Nocne zwiedzanie Starego Fordonu z przewodnikiem - fotoreportaż

Sobota, 28 sierpnia br. Przed kościołem św. Mikołaja zebrało się niemal 200 osób, aby posłuchać niezwykłych opowieści fordońskiego gawędziarza, przewodnika, człowieka o wielkiej wiedzy i łatwości wysławiania się.  Tym razem było o historii  Fordonu, mieszkających tu Żydach, zabytkach, cmentarzach, miejscach zapominanych przez Boga i ludzi. Spacer po Starym Fordonie zakończył się punktualnie o godz. 23.00 w... synagodze. Niewielu tu było, jeszcze mniej miało możliwość zwiedzania tego zabytku.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Wyjaśnijmy od razu, że niemal wszystkie zdjęcia robiliśmy bez lampy i statywu, jednym słowem "z ręki" wykorzystując wysokie ISO Nikona (przydało się, bo pracowaliśmy często na ISO 5000).
Pomimo późnej pory na takie spotkania, sam Damian Amon Rączka zdziwił się, że tylu chętnych przybyło, aby wysłuchać niezwykłych opowieści. Byli seniorzy, młodzież i najmłodsi, widzieliśmy też szefa wszystkich szefów, Dariusza Blocha, naczelnego fotografa  Expressu Bydgoskiego. Tuż po godz. 20.00 proboszcz kościoła św. Mikołaja otworzył drzwi to tej zabytkowej świątyni, w której reżyser Wojtek Smarzowski kręcił ujęcia do swojego najnowszego filmu pod roboczym tytułem W2. Dodajmy, niemal wszystkie miejsca w tym kościele były zajęte, stąd wiemy o takiej liczbie gości. Później dochodzili spóźnialscy, ale z latarkami, dyktafonami, wysokiej klasy smartfonami, bo gawędziarstwo przewodnika większość chciała zapisać na dysku.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

No to ruszamy...
Pomysł tego spektaklu zrodził się pod wpływem znanego już ogólnopolskiego cyklu Nocy Muzeów. Ale jak stwierdził pan Damian, to nie ostatnie spotkanie fordoniaków i bydgoszczan z tym tematem, bo już na początku września Stowarzyszenie Miłośników Starego Fordonu, którego wiceprezesem jest Damian Amon Rączka organizuje kolejne spotkanie – tym razem będzie to opowieść o przemyśle, słynnym moście im. Rudolfa Modrzejewskiego, kulturze i Wiśle. Dziś była to opowieść dedykowana Fordonowi „Jedno miasto, trzy kultury", jednak dominujące akcenty zawładnęła kultura żydowska. Cykl ten rozpoczął się już we wrześniu 2018 roku i trwa do dziś.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Pierwszym punktem tego spotkania był kościół pw. św. Mikołaja, który powstał na zrębach starego kościoła z XVI wieku. Projekt nowego, większego kościoła katolickiego powstał w pracowni arch. Stefana Cybichowskiego w 1923 roku (budowa rozpoczęła się w latach 1927-1929). O jego historii, zabytkach, problemach z dzwonnicą już pisaliśmy. Warto tylko przypomnieć, że przed kościołem zostali rozstrzelani kapelani, mieszkańcy Fordonu, w tym jego burmistrz. Prowadzący zwrócił uwagę, że wokół kościoła i na jego obecnie rewitalizowanym rynku grzebano zmarłych (nie wyklucza się, iż rozstrzelanych), po zakończeniu prac ma zostać ślad po tym barbarzyństwie nazistów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ kościół św. Mikołaja

Kolejnym punktem wycieczki były dawny magistrat, gdzie po wojnie zadomowiła się rada miasta. Tu warto podnieść głowę  i zobaczyć herb cechu kominiarzy (dziś ul. Cierpicka/Rynek). Ciekawostką jest to, iż pasjonaci ze Stowarzyszenia Wyszogród planują rewitalizację tego budynku (dziś to budynek wspólnoty mieszkaniowej).  Gdy rynek zostanie oddany do ponownego użytku, remont dawnego  magistratu będzie wręcz wskazany.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

O zakładzie karnym w Fordonie, zwanym przez fordoniaków „Zamkiem” wiemy, iż był najpierw domem poprawczym, później więzieniem dla kobiet z ciężkimi wyrokami, a obecnie jest zakładem zamkniętym dla recydywistów. Więzienie dla kobiet dotrwało do lat 80. XX w. a jego najsłynniejszą osadzona była Rita Gorgonowa (według sądu winna, według innych niewinna). W więzieniu tym osadzono kobiety, żołnierki AK, uczestniczki walk w Powstaniu Warszawskim.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ kościół św. Mikołaja

Kolejny punkt wycieczki to ewangelicki kościół pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty, który został wybudowany w latach 1877-1879 i konsekrowany przez radcę Taube (inne źródła podają w latach 1978-1879). Ewangelicy niezbyt długo się cieszyli tym kościołem, bo w czasie okupacji służył jako magazyn zboża, a później miał być nawet rozebrany. Tylko dzięki proboszczowi kościoła św. Mikołaja został uratowany, co więcej, konsekrowany w grudniu 2000 roku przez abp Henryka Muszyńskiego. Obecnie to kościół katolicki.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ przed kościołem św. Jana

Sporo czasu (i ciekawego opowiadania)  wycieczka spędziła przy ul. Kapeluszników, gdzie przewodnik opowiadał o żydowskich budowlach, zwyczajach i mieniu pozostawionym tuż po zakończeniu okupacji hitlerowskiej. Szczegóły dotyczyły ul. Kapeluszników 2, gdzie jest  drewniana przybudówka (obecnie mocno zdewastowana). Konstrukcja ta, przypominająca drewnianą werandę, to tzw. kuczka – rodzaj stałego namiotu, miejsca modlitw i spotkań podczas przypadającego jesienią żydowskiego święta Sukkot.*

*/ Święto upamiętnia 40-letnią wędrówkę Żydów przez pustynię po ucieczce z Egiptu, kiedy to spali oni, wzorem koczowników, w namiotach. W Polsce, ze względu na warunki pogodowe, kuczki przybrały postać nie namiotów, ale trwalszych konstrukcji zespolonych z budynkiem mieszkalnym. 

Warto dodać, że w XIX wieku większość mieszkańców Fordonu stanowili Żydzi - było ich aż 70 proc. Jeśli spytacie dlaczego nie osiedlali się w Bydgoszczy, to też mamy odpowiedź. Cóż, według przewodnika napływ ludności żydowskiej był związany z wprowadzeniem zakazu osadnictwa dla Żydów Bydgoszczy w 1555 roku. Nie doszukujmy się zatem królewskich zakazów dot. zamieszkiwania fordońskich Żydów. Pewien ślad prowadzi jednak do przywileju Władysława IV Wazy z końca lutego 1633 roku. Polski władca zrównał miejscową społeczność starozakonną w prawach z innymi Żydami mieszkającymi w Królestwie Polskim, zezwolił na zamieszkanie w Fordonie z prawem posiadania domów i gruntów. Zaznaczył także, iż Żydzi fordońscy mają podlegać wyłącznie sądownictwu królewskiemu sprawowanemu przez wojewodę. /źródło: repozytorium.ukw.edu.pl/bitstream/

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ kościół św. Jana Apostoła

Ale, żeby nie było tak wesoło z tymi gruntami, to podpowiadamy, Żydzi mieli określone czy przydzielone zawody do wykonania. W żadnym wypadku nie było to rolnictwa tylko... banki, bankowość, handel i - nie oszukujmy się – lichwa.

Cmentarze, te znane i nieznane
Było już zupełnie ciemno a przewodnik poprowadził wycieczkę na cmentarz ewangelicki (ul. Cechowa, od północy sąsiaduje z nieużytkami, ul. Kryształową i skwerem gen. Augusta Fildorfa-Nila), gdzie do 1945 roku znajdowało  się lapidarium. W tym miejscu,  z reliktów znalezionych w Wiśle przez Stowarzyszenie Miłośników Starego Fordonu,  latem 2016 roku,  wykonano obecne lapidarium. Odsłonięcia dokonano we wrześniu 2017 roku, a pomagali w tych pracach osadzeni z zakładu karnego. Warto dodać, że nieopodal, gdzie harcerze postawili krzyż znajdowały się szczątki ludzkie, pomordowanych  przez okupanta i mieszkańców Fordonu, w tym żołnierki AK.*

*/ To szczególny skrawek - dziś zieleni- ale skrywający szczątki bojowniczek Powstania Warszawskiego, żołnierek Armii Krajowej, gdzie znajdziemy wymowny napis:  "Umarły w więzieniu fordońskim, gdzie odbywały karę za służbę i wierność Ojczyźnie. Piękny wymowny napis wykonany (na brzozowym krzyżu z biało-czerwoną kokardą) przez harcerzy i harcerki w listopadzie 2019 roku.


fot. Agnieszka, autoflesz.com / fordońska kuczka przy ul. Kapeluszników 2 będzie rewitalizowana o czym informuje tablica  nadzoru budowlanego...

Bo jak powiedzieliśmy, miasto w 1973 roku zostaje wchłonięty w granice Bydgoszczy. Przypomnijmy, iż miasto założone przez króla Władysław Jagiełłę  w 1424 roku było wielokulturowe: od XVI wieku Żydzi, ewangelicy i katolicy.*

*/ Historia Żydów na ziemiach polskich rozpoczęła się około 1000 lat temu, od kupców poszukujących na tych terenach głównie niewolników, sprzedawanych później w krajach muzułmańskich. Pierwsze, niewielkie, wspólnoty żydowskie istniały w Polsce w XIII wieku, później powiększyły się, przyjmując wypędzonych Żydów z całej Europy, w tym z Niemiec (1346), Węgier (1349–1526 i 1686–1740), Francji (1394), Austrii (1420), Hiszpanii (1492), Portugalii (1497), Kijowa (1886), Moskwy (1891). Król Kazimierz III Wielki jest uznawany za protektora Żydów w Polsce. /źródło: wikipedia.org/

fot. Agnieszka autoflesz.com

Dziś, praktycznie na tych szczątkach,  pobudowano bloki mieszkalne. Podobnych przykładów jest wiele, choćby słynny Park Ludowy, potocznie nazywany „parkiem sztywnych” w Bydgoszczy, mało znana Sieniawka, gdzie do dziś są nieodkryte zbiorowe mogiły więźniów obozu (w tym, najprawdopodobniej w zalanych piwnicach,  pod obecnym szpitalem psychiatrycznym). Jeśli obrócimy się plecami,  to zobaczymy pomnik z tablicą pamiątkową informującą o tym cmentarzy ewangelickim, w którym spoczywają mieszkańcy Fordonu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ zdjęcie wykonano 31 sierpnia br. (niestety padał  rzęsisty deszcz) , aby wyraźniej pokazać przesłanie tych słów... Chwała bohaterom!

Przewodnik zaprowadził pasjonatów historii Starego Fordonu do kolejnego cmentarza, tym razem katolickiego (ul. Cechowa), gdzie znajduje się kolejne (najstarsze) lapidarium oraz  zbiorowy pomnik ofiar rozstrzelanych przed kościołem św. Mikołaja. Niewielu wie, iż taki pomnik istnieje.*

*/ wspólna mogiła ofiar egzekucji wykonanej przez niemiecki Selbstschutz 2 października 1939 r. przed kościołem św. Mikołaja.  Spoczywają tu:

  • Wacław Wawrzyniak (1894-1939) – powstaniec wielkopolski, burmistrz Fordonu od 1921 r.,
  • Benon Kaszewski – drogerzysta,
  • Albin Piotrowski (1923-1939) – gimnazjalista,
  • Waldemar Podgórski – rzeźnik,
  • Stefan Zalesiak – maszynista w papierni w Fordonie,
  • Polikarp Ziółkowski – właściciel przetwórni owoców w Fordonie,
  • ks. Herbert Raszkowski – wikary,
  • prałat Henryk Szuman ze Starogardu (jego szczątki zostały ekshumowane i przewiezione do Starogardu).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ zdjęcie wykonano 31 sierpnia br.

Dodajmy, że leżący na tyłach kościoła św. Łukasza cmentarz ewangelicki na Pałczu, jest najstarszą zachowaną nekropolią w Bydgoszczy. Powstał w latach 80.  XVIII w. Nieoficjalnie nazywamy go cmentarzem „Pod dębami”  i był totalnie zaniedbany. Pierwsza akcja sprzątania przez SMSF odbyła się w 2016 roku.

Przy Szkole Podstawowej obecnie nr 4, bo nie mogła powtarzać się z „jedynka” z Bydgoszczy pan Damian opowiedział o jej rozbudowie. Obecnie nosi nazwę mjra Henryka Sucharskiego z Oddziałami Sportowymi.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/  cmentarz Gminy Żydowskiej

Sporo opowiadania, jeszcze więcej emocji Damian Raczka wprowadził na terenie cmentarza żydowskiego założonego w I poł. XVIII weku. Cmentarz Gminy Żydowskiej został zniszczony przez okupanta, dziś istnieje tylko kamień i tablica pamiątkowa. W 1960 roku dokonano  kolejnej demolki, wyrywając ciągnikami macewy, pod budowę... ogródka jordanowskiego. Część z nich (najprawdopodobniej) posłużyła do budowy muru oporowego przy ul. Frycza Modrzejewskiego.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ 

Wracając z cmentarza żydowskiego pan Damian zwrócił uwagę na panoramę Starego Fordonu, widoczny kościół św. Mikołaja, wieże kościoła św. Jana i synagogę, do której powoli się zbliżamy.
Po drodze mały przystanek przy szkole żydowskiej, niestety już zamkniętej na cztery spusty. Poziom był tu wysoki, ale nie wolno było łączyć klas – zakaz klas koedukacyjnych. Co ciekawe, nie uczono tu wszystkich przedmiotów. Edukacja żydowska nie zaczyna się w szkole lecz w domu. To rodzice, w szczególności ojcowie, mają obowiązek wprowadzić swoje dzieci w życie religijne i dawać im podstawy właściwego wychowania. Na edukację dziecka składają się trzy elementy: Bóg, dom oraz Tora.*

*/ A. Simon, Jewish education in the past, Washington 1909, s. 9

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/  szkoła Gminy Żydowskiej w Fordonie

Budynek dla gminy żydowskiej w Fordonie wzniesiono w drugiej połowie XVIIII wieku. Prawdopodobnie gotowy był już w 1781 roku, choć na większości wizualizacjach widniej rok 1832. Dlaczego? Otóż w latach 1820-1826 synagoga została zniszczona, jednak szybko ją odbudowano i oddano ponownie do użytku... właśnie w 1832 roku. Charakterystyczną jej cechą jest wysokość, wtedy była największym budynkiem w Fordonie.
Głównym wejściem wchodzili Żydzi, kobiety zaś wejściem bocznym na tzw. babiniec mogący pomiecie ok. 250 kobiet (500 miejsc dla mężczyzn). Kolejna ciekawostką jest fakt, iż w przeciwieństwie do bydgoskiej synagogi, ta w Fordonie nie została zniszczona przez Niemców; był tu kinoteatr. Po II wojnie, aż do 1988 roku, działało w niej kino o wymownej nazwie „Wisła" (protoplastą był "Robotnik"). Niestety, synagoga nie zarabiała na siebie, bo nie mogła, a ortodoksyjnych Żydów w Fordonie ciągle ubywało. Po jej zamknięciu obiekt popadał w ruinę. Dziś, dzięki dorywczym grantom, posiada dach i solidną więźbę dachowa, w środku jest jak na zdjęciach.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/  Dariusz Amon Rączka, przewodnik, gawędziarz kończy nocne spotkanie dziękując wszystkim za przybycie, wspólne poznawanie historii Fordonu i Bydgoszczy...

Aktualnie, po trzeciej nieudanej licytacji, synagoga czeka na nowego właściciel – ceno nieco ponad 710 tys. zł.*

*/Marta Stachowiak, rzecznik prasowy ratusza powiedziała o dotacji z budżetu miasta, które przekazano na synagogę. W latach 2008-2012 Fundacja Yakiza otrzymała: 150 tys. zł na remont dachu, zrobienie wieńca i korony murów oraz trzy dotacje w wysokości 330 tys. na izolację murów i renowację elewacji (na zdjęciu poniżej stan sprzed kilku lat).

Zamiast zakończenia
To nie ostatnie spotkanie z historią Starego Fordonu, który nadal kryje wiele tajemnic. Będziemy śledzić te wydarzenia, będziemy tu  po rewitalizacji Rynku Głównego i nadbrzeży Wisły. Dawne miasto trzech kultur, choć jest już  dzielnicą Bydgoszczy (od 1973 roku), nadal ma wiele do zaproponowania. Stowarzyszenie Miłośników Starego Fordonu coraz mocniej akcentuje swoją obecność na mapie dużego miasta, jakim jest Bydgoszcz. Szkoda jedynie, że pobliski Wyszogród nie doczekał się należnego mu miejsca w historii dużego miasta jakim jest niemal 360 tys.  gród nad Brdą. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ rewitalizacja rynku w Fordonie. fot. 4 wizualizacja, fot.6 ślady po przestrzelinach,  które zachowano ku pamięci po zastrzeleniu Polaków tuż przed kościołem św. Mikołaja, fot.8 tablica pamiątkowa na elewacji ZK

Pokazujemy także rewitalizację rynku i jego wizualizację Ponadto na ostatnim zdjęciu wykonanym 31 sierpnia br. (niestety w strugach deszczu) - pamiątkowe tablice na froncie Zakładu Karnego w Fordonie, ul. Rynek 8.

 

Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com, obsługa własna
 

 

 

Publish modules to the "offcanvas" position.