W salonach debiutuje najnowsza Honda Civic MY 2020 po drobnym liftingu. Czekaliśmy nieco na ten pierwszy minitest modelu 1.5 VTEC Turbo 182 KM z automatyczną, bezstopniową skrzynią biegów. Było warto! Model użyczył Autoryzowany Dealer Hondy w Bydgoszczy – Honda Nova Motor przy ul. Fordońskiej 305. Warto dodać, że zmienił się wizualnie wystrój zewnętrzny salonu, co pokazujemy na zdjęciach.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / nadwozie opracowano pod kierunkiem inż. Mitsuru Kariya, szefa zespoły japońskich designerów
Po zapoznaniu się ze zmianami stylistycznymi określanymi, jako drobny lifting, czekaliśmy na możliwość pierwszej jazdy tego najchętniej kupowanego modelu Hondy. Cóż z tego, że silniki już nie są wolnossące (żywotne, pełnokrwiste, z zadziornym charakterem), wszechobecny downsizing zdominował rynek małolitrażowych jednostek, szczególnie tych trzycylindrowych. Honda w pogoni za ortodoksyjnymi normami emisji spalin musiała też zmienić optykę.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Dodatkowo księgowi wprowadzili szereg zmian, w tym poprawki stylistyczne nadwozia, udoskonalenia systemu informacyjno-rozrywkowego, a także nowe materiały wykończeniowe w kabinie zgodnie z maksymą, iż "wykonanie jest ważniejsze od pomysłu". Czy jest lepiej, z pewnością, cena też lepsza, bo jeszcze bardziej prestiżowa, jak wersja Executive** z panoramicznym oknem dachowym.
Co zmieniono:
- zmiany zewnętrzne dodające sportowego stylu;
- nowe wzory felg aluminiowych, w tym 17-calowe „Shark Grey” dla wyższych wersji wyposażeniowych;
- przednie reflektory LED w ramach standardowego wyposażenia modelu Civic;
- brak przetoczeń dolnego płata drzwi przednich i tylnych;
- nowe materiały wnętrza oraz zaktualizowany interfejs systemu informacyjno-rozrywkowego;
- elektryczna regulacja fotela kierowcy w najbogatszej wersji wyposażeniowej Executive **;
- panoramiczny dach w najbogatszej wersji wyposażeniowej Executive **;
- podwójne rasowe końcówki wydechu z blachy nierdzewnej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Najwyższa wersja wyposażenia otrzymała też energooszczędne opony Michelin X Green 235/45R17 (doskonale na suchej nawierzchni); zimowe w przygotowaniu.
Wnętrze Civica zyskało nowocześniejszy wygląd, dzięki nowym panelom o wyraźnej fakturze, które dodają luksusu przestrzeni kabiny pasażerskiej. Fotel kierowcy regulowany jest elektrycznie, również wysokość siedziska. Wieniec kierownicy obszyto profesjonalną kostką i zaakcentowano tzw. bicepsy.
Wykorzystując słoneczną pogodę na zdjęcia (i krótki czas testu) nie mieliśmy wiele czasu na sprawdzenie intuicyjnego systemu informacyjno-rozrywkowego, w tym aplikacji Apple CarPlay i Android Auto. Trudno jednak nie zauważyć poprawy funkcjonalności systemu informacyjnego oraz panelu klimatyzacji – na prośbę klientów – dodano przyciski i tradycyjne pokrętła tuż obok konsoli ekranu dotykowego.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com/ Nowa Honda Civic i nowy wystrój ASD Honda Nova Motor
Trudno wychwycić różnice
Powiedzmy szczerze, że na pierwszy rzut oka trudno dostrzec różnice, dlatego najnowszego Civica (po profesjonalnym oklejeniu) przyprowadził pod drzwi salonu jego kierownik Łukasz Łęgowski. W salonie przedświąteczny ruch, codziennie wydaje się kilka aut. Nadal jak ciepłe bułeczki sprzedają się SUV-y (CR-V, HR-V). Magia promocji działa. Dlatego już dziękujemy, że szef salonu znalazł chwilę na krótką prezentację najnowszego modelu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dlaczego producent w ogóle zdecydował się na odświeżenie gamy modelowej?
Choć magia Civica działa, to od promocji w Stanach Zjednoczonych minęły cztery lata. To sporo dla motoryzacyjnego budowania wizerunku marki. Problem w tym, że Honda Civic, to auto niemal idealne, choć na temat kreski nadwozia można dyskutować, jak o oglądalności hitowych programów wg Jacka Kurskiego . Ale... z całą pewnością, zawsze można coś poprawić. I to zrobiono dokładnie tak, jak oczekiwali fani japońskiego modelu. Zbyt krótko jednak jeździliśmy, aby wyhaczyć słabe punkty, zresztą nie było ich wiele, gdy testowaliśmy wcześniejsze wersje Hondy Civic. Zatem powiedzmy o tym, co nam się podobało.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bezsprzecznie, strzałem w gusta seniorów, a nawet młodszych fanów Hondy było wyposażenie fotela kierowcy (z bezpiecznymi zagłówkami) w elektryczną regulację. Niestety, dotyczy to tylko fotela kierowcy. O dziwo, siedzi się nieco wyżej niż zwykle (zazwyczaj na przysłowiowej podłodze), a zakres wysokości siedziska regulujemy także elektrycznym przyciskiem (z lewej strony). Jest wygodnie, bezpiecznie i z pewnością nie nadweręży zwyrodniałych stawów kolanowych, co z pewnością docenią seniorzy.
Skrzynia biegów
To znana skrzynia bezstopniowa CVT, o siedmiu wirtualnych przełożeniach, które dodatkowo są wyświetlane na displeju kierowcy. Co ciekawe, praktycznie zamontowane łopatki przy kierownicy dają poczucie sportowego sznytu. Najważniejsze, że przekładnia jest cicha (nie wyje, jak w starszych modelach Toyoty), magluje wirtualnymi przełożeniami bez zbędnej zwłoki (aczkolwiek skrzynia dwusprzęgłowa robi to znacznie lepiej, szczególnie pod światłami). Przy okazji, zakres pracy ekonomicznej sygnalizowany jest zielonym podświetleniem na wskaźniku kierowcy (dwie eliptyczne linie).
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Jeśli kierowca ma żyłkę sportowca, to może wybrać tryb „S” (sport), biegi są wyczuwalnie krótsze, a prędkość działania przekładni jest nieco szybsza. Warto przy okazji dodać, iż sam drążek dźwigni zapinania wirtualnych biegów jest nadzwyczaj dobrze wyprofilowany, bez olbrzymiego przycisku dopisanego do prawego kciuka (jak to bywało w starszych modelach Audi czy Hondy). Oczywiście pozostawiono „zielony” przycisk ECON powodujący znaczne „wycieniowanie” wszystkich odbiorników prądu (w tym klimatyzacji i momentu obrotowego). To działa, wystarczy przełączyć tryb pracy wskaźnika kierowcy na średnie spalanie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Krótka jazda, uśmiech pojawia się już na samym początku
Lekkie trzaśnięcie drzwiami, zajęcie fotela i uruchomienie przycisku „start/stop” zajmuje chwilę (pilot obowiązkowo w kieszeni). Podobnie jest z ustawieniem lusterek bocznych (dość duże, nieco przeszkadzają w oglądaniu przedpola po lewej i prawej stronie kompaktu), dopasowaniem pozycji za kierownicą. Bezproblemowo odzywa się miarowy sound czterocylindrowego silnika. Zapięcie przekładni w pozycji „D” (drive) i zwolnienie hamulca (sportowa nakładka z czesanego aluminium) powoduje wyczuwalny, bezszelestny ruch auta. Zapominalskim przypominamy, że trzeba jeszcze zwolnić ręczny hamulec elektryczny, co sygnalizowane jest napisem w języku polskim.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Podgrzewana szyba szybko odparowuje, podobnie jak kropelki deszczu... spływają z podgrzewanego lusterka. Ciepły powiew przefiltrowanego powietrza i robi się przyjemnie w przestronnej kabinie. Poprzednik pozostawił ustawienia bardzo dobrej klasy radioodtwarzacza CD z tunerem DAB na kultowej stacji „Radiowa Trójka”. Średniotonowe głośniki z dodatkowymi tweeterami (w słupku drzwiowym) epatują aksamitnym głosem, akurat leci nieśmiertelny Last Christmas równie kultowej kapeli „Wham!”. I tak można dalej pomarzyć, ale ramy tego minitestu są nieubłagane, a ledwo prześwitujące słońce sygnalizuje, że wkrótce odleci w siną dal.
Ocena napędu 1.5 Turbo VTEC 182 KM
Napęd to zwykle najmocniejszy punkt Civica. Doładowany motor ciągnie praktycznie liniowo, od samego dołu, bez wyczuwalnej turbodziury. Naszym zdaniem to majstersztyk sztuki projektowania doskonałych jednostek iskrowych (aczkolwiek obecnie doładowanych). Jest przy tym lepszy, dużo lepszy niż chwalony motor 1.5 TSI Skody i Volkswagena. Niemal maksymalny moment obrotowy osiąga po przekroczeniu 1850 obr./min i kręci aż do 4500 obr./min. Motor chętnie reaguje na spontaniczne dodanie gazu w trybie SPORT, ale o jeździe ECO trzeba zapomnieć.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Krótko o licznych generacjach modelu
Honda już po zmianie kreski nadwozia (słynne UFO) budziła zachwyt, często jednak była też krytykowana za całkowite odejście od wzorców protoplasty (szczególnie czwartej czy piątej generacji).
Przypomnijmy jedynie, iż pierwsza generacja debiutowała już w 1972 roku, a słynne UFO (VIII generacja) debiutowało w 2005 roku. Od tego czasu minęło kilkanaście lat, każdy z poprzednich modeli np. IX generacja całkowicie zrywał z tradycyjną sztuką designerskiego sztychu. Szczególnie tył kompaktu był krytykowany, ale dziś nawet Toyota Corolla kopiuje pomysły Hondy.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com / silnik 1.5 VTEC Turbo serii Earth Dreams Technology opracowany pod kierownictwem jednego z najwybitniejszych specjalistów od budowy silników inż. Kenichi Nagahiro
Przypomnijmy, że X generacja debiutowała we wrześniu 2015 roku w Los Angeles (w Europie dopiero dwa lata później), z całkowicie nową płytą podłogową, a sama konstrukcja powstała „od nowa”. Dziś możemy zatem mówić - co najwyżej o "XI generacji i pół" - przy czym zachowano główne silniki Hondy z turbodoładowaniem VTEC, w ofercie jest także świetny turbodiesel 1.6 i-DTEC 120KM.
Dziś Soichiro Honda, twórca potęgi japońskiego koncernu i genialny konstruktor silników, pewnie z niedowierzaniem przyjąłby fakt, iż pogoń za normami emisji spalin wypacza wizję idealnego silnika wolnossącego (szczególnie wielokrotnie nagradzanego motoru Honda NSX 3.5 V6). Ale rzeczywistość i ekologia w motoryzacji wymaga kompromisów. Dlatego Honda nie jest jedynym producentem jednostek doładowanych.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zawieszenie – wzorzec w swojej klasie
Civic po liftingu zachował zaawansowane technicznie zawieszenie kół, dość sprężyste, świetne na kostce brukowej i w ciasnych zakrętach. Tylne zawieszenie wielowahaczowe z oddzielonymi sprężynami dodatkowo spowodowało "wypłaszczenie" podłogi bagażnika. Sprytnie wkomponowano też dwa tłumiki wydechu (blisko poprowadzone końcówki wydechu znamionują mistrzostwo hondowskiej wizji projektowania). Przypomnijmy, że w słynnym UFO mieliśmy dwie trójkątne końcówki wydechu schowane w tylny błotnik, co było kolejnym gotowym wzorem nawet dla Lexusa, Audi czy BMW.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Civic 2020 w wersji z silnikiem 1.5 VTEC Turbo jest już dostępny do jazd testowych u lokalnych dealerów Hondy. Jazda tym kompaktem, zwłaszcza z bezstopniową skrzynią biegów to przyjemność sama w sobie dla spokojnych kierowców. Kreatywni fani z pewnością wybiorą wersję z przekładnią manualną, gładką jak mydło.
Podsumowanie
Najnowsza Honda Civic MY 2020 jeździ tak samo jak wygląda - niektórzy nawet mówią, jak milion dolarów. Ten pięciodrzwiowy kompakt nie jest tani, szczególnie w najwyższej wersji wyposażenia Executive ** (118.200 zł), ale otrzymujemy tu niemal wszystko, co wymyślili najlepsi konstruktorzy naszych czasów. Nie ma tu jedynie wodotrysków, jak soczysty bulgot doładowanego silnika czy planowanie jazdy z wykorzystaniem komunikatów głosowych, jak to zrobiono w najnowszym VW Golfie. Niemniej, to kompakt o ponadprzeciętnych własnościach, jeździ znakomicie (świetny rozkład masy), ma czterocylindrowy silnik TURBO, wielowahaczowe zawieszenie z tyłu, precyzyjny układ kierowniczy wspomagany elektrycznie, bogate wyposażenie, duży bagażnik; jest przy tym praktyczny jak słynna "Pani gadżet" i prestiżowy jak... HONDA. Honda Civic przestronnością, komfortem podróżowania, niezawodnością i małą rezydualną utratą wartości kładzie na łopatki większość europejskich konkurentów w tej klasie pojazdów. Jednym słowem marka trzyma wysoki poziom, jak dwie polskie restauracje z "Czerwonego Przewodnika Michelin" (Atelier Amaro oraz Senses; Warszawa).
fot. Krzysztof Golec© autoflesz.com/ ASD Honda Nova Motor w nowej wizualizacji
Na koniec trzeba też dodać, że emisja hałasu wydobywającego się z silnika (na wolnych obrotach) wynosiła zaledwie 62,8 dB, co w kontekście braku osłony silnikowej wypada rewelacyjnie (aczkolwiek widać też plątaninę kabli i przewodów). Ale jeśli wychodzi się z założenia, iż silnik ogląda tylko mechanik w czasie rutynowego przeglądu, to można sobie podarować niemiecki porządek, jak w Audi czy Mercedesie.
Czy Honda Civic jest lepsza od bestselleru ostatnich miesięcy – Toyoty Corolli. Tego dowiemy się (najprawdopodobniej) w kolejnym redakcyjnym test-telegramie.
tab.1 porównanie wybranych danych t-t
|
Wybrane dane techniczne |
Volkswagen Golf 1.5 TSI |
Honda 1.0 T i-VTEC |
Honda 1.5 T i-VTEC |
|
silnik |
R4, turbo, 16V, |
R3 12V, WB, turbo |
R4 16V, WB, turbo |
|
pojemność skokowa [ccm] |
1498 |
988 |
1498 |
|
moc maksymalna [KM] przy [obr./min] |
130/5000-6000 |
129/ 5500 |
182/ 5500 |
|
max moment obrotowy [Nm] przy [obr./min] |
200/1400-4000 |
200/ 2250 |
220/ 1700-5500 |
|
prędkość maksymalna [km/h] |
210 |
203 |
220 |
|
przyspieszenie 0-100 km/h [s] |
9,1 |
10,4 |
8,7 |
|
skrzynia biegów |
manualna 6 b. |
manualna 6b. |
CVT /wirtualne 7b./ |
|
długość/szerokość /wysokość [mm] |
4255/1799/1450 |
4518/1799/1434 |
|
|
rozstaw osi [mm] |
2637 |
2697
|
|
|
prześwit [mm] |
142 |
min. 129 |
|
|
masa własna [kg] |
1171 |
1275 |
1340-1327 |
|
pojemność bagażnika [l] |
380 |
478 |
420 |
|
ogumienie |
205/50R17 |
215/55R16 |
235/45R17 94W Michelin Xgreen |
|
poj. zb. paliwa [l] |
50 |
46
|
|
|
średnie zużycie paliwa [l/100 km] |
5,0 |
5,1 |
6,1 |
|
poziom emisji CO2 [g/km] |
113 |
117 |
133 |
|
zalecany olej silnikowy |
Castrol SAE 5W-30 |
Shell SAE 5W-30 |
Shell SAE 5W-30 |
|
koszt pierwszego przeglądu |
b.d. |
ok. 550 zł/ po 20 tys. km |
ok. 620 zł/ po 20 tys. km |
|
gwarancja |
2 lata |
3 lata lub 100 tys. km / możliwość przedłużenia gwarancji Honda Plus
|
|
|
Cena [tys. zł] |
103.500 Highline |
|
|
- przeczytaj także:
- Honda 1.6 i-DTEC 120KM - jeden z najlepszych diesli na świecie pod maską Civica
- Honda Civic 1.5 182 KM i-VTEC Turbo – rozpoczynamy test redakcyjny
redakcja autoflesz.com![]()