Wyróżnione zdjęcie: wodospad Mumlavy niedaleko Harrachova

Mumlavský vodopád (wodospad Mumlavy) należy do najbardziej okazałych wodospadów w Karkonoszach, ponoć najpiękniejszy w Czechach. Byliśmy tu już kilka razy (w Harrachovie), ale dopiero teraz udało się nam zwiedzić ten wyjątkowo urokliwy wodospad, który w plebiscycie czeskich, polskich i niemieckich turystów zdobył II miejsce, przegrywając zaledwie o jedno oczko z Doliną Giganta (czeski: Obří důl).

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Nikon D7200 obiektyw Nikkor 24-120  f4,0 ED

Wodospad potoku Mumlavy (dopływ Izery) położony jest zaledwie 1,4 km od centrum Harrachova, ale według naszych obliczeń wychodzi nieco dalej. Od stacji dworca autobusowego (parking płatny), b. wolnym krokiem maszeruje się ok. 21 min.

Z Polski można dojechać zarówno samochodem, pociągiem, jak również motocyklem i rowerem elektrycznym. Z Jakuszyc (można tu wypożyczyć rower elektryczny na cały dzień ok. 210 zł) i żwawo pedałować do Harrachova (z górki).
W centrum nie trzeba płacić (nawet 200 koron) za parkowanie całodobowe auta, tylko asfaltową ścieżką deptać aż  pod kaskady wodospadu. Po drodze wiele atrakcji (lisia ścieżka, Mumlavská Bouda, nieco dalej górnicza sztolnia). W przypadku dojazdu pociągiem trzeba liczyć z dłuższym spacerkiem do wodospadu, ponieważ stacja kolejowa znajduje się daleko od centrum od Harrachova.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Wśród najpiękniejszych miejsc w Karkonoszach nie znalazła się ani Śnieżka, ani źródło Łaby. Najwięcej osób głosowało na dolinę Obri dul i wodospad Mumlavy, żaden inny "cud" nie dorównał zwycięzcom, ani wodospad (Kamieńczyk, Szklarka czy kaskady Myi). Turyści byli zgodni i jak powiedzieliśmy zdecydowanie zagłosowali na dolinę Obří důl i wodospad Mumlavy.

Głosowanie trwało od kwietnia 2012 roku do końca lutego 2013 roku. Jeśli będzie nowa edycja plebiscytu, to możliwe jest przetasowanie na liście zwycięzców. Do siedmiu cudów Karkonoszy należą także: meandry Łaby, wodospad Pančavski, szczyt Kocioł (czes. Kotel), Puszcza Rýchorska (Rýchorský prales) i dolina Modrý důl.

My przedstawiamy wodospad Mumlavy (i nieco więcej zdjęć), podejście do samego wodospadu nie jest tak trudne, jak w Przesiece urokliwe kaskady Myi. Ludzi, fotografów (są tu także sesje ślubne), dzieci, turystów całkiem sporo, mimo środka tygodnia. Co ważne, Czesi nie nałożyli myta na wejście do Karkonoskiego Parku Narodowego, nie wprowadzili opłat za zwiedzenie wodospadu. Jedynie trzeba zapłacić z parking (przy dworcu autobusowym), co najmniej 40 koron (wszystko zależy od czasu parkowania i samochodu, np. ciężarowy czy osobowy). Oczywiście odwiedzenie Mumlavskiej Boudy kosztuje co nieco, ale spragniony turysta znajdzie tu... to i owo (piwo, mocniejszy alkohol, są nawet pamiątki).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jednym słowem bardzo urokliwe miejsce, gratka dla maluchów, raj dla morsów, łagodna trasa dla seniorów. Widzieliśmy kilku odważnych zanurzonych w lodowatej toni wodospadu, zaś turystów baraszkujących boso... dużo, dużo więcej. Naprawdę warto tu przyjechać, odpocząć, poczuć czeski klimat. Ad vocem głosowania - turyści zdecydowanie zagłosowali na dolinę Obří důl i wodospad Mumlavy, co nas wcale nie zdziwiło.

Czy warto tu przyjechać? To co zobaczyliśmy nas urzekło. Nawet Niemcy i Holendrzy przyjeżdżają tu SUV-ami i... wyciągają hulajnogi elektryczne z bagażnika. Zdjęcia nie kłamią. Naprawdę warto!

 redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.