W czerwcu 2010 roku firma geodezyjna z Rybnika wykonała jeden z odwiertów na głębokości 496 m w poszukiwaniu wody mineralnej. Natrafiono na bogate złoża - woda mineralna, lecznicza chlorkowo-sodowa, z siarczkami i jodami. Miasto sfinansowało tę inwestycję, powstały Termy Solankowe, wybudowane przez firmę Alstal. Po krótkiej przerwie technicznej w 2023 roku, można już się pluskać w inowrocławskich solankach.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kąpiele solankowe są nie tylko atrakcją, frajda dla najmłodszych, kuracjuszy, mieszkańców Inowrocławia, ale także mają cechy lecznicze. Zamontowane tu urządzenia np. do wodnych masaży wspomagają proces leczenia po kontuzjach, bólach kręgosłupa, rwy kulszowej i wielu innych schorzeniach. Pomagają też w leczeniu: chorób narządów ruchu, chorób związanych z zaburzeniami krążenia i obniżoną odpornością oraz schorzeń neurologicznych i dermatologicznych.
Od 25 lutego 2023 r., po przerwie technologicznej, obiekt jest czynny codziennie w godz. 9-20. Administratorem obiektu jest Ośrodek Sportu i Rekreacji w Inowrocławiu. Uwaga; płatność tylko gotówką!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Niecki basenowe-solankowe składają się z dwóch części (w tym dla dzieci) – latem dach może być otwierany. Gdy mamy różnicę temperatur – na zewnątrz i wewnątrz – panuje tu dyskretna mgiełka, a obiektyw aparatu szybko zaparowuje. Woda w nieckach pochodzi z 590-metrowego odwiertu, skąd tryska solanka o temperaturze pow. 21 st. Celsjusza. Solanka zawiera chlorki oraz związki siarki, które wspomagają leczenie chorób dermatologicznych, neurologicznych układów krążenia, a także ruchowego i odpornościowego.
Warto podkreślić, że kąpiel w solance poprawia krążenie, oczyszcza skórę oraz likwiduje obrzęki. Korzystnie wpływa na skórę, odmładza i regenerują ciało. Taka hydroterapia doskonale odpręża i usuwa zmęczenie po intensywnym wysiłku fizycznym, doskonały masaż dla kierowców, zwłaszcza samochodów wagi ciężkiej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Termy, pod względem powierzchni nie są rekordem Europy czy Polski, ale dla mieszkańców Inowrocławia i gości w zupełności to wystarcza. Zanim przejdziemy do kasy, kuracjusz musi zdeponować okrycie wierzchnie w szatni, dostaje worek na buty, później ubiera klapki kąpielowe i przechodzi do szatni. W kasie dostaje czasomierz do zamontowania na ramieniu, który jednocześnie jest kluczem do zamka przydzielonej szafki. Tu należy się przebrać w strój kąpielowy (w kabinie), wejść pod prysznic, zdezynfekować stopy i można już pluskać się w niecce basenowej. Woda jest oczywiście słona, ale nie drażni oczu, jak chlor na pływalniach.
Nad wszystkim czuwa ratownik, są miejsca do powieszenia ręcznika i złożenia klapek kąpielowych. Koniec limitu (czas pływania) kończy się z chwilą oddania czasomierza w kasie; jego przekroczenie powoduje naliczanie dodatkowej opłaty.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Termy posiadają miejsca parkingowe (nadal bezpłatne), według opisu jest tu 10 takich miejsc, ale parkując auto przy ulicy nie musimy się martwić np. o zablokowanie wyjazdu. Inowrocław to miasto ze znanym sanatorium, przepięknym parkiem i tężniami, ale problem parkowania jest taki sam, jak w innych miastach.
Bilet normalny za godzinę pluskania w terminie kosztuje 23 zł, ulgowy 16 zł (np. studenci, emeryci), a bilet kuracjusza (od poniedziałku do soboty) - 17 zł.
Agnieszka, redakcja autoflesz.com
