Lubostroń - sobota 15 kwietnia br. Wiosna zaskakuje ponownie, było już zimno, później raptowne ocieplenie, teraz jest deszczowo i chłodno. Wykorzystaliśmy pogodę, taką, jaką ona jest, dżdżystą, wietrzną i niby niezachęcającą fotoamatorów. Nie wszyscy kandydaci na fotografów zdecydowali się tu przyjechać ze swoimi rodzicami na wiosenna sesję fotograficzną w ramach zajęć w MDK nr 2. Ci co byli, wykonali swoje zdjęcia pomimo zimna, przemokniętych skafandrów i chowanych przed deszczem aparatów fotograficznych. Byliśmy tu z uczniami Koła Fotografii Cyfrowej Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 im. dra Jordana.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Pałac Lubostroń od strony parku i oczka wodnego...
Zła pogoda dla fotografa? Nic bardziej mylnego, znaleźliśmy tu klimaty odmienne od tych znanych z zatłoczonych miast, gdzie nikt nie zwraca uwagi na przyrodę szykującą się do życia z zimowego letargu. Tu w Lubostroniu widać to wszystko w kadrze Nikonów, Canonów czy Sony. Byliśmy tu z uczniami Koła Fotografii Cyfrowej Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 im dra Jordana.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / magnolie, jedne z pierwszych kwiatów wiosny/ Nikon D7100, obiektyw Sigma 17-50 f/2,8
Przekazujemy od razu dobrą informację, że pałac - najprawdopodobniej - pozostaje w dotychczasowych rękach. Dobrych rękach! Obecnie jest instytucją kultury województwa kujawsko-pomorskiego, a jego szefem jest dyr. Andrzej Budziak.
Przypomnijmy, decyzja z 2015 roku ministra rolnictwa była niekorzystna dla obecnych włodarzy pałacu, miał go przejąć hr. Leon Skórzewski mieszkający na stałe w Australii. Niestety zmarł, ale jego prawnicy uruchomili machinę, aby odzyskać prawa własności.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / sosna, wkrótce będą zielone szyszki...
Zostawmy jednak te zawiłości prawne i powiedzmy nieco więcej o przyrodzie, w pięknym parku pałacowym. Otóż już zanotowaliśmy w kardach pąki magnolii (zwykle nazywana jest królową wiosny), stokrotki łąkowe, bratki, forsycje, azalie, koniczyna czy dereń. Choć padało niemiłosiernie, nie odpuściliśmy. Udało się wykonać, co najmniej, kilka interesujących zdjęć, z magiczną kroplą wody.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / koniczyna, zwykle nikt na nią nie zwraca uwagi, ale w Lubostroniu, zwłaszcza w taki deszcz wychodzi cudnie...
Dodajmy, żaby w przypałacowym oczku wodnym jeszcze nie kumkają, na ich gody trzeba poczekać do maja. To będzie kolejne wyzwanie dla młodzieży.
Przypomnijmy, że nawałnice, które w 2017 roku zniszczyły drzewostan przepięknego parku wyrządziły niepowetowane straty. Padły (jak zapałki) wiekowe dęby, klony, akacje, jesiony, a także lipy. Ogółem padło, po tsunami, ponad 1300 drzew. Dziś, dzięki pomocy ludzi dobrej woli, sponsorów i wojska, park powraca do dawnej świetności. Fachowcy ocenili straty parku na 3,6 mln zł.
fot. Kajetan Gawkowski, Nikon D 3100, obiektyw Nikkor 18-105VR, f/3,5-5,6 ED VR
- Otrzymaliśmy środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Warszawy – przyznaje dyr. Budziak
Park i pałac pięknieje, w weekendy, przy dobrej (słonecznej) pogodzie napływają tu goście chcący spędzić wolne dni na łonie natury. Dla nich, otwarty jest także pałac (wnętrza - od godz. 12.00). W kompleksie pałacowym jest także restauracja - bardzo dobra, czysto i smacznie podane; są także pomieszczenia hotelowe, parkowe ławeczki (nowość jak w Ostromecku) od fundatorów, widzieliśmy także nowe domki dla ptaków.
fot. Oliwier Zieliński
Tu, dość często odbywają się koncerty, występy artystów, jak również sesje ślubne, wystawy malarstwa, zloty starych samochodów, motocykli, a nawet powozów.
Na koniec - dostaliśmy zaproszenie od Karoliny Malak, specjalisty ds. kultury pałacu w Lubostroniu na kolejne wizyty z aparatami fotograficznymi. Pewnie odwiedzimy pałac w ramach kolejnej sesji fotograficznej. Pałac jest piękny, zespół parkowy odzywa po tsunami, a my będziemy pisać o takich własnie miejscach. To zarówno lekcja historii, lekcja fotografii i do tego kontakt z naturą.
redakcja autoflesz.com
oraz uczniowie KFC MDK nr 2
Tomek, Kajetan, Oliwier