W poszukiwaniu wiosny – bydgoska Dolina Pięciu Stawów

Wiosna tuż-tuż. Uczniowie Koła Fotografii Cyfrowej Młodzieżowego Domu Kultury odbyli pierwszą (w tym roku) sesję w poszukiwanie wiosny. Jako że  Dolina Pięciu Stawów na Osiedlu Szwederowo zawsze przynosi niespodzianki, do tego jest blisko Młodzieżowego Domu Kultury nr 2, udaliśmy się z aparatami fotograficznymi na pierwszy rekonesans. 

 fot. Oliwier Derkowski, KFC MDK nr 2

Czy były niespodzianki? Owszem, te same przebiśniegi, które już wybiły spod śniegu, nadal elektryzują fotografów. Ale o wszystkim za chwilę...

20 marca to dzień astronomicznej wiosny, dzień później to już wiosna kalendarzowa. Po długiej zimie, w tym roku mocno dającej się we znaki, falowaniem amplitud temperaturowych, z dużym natężeniem porywistych wiatrów i anomalii, niemal wszyscy oczekiwali pierwszych symptomów wiosny. Wydaje się, że doczekali się, bo po kilkustopniowych porannych przymrozkach, w dzień temperatura oscyluje w mocno dodatnie rejestry  temperatur.

fot. Wojtek Banaszkowski, KFC MDK nr 2

Pierwszy dzień wiosny przypada na czas równonocy wiosennej, od tego dnia dzień będzie się stopniowo wydłużał, a czar noc musi powoli ustąpić na astronomicznym firmamencie.   Najdłuższy dzień w roku przypada zaś 21 czerwca i będzie trwał 16 godz. 46 minut.

fot. KFC MDK nr 2

Przyzwyczailiśmy się, aby wiosnę witać właśnie 21 marca, jednak według najnowszych badań - od 2014 roku - astronomiczna wiosna będzie do nas wracać dzień wcześniej - 20 marca. Zmiana ta związana jest z ruchem precesyjnym ziemi, którego nie uwzględnia kalendarz. 21 marca stanie się na powrót pierwszym dniem wiosny dopiero w 2102 roku. To takie imponderabilia, ale nas najbardziej interesowały pierwsze zwiastuny wiosny, co pokazujemy na zdjęciach.

fot. KFC MDK nr 2

Spacerując alejkami wokół stawów można zaobserwować kilka gatunków ptaków wodnych, a także tych, co lubią się chować w trzcinie i na drzewach. Najliczniejszą grupę stanowią krzyżówki, a ponadto: śmieszka, rybitwa rzeczna, remiz, zimorodek, brodziec piskliwy, mandarynka, tracz nurogęś,  kokoszka czy łyska. O tym, że najliczniejsza grupę stanowią gołębie, dokarmiane przez spacerowiczów, nie trzeba chyba przekonywać; praktycznie jedzą "z ręki". 
Dodajmy, w ubiegłym roku były także łabędzie, ale obecnie jeszcze się nie pokazały.

 

redakcja autoflesz.com
 
oraz uczniowie z KFC MDK nr 2
Wojtek, Oliwier, Tomek, Mikołaj, Oliwier

Publish modules to the "offcanvas" position.