Seat Arona 1.0 TSI 115KM - miejski crossover, pierwsza jazda zimą

Nie da się ukryć, że zarówno SUV-y, jak i crossovery zdobywają polski rynek. Co ciekawe, panie także polubiły ten rodzaj nadwozia, trudno się zatem dziwić, że producenci tak chętnie wprowadzają do swojego portfolio takie właśnie modele. Nie inaczej jest u Seata, który rozpoczął podbój  Europy - najpierw Atecą, nico później  - nie mniej udaną -  Aroną, a wkrótce  exodus rozpocznie nowa marka premium - CUPRA. Dziś jednak pierwsza jazda Aroną (miejskim crossoverem), którą użyczył Multisalon-Reiski w Bydgoszczy.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Trzeba od razu dodać, że także wielki rywal Seata i Volkswagena,  nie ustawał w dążeniach  do zaprezentowania swojego najnowszego crossovera. Tak przecież powstał  Hyundai Kona  i Kia Stonic.

Nowa płyta podłogowa, jak zawsze przemyślane rozwiązania
Arona powstała na płycie podłogowej A0 MQB, którą znajdziemy w nowej Ibizie.  Oczywiście wykorzystano w procesie produkcji wiele elementów znanych z tego ładnego kompaktu. Wszechobecna globalizacja, powielanie rozwiązań, a nawet programowanie usterek - to dziś normalna rzeczywistość. Pewnie nie raz dziwiliście się, dlaczego poważne awarie w markowych samochodach występują akurat po utracie gwarancji. Idąc dalej, czy wiecie dlaczego np. KIA nie daje 7-letniej gwarancji na wszystkie elementy?

Arona może się podobać, ma nie tylko doskonałe proporcje, ale także przemyślanie zaprojektowane wnętrze, choć z dużą ilością plastików. Projektanci zadbali także o prześwit, aby kierowca nie narzekał na pokonywanie wysokich krawężników czy przeszkód terenowych na leśnym dukcie – 190 mm to  niezły wynik (Hyundai Kona atakuje krawężnik z pozycji 170 mm).  

Jeszcze lepiej zagospodarowano zakamarki i powiększono przestrzeń bagażową, tu mamy do dyspozycji aż 400 litrów -  co jest najlepszym wynikiem w klasie (Kia Stonic 332 l). I co ważne - dołożono koło dojazdowe zamiast zestawu naprawczego.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Jak nam powiedziała Ilona Słoma, szefowa sprzedaży Seata, Multisalon-Reiski, model ten posiada szerokie możliwości personalizacji. Sumując wszystkie opcje,  daje to ponad 60 kombinacji stylistycznych (ortodoksyjni fani doliczą się nawet 68 kombinacji).

Nasza wersja, którą mogliśmy odbyć pierwszą jazdę miała dla przykładu czarny dach, luksusowe dodatki Xcellence (listwę progową, wkładkę na kierownicy z czesanego aluminium), system Beats Audio (z bardzo dobrej jakości głośnikami i subwooferem we wnęce koła dojazdowego).  

Trudno wyobrazić sobie miejskie auto bez szerokich możliwości personalizacji, czy pojemnego bagażnika. Arona nie tylko może posiadać dwukolorowe nadwozie , ale ma także szeroką paletę barw lakierów. Dach możemy zamówić w kolorze nadwozia lub w odcieniu szarym, czarnym a nawet pomarańczowym Eclipse Orange. Łącznie daje to aż 68 – wspomnianych wcześniej - kombinacji stylistycznych.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Wnętrze zgodne z nową linią Seata
Wnętrze z nowoczesną deską rozdzielczą i dobrymi materiałami obiciowymi (nawet w plastikach maskujących drzwi udało się wkomponować dobrej jakości tkaninę) przypomina jednoznacznie,  iż właśnie  siedzimy w Seacie. Fotele z nienagannym trzymaniem bocznym i odpowiednią długością siedziska (na co często zwracamy uwagę) są skrojone "na miarę", niemal jak  w manufakturze Anderson&Sheppard.  Narzekać można jedynie na ręczną regulację kąta pochylenia oparcia (pokrętło jak kiedyś w Nissanie Almera).
Jak mówi Richard Anderson, jeden z najbardziej znanych krawców w Wielkiej Brytanii:  (...) z szyciem garniturów jest tak jak z pisaniem - niemal każdy to potrafi, ale nie każdy zaś ma ten niepowtarzalny styl. Jeśli  chodzi o Seata i fotele, to nie pamiętamy, aby w tym dziele potrzebna była jakakolwiek poprawka. 

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Centrum dowodzenia to 8-calowy ekran TFT z niemal wszystkimi udogodnieniami  systemów multimedialnych. Jest tu nawet zobrazowany system czujników parkowania przodem i tyłem, trener ekonomicznej jazdy czy informacje dot. zużycia paliwa i temperatury płynu chłodzącego silnika. To ostatnie udogodnienie, to wyraz troski o kierowców, którzy nie zwracają uwagi na "czerwoną lampkę"  czy wskaźnik temperatury oleju. Dodajmy, że niektóre najnowocześniejsze modele nie posiadają tego prostego wskaźnika, często producent za to dodaje niebieską diodę LED (temperatura zimnego silnika podczas uruchomienia).

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Wspomnieć też trzeba o doskonałym zestawie Beats Audio składającym się z 6 głośników wysokiej klasy, wzmacniacza 300 W, equalizera i wspomnianego wcześniej subwoofera. Jeśli kierowca ma ochotę może nawet posłuchać audycji nadawanych  w najnowszym systemie DAB. My postanowiliśmy zrobić próbę odtwarzacza CD. Naszym zdaniem świetnie wypadała  sesja odsłuchowa Deep Purple z najnowszego krążka inFiniti. Syntezatorowe solówki Dona Aireya czy gitarowe rify Steva Morse’a brzmią jak te,  kiedyś w wykonaniu  legend rocka: Ritchie Blackmore'a i Jona Lorda.

Co nam się podobało najbardziej?
Z pewnością  bezprzewodowa  ładowarka  ze wzmacniaczem GSM. Dodatkowo księgowi dodali funkcje Apple CarPlay/Android Auto oraz Mirror Link czy asystenta pasa ruchu. Pierwsze próby parkowania tyłem i bokiem także przynoszą uśmiech na twarzy. Jednak nie ufajmy elektronice bezwiednie, jak podczas ostatnich nieudanych prób Ubera z samochodem autonomicznym w Arizonie. Zaskakująco dobra była też nawigacja z mapą radarów stacjonarnych i mobilnych, jak również jej prowadzenie „pod drzwi”. Świetnym posunięciem było wyposażenie crossovera w... typowy hamulec ręczny.

Bezpieczeństwo to duma Seata
Systemów bezpieczeństwa aktywnego jest tyle ile potrzebuje kierowca wersji Xcellence, jednej z najbogatszych. Znajdziemy tu: adaptacyjny tempomat, układ wykrywający inny pojazd w martwym polu (sygnalizacja  w lusterku), a nawet asystent monitorujący zmęczenie kierowcy. Bardzo wygodny jest także system automatycznego parkowania, ale – jak powiedzieliśmy - trzeba uważać i mieć kontrole nad elektroniką. Ciekawym gadżetem jest także asystent ruszania na wzniesieniu, przypomnijmy w Aronie zrezygnowano z elektrycznego hamulca.

Jazda  - 1.0 TSI 115 KM, tylko 3 cylindry
Miłośnicy większych samochodów i dużych mocy powiedzą, że trzy cylindry, downsizing i charakterystyczna (furkocząca) praca silnika,  to nie jest najlepszy przykład do powielania. Mimo to ten niewysilony silniczek z turbosprężarką całkiem ochoczo  wchodzi na obroty, ale wigoru dostaje dopiero od 2000 obr./min, a powyżej 3700 obr./min już niewiele się dzieje. Trudno jednak wymagać od litrowego serca atlety, by konkurowało z 300- konną Cuprą czy jeszcze mocniejsza Hondą Civic Type R. To mniej więcej tak, jakby porównać bokserów w. ciężkiej Antony Joshuę z Manny Pacqiao, w. półśrednia.

Jednak dla kierowcy ceniącego sobie rozsadek, oszczędność paliwa i kulturę pracy to musi wystarczyć; choć przypomnijmy, iż zarówno Volkswagen jak i Renault odchodzą już od małolitrażowych silników na dopingu (czytaj: odwrót od downsizingu).  

Motor jest na tyle mocny, iż wystarczy podczas dynamicznego wyprzedzania zestawu tirów. Doładowana jednostka jest  dość elastyczna i nie wymaga częstego żonglowania dźwignią zmiany  biegów,  jak w sportowym hot hatchu. Przy okazji kolejne pochwały spadają na gładką skrzynię biegów, choć przyjaźń ta może być czasem szorstka, jak pomiędzy b. prezydentem Kwaśniewskim i premierem Millerem.

Nieźle sprawowały się także zimowe opony Vredestrein Snowtracs 205/55R17. Na suchej nawierzchni posiadają dość duże opory toczenia (kat. E; przeciętna droga hamowania), na mokrej znacznie lepiej (kat. C), na śniegu nie było okazji do przetestowania: poziom hałasu 71 dB. Nie zdarzyło się podczas naszej pierwszej jazdy, aby crossover zachowywał się nieprzewidywalnie (uślizgi, efekt galopowania podczas hamowania, nadmierna podsterowność). Z pełnością wtóruje mu dobrze zestrojony układ kierowniczy i komfortowe, z  nutką sportowej rywalizacji zawieszenie (aczkolwiek w teście łosia bywa nieprzewidywalne). Nawet na pozimowych dziurach, jak w serze szwajcarskim, charakterystyka zawieszenia dobrze radziła sobie z przeszkodami. To mocna strona Arony. Warto tylko dodać, że układ start&stop działał bez zarzutu, wystarczyło lekkie muśnięcie sprzęgła lub obrót kierownicą,  aby restartował turbodoładowany silniczek.

Gama silnikowa Arony
Znajdziemy tu podstawowe silniki z gamy Volkswagena: 1.0 TSI 95- lub 115 KM, a także  czterocylindrowy 1.5 TSI 150 KM (nieco później wejdzie do sprzedaży).  W gamie nie zabrakło też turbodiesli. Do wyboru mamy dwa warianty: 1.6 TDI 95 KM  (z manualną 5-biegową przekładnią lub 7-stopniową DSG) oraz 115 KM (tylko z 6-biegową przekładnią ręczną).

Arona  oferowana jest w czterech wersjach wyposażenia:  Reference, Style, Xcellence i FR (odmiana usportowiona). Wersja Xcellence to stylowa namiastka luksusu. 

Podsumowanie
Choć już niemal każdy producent ma w ofercie swojego crossovera, ceny konkurencji nakręcają popyt. Ten jest coraz lepszy, a udział SUV-ów i crossoverów coraz większy. Trzeba też jasno powiedzieć, że lojalność do danej marki ma dość istotne znaczenie podczas negocjowanej cen w polskich salonach. Często można wyhaczyć białe kruki. Problem w tym, że Arona to dopiero nowicjusz na polskim rynku motoryzacyjnym, a na jakiekolwiek bonifikaty można liczyć dopiero podczas wyprzedaży rocznika.

Podczas pierwszej jazdy nie znaleźliśmy rażących wad, chorób wieku dziecięcego czy niedoróbek (aczkolwiek test łosia przeprowadzony przez hiszpańskich dziennikarzy - przy 77 km/h - nie wypadł pomyślnie) A. To oznacza, że Seat dobrze odrobił lekcję z wpadki Volkswagena w tzw. aferze dieselgate i wprowadza dwa turbodiesle dopiero pod koniec roku (1.6 TDI 95- oraz 115 KM). Czy warto na nie poczekać? Cóż, jak Volkswagen miał parcie na turbodiesle – to niemal wszystkie mainstreamowi media radziły – czekajcie. Dziś nikt nie chce wychodzić przed szereg, bo to temat trudny, by nie powiedzieć wybuchowy, jak praca sapera. Kto jeździł niezawodnym dieslem powróci do tego tematu, aczkolwiek problem dotyczący niskich norm emisji CO2 i NOx podcina całą listę zasług dla tej jednostki.

To jednak jest problem zupełnie innego kalibru, znacznie trudniej będzie Seatowi przekonać klientów Kii, Hyundaia, Citroena C3 Aircross czy nawet Opla Crossland X. Właśnie dlatego importer już przygotował 5-letnią gwarancję. I to jest gambit królewski! Życzymy sukcesu, bo Seat po latach kłopotów w Polce przechodzi renesans.

Wybrane dane techniczne Seat Arona 1.0 TSI
115KM Xcellence
Opel Crossland X 1.2 turbo 110KM
 Citroen C3 1.2 Aircross 110KM
silnik 3 cyl., downsizing,
turbo
 3 cyl. PureTech (PSA), turbo  3 cyl. PureTech, turbo
pojemność skokowa  [ccm] 999  1199  1199
moc maksymalna  [KM] przy obr./min 115/5000-5500  110/5500  110/5500
max moment obrotowy [Nm] przy obr./min 200/2000-3500  205/1500  205/1500
prędkość max  [km/h] 182  187  185
przyspieszenie od 0-100 km/h  [s] 9,8/10,1 test  11,8  10,2
elastyczność 80-120 km/h 5/6 bieg 11,1/14,6  b.d.  b.d.
poziom hałasu przy 100 km/h [dB] 63  b.d.  b.d.
długość/szerokość/wysokość  [mm] 4138/1789/1552  4212/1825/1605  4154/1756/1637
rozstaw osi  [mm] 2556  2604  2604
skrzynia biegów 6b. 5b.  5b.
średnica zawracania  [m] 10,6  11,2  b.d.

masa/ ładowność  [kg]

1165/ 470  1163-1319/516  1159
pojemność bagażnika  [l] 400/1280  410/1255  410/1289
długość drogi hamowania [m} 47,3  b.d.  b.d.
rozmiar opon 205/55R17 Vredestein
Snowtrack
 195/60R16
lub 205/60R16
 195/60R16
średnie zużycie paliwa [l/100 km]  5,0/ 6,3 test  5,4  5,4
pojemność zb. paliwa [l]  40  45  45
 cena [tys. zł]  1.0 TSI 95KM
65.100 Reference
1.0 TSI 115KM
79.400 Xcellence
 68.800 Enjoy  52.900 Live
58.900 Feel
przegląd co 30 tys. km  co 20 tys. km  co 20 tys. km
olej silnikowy Shell SAE 5W/30  dexos2 SAE 5W/30  TOTAL SAE 5W-30

 

Zalety: bardzo ładna linia nadwozia, pojemny bagażnik (z płaską podłogą), dość dynamiczny silnik (choć tylko 3-cylindry), przestronna kabina, wygodne fotele, rozbudowany system informatyczny, bardzo dobry system nagłaśniający, skuteczne hamulce, ponadprzeciętny komfort jazdy, ładowarka indukcyjna do smartfona, koło dojazdowe w bagażniku, 4-letnia gwarancja

Wady: test łosia zaliczony warunkowo,  szorstka skrzynia biegów, wysoko zawieszony środek ciężkości, dość długa droga hamowania

 

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.