ccm] | 1197 | 1598 | 1598 | 1364 |
| liczba cylindrów/zaworów/zasilanie | 4/16/ benzyna WB | 4/16/common rail | 4/16/common rail | 4/16/benzyna |
| moc maksymalna [KM] przy [obr./min] | 130/5500 | 130/4000 | 130/4000 | 140/4900-6000 |
|
max moment obrotowy [KM] |
205/2000 | 320/1750 | 320/1750 | 200/1850-4900 |
| prędkość max [km/h] | 192 | 190 | 190 | 190 |
| przyspieszenie od 0-100 km/h [s] | 10,1/10,7 test | 9,9 | 10,5 | 9,9 |
| długość/szerokość/wysokość [mm] | 4449/1836/1604 | 4278/1777/1658 | ||
| masa własna [kg] | 1306 | 1260-1415 | ||
| rozstaw osi [mm] | 2646 | 2555 | ||
| ilość biegów | 6 | |||
|
elastyczność silnika [s] |
8,7 |
b.d. | b.d. | b.d. |
| średnica zawracania [m] | 10,72 | 10,9 | ||
| pojemność bagażnika [ddm] | 472/1478 | 356/1372 | ||
| zużycie paliwa miasto/średnie [l/100 km] |
6,8-7,0/5,6-5,8 | 5,0-5,1/4,3-4,5 | 5,4-5,5/4,9 | 6,7 średnie |
| cena [tys. zł] | 79.900 |
94.900 ZEN 103.900 INTENS |
102.900 ZEN |
78.250 Enjoy 81.750 Cosmo |
| gwarancja | 2 lata (silnik i podzespoły), 3 lata lakier możliwość przedłużenia do 5 lat |
2 lata | ||
| zalecany olej | Elf SAE 5W-30 | dexos2 | ||
Wady – trudno nam wypowiedzieć się na ten temat jadąc kilka godzin po mieście. Mimo to zaryzykujemy – nie ma ich wiele. Wspominany Qashqai, budowany na tej samej platformie CMF (Common Module Family), zaleczył choroby wieku dziecięcego.
Zatem co zauważyliśmy: mechanizm wycieraczek koliduje z rantem pokrywy silnika przy odginaniu, z pewnością cena, brak amortyzatorów gazowych do podnoszenia pokrywy silnika. I to wszystko. Nie wiemy jeszcze jaka jest cena podstawowych części zamiennych, w przypadku Nissana np. amortyzatory (przedni 1000 zł/sztuka, tylny 500 zł/sztuka).
Wygląda na to, że to pozytywne iskrzenie nie powodujące zwarcia i wyłączenia prądu. Tej energii nie brakuje, a akumulator, specjalny dla wersji z systemem start&stop L3 EFB pochodzi od renomowanego producenta EXIDE by Nissan-Renault.
redakcja autoflesz.com
{nice1}