Święta Niepodległości obchodzimy z namaszczeniem, jak przystało... patriotycznie w całej Polsce, zaś Powstanie Wielkopolskie nie ma takiej oprawy, na jaką zasługuje. A to jedno z dwóch wygranych powstań narodowych. Przypomnijmy, że 11 listopada 1918 roku zawarto w Compiègne rozejm kończący I wojnę światową. Podpisany traktat pokojowy pomiędzy Ententą i Cesarstwem Niemieckim nie przyniósł wprost Polsce wolności. Musieliśmy o nią jeszcze walczyć.
fot. Wielkopolskie Muzeum Niepodległości / Ignacy Jan Pederewski w Poznaniu
Traktat wersalski to jeszcze nie wszystko
Okazuje się, że nawet traktat wersalski podpisany w czerwcu 1919 roku był tzw. wydmuszką dla Polski. Traktat wersalski sankcjonował wprawdzie przyznanie Polsce Wielkopolski, usankcjonował też Pomorze Gdańskie, ale Gdańsk ogłoszono Wolnym Miastem.
- Traktat wersalski nie tylko potwierdzał fakt istnienia Polski, ale jednocześnie daje nam ziemie zaboru pruskiego. Bez tego niewykluczone, że byśmy ich nie dostali – ocenił prof. Janusz Odziemkowski, były kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Jednak Powstanie Wielkopolskie było ważnym elementem w historii Polski, niepodległej Polski. Od razu trzeba powiedzieć, że powstanie było dobrze przygotowane i poprowadzone z wojskowym rozpoznaniem sił i środków przeciwnika. Co więcej, było wywołane w odpowiednim czasie!* Wielkopolanie, przynajmniej większość z nich, służyła w wojsku pruskim, co nie znaczy, iż ślepo wykonywali rozkazy niemieckich dowódców. Niepodległość była marzeniem wszystkich Polaków, ale trzeba było o nią jeszcze zawalczyć.
*/ Prusacy borykali się z licznymi problemami: rewolucją listopadową, kwestią negocjacji z Ententą jak i ewentualną demobilizacją wojsk niemieckich...
Ententa – porozumienie (ang. Triple Entente, potrójna ententa, trójporozumienie) – sojusz pomiędzy Francją, Wielką Brytanią i Imperium Rosyjskim /źródło: histmag.org/
Powstanie Wielkopolskie - jedno z dwóch wygranych powstań narodowych
Był czas, była atmosfera, były środki, aby wreszcie zrzucić jarzmo zaborcy. Atmosfera tamtych wydarzeń była coraz bardziej napięta, wszyscy tylko czekali na najlepszy moment. Iskrę zapalił przyjazd Paderewskiego do Poznania. Nie trzeba przekonywać, że był to zryw spontaniczny, dobrze przygotowany i w konsekwencji... zwycięski. To dzięki zwycięskiemu powstaniu Polacy mieszkający w zaborze pruskim (Bydgoszcz, Toruń, Inowrocław, Szubin czy Gniezno) mogli pomyśleć o powrocie do Macierzy.
Przyjazd Paderewskiego do Poznania
Wróćmy jednak do Poznania i Wielkopolski. Przyjazd Paderewskiego był zaplanowany, ale już wcześniej na ulicach Poznania pojawiły się wojskowe patrole, regularne formacje porządkowe (Służby Straży i Bezpieczeństwa). Polacy wstępowali także w szeregi Straży Ludowej. Prusacy nie postawili na gremialny opór, ale chyba przeoczyli fakt, iż coraz więcej Polaków przejmowało wpływy w takich sektorach jak: kancelarie sądowe (notarialne), szpitale, składy amunicji, poczta a nawet punkty oporu na Cytadeli. Pierwszym dowódcą powstania był inż. Stanisław Taczak (co ciekawe... kpt. rezerwy armii pruskiej).
Powstanie rozpoczęto z wielka nadzieją na zwycięstwo
Organizacyjnie Powstanie Wielkopolskie zaplanowano perfekcyjnie. Doszło nawet do zorganizowanego zamachu na ratusz (gdzie obradowali zaskoczeni Prusacy), pod dowództwem Wincentego Wierzejewskiego. W tę akcję zaangażowani byli także oficerowie: ppor. Bohdan Hulewicz (już b. oficer niemieckiej piechoty morskiej) i ppor. Mieczysław Paluch. Wspomnieliśmy wcześniej o Ignacym Paderewskim, mężu stanu, wybitnym pianiście, patriocie - już 26 grudnia 1918 roku przybył on z Londynu do Poznania. Co ciekawe władze pruskie wiedziały o jego przyjeździe, nawet zabroniły wjazdu. Nieskutecznie! Tu z balkonu Hotelu Bazar Paderewski wygłosił płomienne przemówienie, nie bez problemów, bo Prusacy odcięli prąd od nagłośnienia (wzmacniaczy).
Entuzjazm był nie do opisania, co można porównać do zwycięstwa premiera Tuska w październikowych wyborach w Polsce. Wielkopolanie, w tym gremialnie poznaniacy ubrani byli w barwy narodowe, fruwały flagi, przynoszono kwiaty, roznoszono ulotki. Prusacy byli w szoku, nie sądzili, że będą zmuszeni do opuszczenia Poznania... już po przemowie Paderewskiego (przynajmniej część napływowa). Historycy są zgodni, że żaden król, premier, nawet Napoleon nie był tak przyjęty, jak Ignacy Paderewski, późniejszy premier II Rzeczpospolitej.
fot. Wielkopolskie Muzeum Niepodległości / Armia Wielkopolska w Poznaniu
Kolejny dzień, 27 grudnia poznaniacy podchodzili pod "Bazar". Miasto udekorowane była flagami amerykańskimi, francuskimi, brytyjskimi i oczywiście polskimi. Dla Niemców to był już zbrojny rokosz, prowokowali incydenty, zrywali flagi; organizowali kontrdemonstracje. Ciśnienie rosło, padły pierwsze strzały. Poznaniacy szybko zajęli strategiczne punkty oporu, wyselekcjonowane służby aresztowały pruskie władze wojskowe, zajmowano niemieckie jednostki. Nieco dłużej bronił się 6. Pułk Grenadierów, ale załoga nie podjęła walki, poddała się.
Podpoznańska Ławica - brawurowa akcja
Z całą zaś pewnością ostatnim punktem oporu w Garnizonie Poznań była Baza Lotnicza w podpoznańskiej Ławicy. Nocą z 6/7 stycznia 1919 roku pluton pod dowództwem ppor. Andrzeja Kopy zmusił do kapitulacji broniących się Niemców. W podpoznańskich Winiarach powstańcy skutecznie zajęli magazyny sprzętu lotniczego, kilkadziesiąt samolotów rozmontowanych do przeglądu, a także balony obserwacyjne, ciężkie karabiny maszynowe (+ amunicję do nich), jak również części zapasowe, w tym silniki samolotowe. Podobno aż 50 samolotów było już gotowych do startu na lotnisko we Frankfurcie nad Odrą. Piloci niemieccy nie zdążyli, bo...
Wspomnieliśmy, że Powstanie Wielkopolskie było dobrze przygotowane. Dlatego wymieniamy kolejnego bohatera tamtych wydarzeń sierż. pilota Wiktora Pniewskiego.* To on (wraz z ochotnikami) uniemożliwił wylot samolotów niemieckich z lotniska Ławica.
*/ W armii niemieckiej był w stopniu sierżanta. Tuż po wygranym Powstaniu Wielkopolskim został awansowany do stopnia ppor. W lutym sformował Zapasowy Dyon Lotniczy, obejmując jego dowództwo. Na stopień kapitana awansowany został 1 czerwca 1920. Za czyny na polach walki w tym w wojnie polsko-bolszewickiej odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy. W kwietniu 1927 roku awansowany do stopnia majora z tzw. starszeństwem.
W roku 1935 został wyznaczony na stanowisko Komendanta Centrum Wyszkolenia Lotnictwa nr 1 w Dęblinie. Już w czerwcu 1937 roku był podpułkownikiem ze starszeństwem.
W 1940 ewakuowany został do Wielkiej Brytanii, wstąpił do RAF-u (RAF Dunholme Lodge) był komendantem Obozu Żołnierskiego Polskich Sił Powietrznych. W 1947 wrócił do Polski i został zweryfikowany w stopniu pułkownika.
Zmarł 13 sierpnia 1974 w Koźminie (Wielkopolska). Spoczywa na cmentarzu parafii św. Jana Chrzciciela w Rozdrażewie. 5 września 2009 w Kłecku odsłonięto obelisk poświęcony pamięci płk. Wiktora Pniewskiego. Od 2019 roku płk pil. Wiktor Pniewski jest patronem 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu.
Powstanie bardzo szybko ogarnęło całą Wielkopolskę. Powstańcy zajęli ważne miasta: Kłecko, Gostyń, Wielichowo, Witkowo, Gołańcz, Śrem, Wągrowiec czy Wronki. Nie mogło się odbyć bez potyczek z wycofującymi się Prusakami: Zdziechowa k. Gniezna, pod Inowrocławiem, pod Ślesinem, Szubinem, Żninem, Łabiszynem czy Złotnikami.
fot. Wielkopolskie Muzeum Niepodległości / Lotnicy z Ławicy - od lewej: Piechowiak, Korcz, Pniewski, Lang, Hendricks, Mierzejewski
Gen. Dowbór-Muśnicki nie był faworytem Piłsudskiego
Był jednak genialnym strategiem i świetnie wyszkolonym oficerem. 8 stycznia 1919 roku dowództwo nad Powstaniem Wielkopolskim objął gen. Józef Dowbór-Muśnicki.*
Zwycięstwo powstania było okupione niepotrzebnymi walkami z wykorzystaniem niemieckiej artylerii i lotnictwa (pod Rynarzewem, Kcynią). Ciekawostką ostatnich dni walki było powołanie poborowych do Armii Wielkopolskiej (liczyła nawet 70 tys. żołnierzy), która stała się awangardą Wojska Polskiego.
*/ Piłsudski wprawdzie mianował gen. Dowbór-Muśnickiego dowódcą Frontu Wielkopolskiego, ale potem przysparzał wybitnemu generałowi problemy. Odebrał mu kolejne jednostki, a nawet i kwestionował jego rozkazy, co więcej, podporządkował Front Wielkopolski Dowództwu Okręgu Generalnego w Poznaniu.
Kolejną ciekawostką jest to, że Niemcy nadal walczyli, ponosząc straty, do 1-3 lipca 1919 roku, mimo że podpisali traktat pokojowy w Wersalu.**
**/Polska odzyskała znaczną część ziem zabranych jej przez Prusy w I i II rozbiorze: większą część Wielkopolski i znaczną część byłych Prus Królewskich (zwanych pod zaborem: Prusy Zachodnie), z niewielkim jednak dostępem do morza (144 km); ponadto po plebiscycie na Górnym Śląsku w 1921 r. i III powstaniu śląskim część górnośląskiego zagłębia przemysłowego z Katowicami i Chorzowem.
***/ po raz pierwszy w historii reparacje wojenne miały być wypłacone jako rekompensata za faktycznie poniesione w wyniku działań wojennych straty. Oszacowanie ich wysokości na 132 mld marek w złocie (co odpowiadało 33 mld dolarów i nieco ponad 3% PKB Niemiec rocznie), płatnych przez 50 lat. Mimo początkowej determinacji francuskiej, by je wyegzekwować (okupacja zagłębia Ruhry w styczniu 1923), ostatecznie spłacone zostały dopiero w 2010 roku. /źródło: wikipedia.org/
****/ Traktat wersalski został zawarty podczas paryskiej konferencji pokojowej, trwającej od 18 stycznia 21 stycznia 1920 r. Brało w niej udział 27 zwycięskich państw. Polska była reprezentowana przez Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego. Państwa pokonane w I wojnie światowej (Niemcy, Austro-Węgry, Imperium Osmańskie, Bułgaria) nie zostały dopuszczone do konferencji, a jedynie przedstawiono im traktaty do podpisania. Sowieckiej Rosji nie zaproszono...
Podsumowanie
"Właściwy czas na podjęcie walki nadszedł w grudniu 1918 r., kiedy to wyczerpane militarnie I wojną światową Niemcy musiały zmniejszyć opresje wobec okupowanych przez siebie terenów. Czynniki zewnętrze sprzyjały Polakom. Wielu działaczy niepodległościowych upatrywało szansy w tym, że zaborcy są ze sobą skonfliktowani. Sytuacja pod koniec 1918 roku - zwłaszcza jeśli chodzi o Niemcy, spowodowała, że zelżał nadzór policyjny i rządowy nad Prowincją Poznańską. Pierwotnie zakładano, że powstanie wybuchnie na początku 1919 roku. To, co zdarzyło się w Poznaniu w ostatnich dniach grudnia 1918 roku można nazwać dziełem przypadku - powiedział Zbigniewa Pilarczyk, kierownik Zakładu Historii Wojskowej Instytutu Historii UAM w Poznaniu.
Sukces powstania wielkopolskiego 1918-1919 miał jeszcze jeden wymiar: ukształtowała się wkrótce polska myśl zachodnia. Ważną rolę w rozwoju tej koncepcji odgrywał Poznań, a zwłaszcza powołana 30 stycznia 1919 roku i jeszcze podczas powstania Wszechnica Piastowska, która w roku następnym została przekształcona w Uniwersytet Poznański.
Sprawa włączenia Wielkopolski do Macierzy uzyskała poparcie państw zachodnich, zwłaszcza Francji. Powstanie zakończył rozejm podpisany 16 lutego 1919 roku w Trewirze* a 28 czerwca 1919 roku traktat wersalski przyznawał Polsce niemal wszystkie tereny zajęte przez powstańców, w tym: Leszno, Kępno, Rawicz, Zbąszyń, Chodzież i Nakło.
*/ Marszałek Ferdinand Foch był oddany sprawie polskiej, proponował uwzględnienie w rozejmie frontu wielkopolskiego (Niemcy stawiały twarde veto). Jednak pod naciskiem Francji i marszałka, podpisały w Trewirze rozejm - pomiędzy Ententą a Niemcami - obejmujący także Wielkopolskę. Na mocy tego traktatu Armia Wielkopolska została uznana za wojsko sprzymierzone. Niemcy zostali zobowiązani do zaprzestania działań zbrojnych przeciwko Polakom; zresztą nie na długo...
Prezydent Andrzej Duda podpisał w Poznaniu (23 listopada 2021 r.) ustawę o ustanowieniu 27 grudnia Dniem Święta Narodowego Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Czy będzie to dzień wolny od pracy? Cóż, 27 grudnia będzie świętem narodowym, ale nie dniem wolnym od pracy, bo - jak wskazał Andrzej Duda - o to Wielkopolska nie wnosiła.
redakcja autoflesz.com