Niektórzy mówią, że to małe miasteczko. Być może, ale jeśli tu dotrzecie w drodze na Litwę, zmienicie zdanie. My dotarliśmy do miasta, aby zatankować paliwo przed przekroczeniem granicy w Ogrodnikach. Miasto zrobiło na nas duże wrażenie, ale o ciekawostkach nieco później. Tym razem chcemy opowiedzieć prawdziwą historię - słynnej w latach 70. ubiegłego wieku - restauracji Albatros i wspomnianej Beaty.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Miłośnicy dawnych przebojów zapamiętali pewnie to miasto z - co najmniej - dwóch hitów: "Augustowskie noce" w wykonaniu Marii Koterbskiej i "Siedem dziewcząt z Albatrosa”, choć wszyscy mówią "Beata z Albatrosa" Janusza Laskowskiego. Pamiętacie?
Siedem dziewcząt z Albatrosa, Tyś jedyna
Dziś pozostał mi po Tobie, smutek, żal
Miałaś wtedy siedemnaście lat dziewczyno
W Augustowie pierwszy raz ujrzałem Cię...
Słowa, muzyka: tak naprawdę... Jan Adam Laskowski, wykonanie: zwykle mówią Janusz Laskowski, 1965 r.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Tuż po odbyciu zasadniczej służby wojskowej, Janusz Laskowski, latem 1965 roku, zawitał do Augustowa. Miał to szczęście, że wstąpił do jednej z najpopularniejszych (wtedy) restauracji „Albatros”. To był impuls, olśnienie, chwila, Laskowski zakochał się w kelnerce o imieniu Beata. Już wtedy miał w głowie przyszły hit, ale czy tak naprawdę wiedział cokolwiek o Beacie?
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przyszły wykonawca, kompozytor i autor słów nigdy tego nie zdradził, nigdy nie powiedział wprost do mikrofonu, ale była to znana córka... kogoś jeszcze bardziej znanego. Pochodziła z pobliskich Sejn, a dziś z pewnością ma gromadkę wnuków.
Janusz Laskowski nadal koncertuje, czasem nawet odwiedza słynna restaurację „Albatros”, ale nie chce rozmawiać o dawnej miłości, platonicznej miłości.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Inna wersja powstanie tego utworu
Janusz Laskowski, tak przynajmniej twierdził jego agent, skomponował ten późniejszy hit podczas rejsu statkiem po jeziorze Białym w Augustowie (rok się zgadza 1965); miał wtedy zaledwie 20 lat. „Wakacje spędzałem z kolegami w Augustowie.
- Koledzy grali w brydża, a ja siedziałem z gitarą i grałem sobie - zwierzał się do mikrofonu...
Małe CV
Janusz Laskowski urodził się w Pożarkach, w 1946 roku. Koncertował nie tylko w Polsce. Występował też w Europie, Australii, Stanach Zjednoczonych. Za swoje osiągnięcia artystyczne otrzymał Złotą i Platynową płytę.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W latach 90. artysta już rzadziej pojawiał się na rynku muzycznym. Telewizja nie widziała w nim gwiazdy, w przeciwieństwie do Zenona Martyniuka, za czasów prezesa Kurskiego. Dał znać o sobie w słynnych "Kolorowych jarmarkach", ale za sprawą... Maryli Rodowicz i kolejnej nastrojowej balladzie „Świat nie wierzy łzom”. Mimo to, Janusz Laskowski nie zamierzał porzucić swojej pasji. Kompozytor czuł, że jego kariera nie rozwinęła się tak, jak obecnie disco polo Zenona Martyniuka. Artysta nie zyskał uznania krytyków, co więcej nie miał tak znanych protektorów, jak wspomniany Jacek Kurski czy Adam Galas, manager Perfectu (i organizator festiwalu w Jarocinie).
Społem ASS Augustów sponsorowało powstanie tej ławeczki
Dziś, tuż przy schodach do „Albatrosa” jest ławeczka z podobizną tamtej Beaty. Śliczna dziewczyna, o długich włosach, czarującym spojrzeniu. Głównym sponsorem tej ławeczki był augustowskie Społem ASS Augustów, zaś pomysłodawcą Gazeta Współczesna.
Co ciekawe, nam też sprzyjało szczęście, bo spotkaliśmy motocyklistów, którzy często odwiedzają tę restaurację. Zapytaliśmy więc, czy wiedzą coś więcej na temat tej słynnej już ławeczki. Okazało się, że Beata była najprawdziwszą, a nie wymyśloną przez autora dziewczyną (kelnerką). Postać tę wyrzeźbił, jeden z najzdolniejszych rzeźbiarzy, znajomy motocyklistów. Musimy wierzyć, bo nie mieli powodów do kłamstw.
Co ciekawe, na swoją kolejkę do zdjęcie z Beatą trzeba trochę poczekać. Każdy chce mieć to jedyne, wyjątkowe zdjęcie, wszak wspomnienia są bezcenne.
redakcja autoflesz.com