Jak trudno wejść na rynek aut SUV opanowany przez Azjatów wiedzą ci, którzy chcą wtargnąć na salony tylnymi drzwiami. Dlatego koncern PSA wykonał najbardziej pożądany ruch i skorzystał z doświadczenia Mitsubishi - 11-krotnego mistrza Dakaru. Ale od pomysłu do seryjnej produkcji droga była daleka i naszpikowana trudnościami, dlatego bossowie PSA nie próbowali wyważać otwartych drzwi i postawili na japońską współpracę.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W ten sposób, zaledwie trzy lata od pomysłu, francuski koncern wzbogacił się o dwa SUV-y: Peugeot 4007 i C-crosser. Ten ostatni trafił do redakcyjnego salonu tortur, dzięki Autoryzowanemu Dealerowi Citroena firmie "Exmot" w Bydgoszczy.
Czy to kopia Outlandera?
- Na szczęście nie, aczkolwiek zarówno Mitsubishi jak i C-crosser mają wspólne korzenie (ta sama płyta podłogowa, zespół napędu 4x4, zawieszenie). Ponadto Outlandera można kupić od ręki, na C-crossera czeka się 4-5 miesięcy - mówi Anna Pawlik, prezes Exmot-Bydgoszcz Sp. z o.o. Autoryzowany Dealer Citroena i Iveco w Bydgoszczy
Silnik 2.2 HDi powstał w kooperacji z Fordem a cała konstrukcja montowana jest w Japonii (Mizushima), za kilka lat może trafić do Holandii. Ma to wpłynąć na obniżenie kosztów (cło, akcyza, niższa robocizna).
C-crosser: nie udaje terenówki
Sporo głosów krytycznych odezwało się tuż po prezentacji tego pierwszego w rodzinie Citroena auta terenowego. Sceptycy zarzucali specjalistom z PSA, że C-crosser, owszem jest ładny, ale jedynie udaje terenówkę. Dlatego postanowiliśmy to sprawdzić podczas w średnio trudnym terenie Doliny Wisły.
Niestety, nasza opinia przeczy niemal wszystkim docinkom ze strony konkurencji. Technika Mitsubishi, finezja i komfort Citroena zagrały koncertowo w jednej orkiestrze. I choć C-crosser nie ma solidnej konstrukcji ramowej i reduktora, bez problemu radził sobie w kopnym piachu, na trudnych trawersach i stromych podjazdach. Dobrze zaprojektowany kąt natarcia, zejścia, jak również kąt rampowy pozwala na bezproblemowe poruszanie się w malowniczych meandrach piaszczystej Doliny Wisły.
Aczkolwiek szosowa charakterystyka zawieszenia z oponami Michelin 225/55R18, o niskim oporze tarcia nie pozwala na przeprawy w grząskim błocie i myszkowanie w gliniastej mazi. Zresztą kto chciałby upaprać delikatną skórę foteli i sterylny porządek francuskiego wnętrza...
Japońskie akcenty nie tylko pod maską
Citroen bierze garściami najlepsze kąski Outlandera. Jeszcze ciekawsza staje się filozofia produkcji wspólnego dzieła. Przypomnijmy, iż Mitsubishi Outlander dotychczas był produkowany w zakładzie Nagoya (Okazaki, prefektura Aichi), bliźniaczy C-crosser i Peugeot 4007 powstają na taśmie Mizushima (Kurashiki, prefektura Okayama). Jednak dalsza produkcja Outlanderów będzie kontynuowana w Holandii (fabryka NedCar). Niewykluczone, iż PSA przesunie tam swoją produkcję. Kiedy, trudno powiedzieć.
Licencja na sukces
Konstruktorzy Citroena nie poprzestali na laurach i technice Outlandera. Dlatego perfekcyjnie rozwiązali system rozkładania dodatkowych siedzeń SUV-a. Wprawdzie trzeba przestrzegać dość skomplikowanej procedury, ale już po kilku prezentacjach doświadczonego sprzedawcy jesteśmy pewni, iż nie popsujemy delikatnych mechanizmów i sterowników elektrycznych. Idziemy dalej, teraz czekają na nas tylko pozytywne zwroty.
Zaskoczył nas dość czytelny system GPS wyposażony w najaktualniejsza mapę Polski. Choć nawigacja pochodzi od wielu producentów i sporo kosztuje, należy do mocnych punktów francuskiego SUV-a.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dreszczyk emocji dopada kierowcę zaraz na starcie. Sam nie wie co podziwiać bardziej - przenikający zapach delikatnej skóry, czy miarowy sound pracującego Diesla 2.2 HDi common rail. Pod maska słychać jedynie delikatny pomruk 160 KM gotowych na wszystko. Pełnia szczęścia przychodzi po czasie, żadnych drgań, cicha praca, zero problemów z rozruchem. Teraz jesteśmy pewni, iż to znacznie lepsza jednostka niż 2.0 DI-D (zapożyczona od Volkswagena 2.0 TDI) pracująca pod maska protoplasty (czytaj: Outlandera).
Strome podjazdy to prawdziwe wyzwanie dla C-crossera, bez najmniejszych oznak zadyszki dzielnie prze na samą górę. Nie jest bez szans, ma potencjał: sześciobiegowa (gładka) skrzynia Mitsubishi, spory moment obrotowy (300 Nm dostępnych już przy 1500 obr./min) o płaskiej charakterystyce i komfortowy napęd 4x4. Jeśli ten arsenał nie wystarczy, to PSA wytacza kolejny kaliber: dobrze brzmiący system audio Rockword Fosgate ze wzmacniaczem 650 watów, DVD+MP3, Bluetooth czy 2 lata gwarancji.
Czuły układ kierowniczy i skuteczne hamulce
Miłe wrażenie, kiedy precyzyjny z wyczuwalną progresją układ kierowniczy w mig dogaduje z twardymi nastawami amortyzatorów. Co więcej, C-crosser pewnie trzyma się drogi i jak Asafa Powell łamie zasady fizyki śmigając do mety grubo poniżej 9,9 sekundy.
Działanie układu kierowniczego zostało udoskonalone, w stosunku do japońskiego oryginału, dzięki pompie ze spadkowym natężeniem przepływu, a także zastosowaniu wzmocnienia podtunelowego zwiększającego sztywność układu.
Hamulce, przód i tył tarczowe, są odporne na fading. Rezultat godny podziwu? Nie, konstruktorzy nie poszli na skróty i zadysponowali tarcze wentylowane o średnicy 294 mm i grubości 24 mm z podwójnymi zaciskami tłoczkowymi (z przodu) oraz 302 mm z tyłu. Układ hamulcowy Boscha współpracuje z systemem ABS i systemem elektronicznego rozkładu siły hamowania (REF). To przecież znane rozwiązania i bardzo skuteczne.
Napęd 4x4 przejęty żywcem z Outlandera
Do dyspozycji kierowcy zaprawionego w off-roadowych bojach to tylko ciekawa zabawka. Dlaczego, bo elektronika przejęła motoryczne cechy twardziela lubującego się w mechanicznej skrzyni redukcyjnej, blokadzie mechanizmu różnicowego i warstwy błota w kabinie.
W Citroenie mamy tylko zespół? przełączników: 2WD (napęd na przednią oś), 4WD (elektronicznie rozdzielany napęd na cztery koła) i Lock (z blokadą mechanizmu różnicowego)*. Sprawdziliśmy, to wystarczy na średnio trudny teren, szuter i luźne dukty.
*/W normalnych warunkach drogowych ustawiamy napęd w położenie 2WD, gdzie moment obrotowy przenoszony jest na przednia oś. Jeżeli przełącznik przestawimy na położenie 4WD, wówczas elektroniczna jednostka sterująca przekaże część mocy na tylną oś. W odróżnieniu od modeli wyposażonych w wielotarczowe sprzęgło, w Citroënie nie dochodzi do zerwania przyczepności przednich kół, gdyż dystrybucja momentu obrotowego uzależniona jest od nacisku pedału gazu, skrętu koła kierownicy i prędkości pojazdu. Trzecie położenie "Lock" nie powoduje dzielenia momentu obrotowego w proporcjach 50:50, elektronika wysyła jedynie na tylna oś połowę momentu obrotowego w porównaniu z ustawieniem 4WD.
Dla dociekliwych
Inteligentny układ napędu przenoszony jest na 4 koła. Rozkład momentu pomiędzy przednią i tylną osią jest sterowany elektronicznie dla zapewnienia optymalnej stabilności i sterowności zależnie od stanu przyczepności, który określany jest na podstawie prędkości samochodu, różnicy prędkości obrotowej osi przedniej i tylnej oraz kąta położenia czujnika akceleratora.
Skrzynia rozdzielcza przenosi moment na tylną oś za pomocą wału. Sterowane elektronicznie sprzęgło, zamocowane przed tylnym mostem, przenosi potrzebny moment na koła tylne.
Dla zagwarantowania pełnego bezpieczeństwa, sterowany elektronicznie układ przenoszenia napędu współpracuje z systemem ESP (Electronic Stability Program), który można dezaktywować oraz z systemem antypoślizgowym ASR.
Zawieszenie: ikona Outlandera
Konstrukcja zawieszenia jest identyczna z japońskim oryginałem. Z przodu niezależne zawieszenie kół McPherson, z tyłu wielowahaczowe Multilink oraz poprzeczne stabilizatory. Francuzi jedynie zażyczyli sobie innego ustawienia amortyzatorów i sprężyn.
Kryteria oceny Liczba punktów:
- Nadwozie: 6
- Silnik: 6
- Skrzynia biegów: 6
- Wnętrze: 6
- Zawieszenie: 6
- Bezpieczeństwo: 5
- Wyposażenie: 5,5
- Gwarancja: 5,5
- Suma: 46/48
Podsumowanie: Citroen jeździ nie gorzej niż wygląda. Aczkolwiek na pustynne potyczki wybralibyśmy rasowego SUV-a. Emocje opadną, gdy zapytamy o cenę: 155.900 zł brutto. Z drugiej strony bogate wyposażenie, japońska technika i francuski komfort może stanowić bardzo ciekawa ofertę w klasie. W pewnych kręgach, taką luksusową zabawkę po prostu wypada mieć.
Zalety: bardzo dobry silnik HDi, bogate wyposażenie, niski poziom hałasu, precyzyjna skrzynia biegów, dobre własności terenowe, przemyślane rozwiązania zabudowy wnętrza
Wady: wysoka cena zakupu, koło zapasowe zamocowane pod podłogą
Krzysztof Golec | AutoFlesz 2007-11-05 12:00

