Rzeczpospolita Iwonicka – enklawa wolnej Polski

O tym, że Iwonicz Zdrój jest jednym z najstarszych polskich uzdrowisk wiedzą niemal wszyscy: seniorzy, przyszli seniorzy, kuracjusze z zaburzeniami aparatu ruchu czy hydrosommelierzy. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Iwonicz, a od 1956 roku także Iwonicz-Zdrój,  to kolejny ciekawy rozdział historii wolnej Polski. Wprawdzie krótki to był okres, ale symboliczny, jak Westerplatte!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Problem  w tym, że Westerplatte doczekało się kilku filmów dokumentalnych, fabularnych i wielu symbolicznych rocznic. O Rzeczpospolitej Iwonickiej niemal grobowa cisza, którą chcemy wypełnić faktami, ciekawostkami, a przede wszystkim... ocalić od zapomnienia.

- Z pewnością tego nie uczono w szkołach w okresie PRL-u, a szkoda, bo to niezwykle ciekawy okres naszej historii - mówi pani Magda, przewodniczka i właścicielka miejscowego biura podróży

Wątek uzdrowiskowy jest bardziej znany, zwłaszcza po odkryciu wód leczniczych już w XV wieku. Oczywiście historia tego miasta - tak... Iwonicz-Zdrój jest miasteczkiem uzdrowiskowym -  sięga znacznie głębiej, ale o tym jeszcze powiemy.
Tak naprawdę Iwonicz, a od 1956 roku Iwonicz-Zdrój (podział Iwonicza na część wiejską Iwonicz i miejską Iwonicz- Zdrój) był oczkiem w głowie kilku wybitnych osobowości: dr Andrzej Oczko, Teodor Torosiewicz, ks. Antoni Podgórski, Karol Filipowicz, dr Józef Aleksiewicz czy prof. Stanisław Wdowiarz). Niektórzy z nich, jak dr Andrzej Oczko, nawet  nie marzyli o wolnej Polsce.  Jednak najbardziej związany z uzdrowiskiem był hr. Karol Załuski, a po jego śmierci żona Amelia (z Ogińskich) - przy wydatnej pomocy gen. Józefa Załuskiego. Dodajmy do tego fakt, iż w 1973 roku Iwonicz Zdrój otrzymał prawa miejskie.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Excelsior, szpital uzdrowiskowy obecnie...

Rzeczpospolita Iwonicka
Wydawać by się mogło, że w takiej cichej, spokojnej enklawie, na południu Polski nic wielkiego wydarzyć się nie mogło.To błąd, błąd zaniechania, gdyż po rozpoczęciu II wojny światowej uzdrowiskowe miasteczko zmieniło się, jak oszlifowany diament.  Zaczęli tu przyjeżdżać Niemcy, a w najwytworniejszym pensjonacie Excelsior urządzono szpital uzdrowiskowy dla niemieckich żołnierzy Wermachtu (notabli),  rannych i poszkodowanych na froncie.

Już jesienią 1939 roku w południowo-wschodniej Polsce utworzono Generalną Gubernię, która podlegała pod district Krakowskiej Guberni. Rozpoczęły się aresztowania, obowiązywała godzina policyjna, prowadzono akcję przeciwko polskiej opozycji (w tym żołnierzy AK). Najgroźniejsze w zwalczaniu opozycji były oddziały tajnej nazistowskiej policji Geheime Staatspolizei (Gestapo). Niemcy wykorzystywali także mieszkających na przygranicznych terenach Ukraińców - specjalnie szkolonych sotniach SS Galitzien. Batalion ten, w sile ok. 300 uzbrojonych i nie mających skrupułów oprawców, wsławił się w licznych mordach i okrucieństwach na ludności cywilnej. Stacjonowali oni w budynku tzw. ochronki prowadzonej przez o. Bonifratrów.*

*/ Aby dom mógł służyć za kwaterę oprawcy... wymordowali 50. niesprawnych umysłowo dzieci (luty 1943 r.)

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ pod krzyżem... niewidoczny napis: POD KRZYŻEM JUBILEUSZOWYM ROKU 2000/ ZŁOŻONO ZIEMIĘ Z MIEJSC UŚWIĘCONYCH KRWIĄ/ POLAKÓW Z CMENTARZA ORLĄT LWOWSKICH/ I LASU GRABIŃSKIEGO/ ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI 11 XI 2001 r.

Działał tu także oddział partyzancki AK ppor. Franciszka Kochana „Obłońskiego”, oficera dywersji obwodu krośnieńskiego, a także pluton "Iwo" dowodzony przez por. Eugeniusza Erensa „Pika”. Oba oddziały otrzymały rozkaz zdobycia szpitala Excelsior (radiostacji, leków, środków opatrunkowych, uzbrojenia), zaś kilkuosobowa grupa „Obłońskiego” miała zdobyć dokumenty w urzędzie gminy (partyzantów AK, Batalionów Chłopskich). Zadanie niby proste, ale zarówno „Obłoński”, jak i „Pik”nie znali uzbrojenia i sił Niemców stacjonujących w uzdrowiskowym szpitalu Excelsior; liczyli jedynie na zaskoczeni nieprzyjaciela i nie wiązanie się do walki sotni SS Galizien. Tak,  w słoneczne popołudnie,  rozpoczęła się akcja "Burza". 
Rzeczywiście, dobrze zaplanowana akcja, całkowite zaskoczenie Niemców, w tym kompanii wartowniczej (ok. 300 dobrze uzbrojonych nazistów) przyniosła wymierny sukces partyzantów AK.

26 lipca 1944 roku, tuż po zwycięskiej bitwie, wzięto do niewoli 80 jeńców; rannych zostało 34 nazistów, 10 uznano za zabitych. To wersja bardzo prawdopodobna, zweryfikowana przez historyka i prawnika Janusza Michalaka, wiceprezesa Stowarzyszenia Przyjaciół Iwonicza-Zdroju.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Po tej akcji oddziałów AK Iwonicz Zdrój był wolny, czuło się jednak oddech czerwonoarmistów, pokonujących milowe kroki w ofensywie na Berlin. Na obszarze wolnego (wyzwolonego) miasta powstała Rzeczpospolita Iwonicka, polska enklawa wolności. Podobnie, jak w filmie Aleksandra Ścibor-Rylskiego „Wilcze echa” powiewały polskie flagi, ustawiono posterunki, powołano żandarmerię, wybrano tymczasowe władze. Na  czele tymczasowego zarządu uzdrowiska stanął  mjr dr Józef Aleksiewicz „Wilczur”, szef służby sanitarnej Inspektoratu AK w Iwoniczu-Zdroju. Co ciekawe, oddział „Obłońskiego” był zdziwiony, gdy mjr Aleksiewicz rozkazał wypuścić wolno jeńców. Rozkaz wykonano,  nie ma jednak dowodów czy ten odruch dobrej woli nie stał się zarzewiem  kolejnej potyczki z Niemcami i sotnią SS Galizein. Wiemy jednak, iż Niemcy próbowali kilkakrotnie odbić miasto - bez powodzenia. Ale o tym jeszcze napiszemy.

Rzeczpospolitą Iwonicką udało się utrzymać zaledwie przez dwa miesiące, do 20 września 1944 roku, gdy wkroczyła Armia Czerwona dowodzona przez marszałka Iwana Koniewa. Rozpoczęły się aresztowania, a NKWD i UB szukało - przede wszystkim - żołnierzy iwonickiego oddziału AK.

Kuracjusze, miłośnicy historii, eksploratorzy często pytają, jak to się stało, że miasto nie zostało splądrowane, zniszczone czy podpalone? Pani przewodnik tłumaczy, że osobiste wstawiennictwo dra Aleksiewicza u marszałka Koniewa zażegnało katastrofę.*

*/ Niestety - nie do końca, Armia Czerwona urządziła w sanatorium koszary i szpital przyfrontowy. Sowieci stacjonowali tu do kwietnia 1945 roku plądrując, niszcząc i dewastując  specjalistyczne wyposażenie lecznicze... Od maja 1945 do wiosny 1946 roku w Excelsiorze urządzono Szpital Polowy Wojska Polskiego.
  
- W 60. rocznicę powstania Rzeczpospolitej Iwonickiej w mieście wmurowano upamiętniającą tablicę, a 10 lat później z inicjatywy Stowarzyszenia Przyjaciół Iwonicza-Zdroju powstał film poświęcony tamtym wydarzeniom – pisze Anna Dąbrowska, Stowarzyszenie Przyjaciół Iwonicza-Zdroju

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Pomnik pomordowanych w Lesie Grabińskim

Las Grabiński
Warto w tym miejscu ocalić od zapomnienia inny, tragiczny okres historii z Rzeczpospolitej Iwonickiej. Tu dochodzimy do kolejnego traumatycznego wydarzenia - ludobójstwa. Dokładniej, chodzi tu o cykliczne uroczystości upamiętniające okrutną, hitlerowsko-ukraińską zbrodnię w Lesie Grabińskim.
24 lipca 2019 roku pod pomnikiem zamordowanych partyzantów (72 partyzantów AK i Batalionów Chłopskich) w Lesie Grabińskim... niebo płakało!  Przyjechały rodziny pomordowanych, stawiły się delegacje, politycy, harcerze, dziennikarze,  duchowni, mieszkańcy. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Las  Grabiński - miejsce zbrodni...

Ten mało znany fakt - barbarzyński mord (strzał w tył głowy), jak to wcześniej zrobili oprawcy  NKWD w Katyniu, nadaje nowy wymiar w obliczu wojny w Ukrainie. Niebawem wrócimy jeszcze do tego tematu.

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: polska-zbrojna.pl, Rzeczpospolita Iwonicka film /You  Tube/

Publish modules to the "offcanvas" position.