Krynica Zdrój: kurort Beskidu Sądeckiego - od Nikifora do Kiepury

Krynica-Zdrój,  to prawidłowa nazwa jednego z najbardziej znanych i cenionych kurortów, głównie sanatoryjnych. Popularną jednak nazwą, przyjętą przez odwiedzających, kuracjuszy, jak również miejscowych mieszkańców jest Krynica Górska. Małe miasto, ale wielu sławnych i znanych osobowości tu bywało. Krynica była modna, mawiano nawet "jeśli cię nie stać na Krynicę jedź za granicę".

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Rzeczywiście to kurort klasy europejskiej, jeśli nie światowej, gdzie bywały koronowane głowy. Ponad osiemdziesiąt lat temu Krynica-Zdrój gościła wyjątkową parę książęcą, bo aż z Holandii. W styczniu 1937 roku do modernistycznej  „Patrii” należącej do słynnego tenora  Jana Kiepury, przyjechała  następczyni holenderskiego tronu księżniczka Juliana z księciem Bernhardem van Lippe-Biesterfeldem.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Tu mieszkał (raczej odwiedzał żonę i córki) marszałek Piłsudski, który  w Starym Domu Zdrojowym (w jego lewym skrzydle) miał swój apartament  (lata okresu międzywojennego). Budynek, pierwotnego Dworca Zdrojowego, powstał na przełomie lat 80. i 90. XIX wieku, do dziś posiada piękną salę balową.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Stary Dom Zdrojowy, w środku piękna sala balowa ...

Agata Jarosz, redaktor naczelna czasopisma "Krynickie Zdroje", wskazała, że do Krynicy przyjeżdżali:  Henryk Sienkiewicz, Aleksander Fredro, Władysław Reymont, Gabriela Zapolska, jak również Aleksander Gierymski.

Jednak najbardziej znanym obywatelem Krynicy był Nikifor, a właściwie Epifanij Drowniak, najczęściej znany jako Nikifor Krynicki.*

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Muzeum Nikifora

*/ Nikifor - artystyczny samouk, zaliczany jest do grona najwybitniejszych na świecie malarzy  naiwnych - prymitywistów. Urodził się 21 maja 1895 roku (choć i ta data może być niedokładna) w Krynicy. Jego ojciec był Polakiem, jak się przypuszcza, jeden z artystów malarzy, jakich wielu mieszkało wtedy w willi "Trzy Róże", największego w tamtym czasie pensjonatu w Krynicy. Jedna  z najbardziej rozpowszechnionych plotek przypisywała ojcostwo Aleksandrowi Gierymskiemu), matką zaś była Jewdokia Drowniak, biedna  pracownica fizyczna hotelu (nosiła wodę źródlaną dla panów, malarzy, gości).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Jednym z rodów, który zasłużył się w walce o niepodległość Krynicy, a przez to również Polski, była rodzina Kmietowiczów. Jak wskazał Wacław Gosztyła, regionalista i badacz historii tej rodziny, jej przedstawiciele już od 1914 roku działali na rzecz wyswobodzenia kraju spod władzy zaborców.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Nie można w żaden sposób pominąć  historii Jana Kiepury, który w 1933 roku otworzył tu ekskluzywny hotel "Patria"*, wprawdzie funkcjonujący do dnia dzisiejszego, ale brakuje pieniędzy na jego kapitalny remont. Dziś zamieszkują tu ukraińskie dzieci. Warto dodać, że Kiepura, obywatel świata, dopiero pod koniec kariery bardziej zainteresował się Krynicą i swoją „Patrią”. Niestety powojenne władze przejęły obiekt i nawet nie pozwoliły tenorowi  na nocleg...  w swoim dawnym pensjonacie.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Patria, (Ojczyzna)  dawniej najpiękniejszy budynek w Krynicy wybudowany najprawdopodobniej za 3 mln dolarów... 

*/ „Patria”, jedno ze sztandarowych dzieł polskiego modernizmu, zrealizowany według projektu arch. Bohdana Pniewskiego. Niedługo później Pniewski szkicował plan dzielnicy marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Był autorem zwycięskiego projektu Świątyni Opatrzności, która miała stanąć na jej terenie.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Pensjonat był nie tylko luksusowy, prestiżowy i najdroższy w kurorcie. Kiepura za jeden występ w Nowym Jorku żądał  zapłaty w wysokości 1500 dol., podczas gdy górna stawka wynosiła 1200 dol. Stać go było na luksusowe meble z palisandru i mahoniu (a nawet najlepszy fortepian estradowy), jak również na marmury, armaturę łazienkową, a nawet nowoczesną centralę telefoniczną. Źródła nie podają dokładnej  ceny tego projektu, ale mówi się o 3 mln dolarów.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ pomnik Kiepury przy ul. Piłsudskiego (z 2004 roku)

Inni , może nie tak sławni, ale zasłużeni dla Krynicy-Zdrój 

Doktor Ebers wniósł w rozwój krynickiego uzdrowiska ogrom poświęcenia i własnych funduszy. Dzięki poparciu Krajowej Rady Zdrowia rozpoczął regulację potoku Kryniczanka i  działania w kierunku dostarczenia zdrowej, wody do picia  dla całego miasta. Zadbał także o poprawę warunków sanitarnych poprzez budowę nowych, funkcjonalnych Łazienek i Domu Zdrojowego.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Hotel  Victoria Cechini w intrygujący sposób łączy góralskie detale wykonane w drewnie, nowoczesne przeszklenia zapewniające dużą ilość światła we wnętrzach oraz elegancko zaaranżowane pokoje i apartamenty...

Dużo starań włożył w eksploatację nowych źródeł mineralnych niezbędnych do wodolecznictwa. Udało mu się nawiązać owocną współpracę ze słynnym geologiem Rudolfem Zuberem. Dzięki założonej przez niego spółce w latach 1909-1911 zostało zbudowane połączenie kolejowe Krynica-Muszyna, a także wprowadzono częściowe oświetlenie elektryczne. Również w ciężkich czasach I wojny światowej dr Ebers pozostał wraz z rodziną w uzdrowisku.

Doktor Czesław Bielec - jako ginekolog przeprowadzał badania nad wpływem borowiny na estrogeny i androgeny, wykład na ten temat zgłoszono na Międzynarodowym Zjeździe w Nicei. Efektem jego prężnej działalności naukowej było uzyskanie tytułu doktora habilitowanego medycyny. Wraz z innymi lekarzami zajmował się określeniem składu chemicznego wód mineralnych i ich wpływu leczniczego na określone choroby.   Swymi badaniami przyczynił się do rozpowszechnienia wiedzy o właściwościach leczniczych wód mineralnych oraz oddziaływaniu na organizm człowieka.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Rudolf Zuber – zainicjował głębokie wiercenia w celu poszukiwania zdrowej wody ( 810 m),  odkrył wyjątkową wodę, którą zalicza się dziś do najsilniejszych w Europie szczaw-alkaicznych, która  z powodzeniem może zastąpić lecznicze wody Karlsbadu czy Vichy. Stosuje się ją przy leczeniu nadkwasoty, schorzeń przewodu pokarmowego, dróg żółciowych i cukrzycy. Woda „Zuber” znana jest również z tego, że łagodzi  objawy nadużycia alkoholu, a zawarty w niej lit wywiera wpływ przeciwdepresyjny.

Mieczysław Bukiet - w 1928 r. osiedlił się w Krynicy i tu przez kolejne 55 lat służył chorym i pracował na rzecz rozwojowi uzdrowiska. Do sławnego ginekologa ściągały rzesze pacjentek z kraju i z zagranicy. Podobno z niepłodności wyleczył nawet księżniczkę Julianę – późniejszą królową holenderską.  Jego imieniem nazwano wodę „Mieczysław”, która ma działać cuda w chorobach kobiecych.

Warto jeszcze wspomnieć o panu Stefanie Półchłopku pseudonim "magister", który w powojennym życiu kurortu odegrał szczególną rolę podczas organizowania festiwalu im. Jana Kiepury. Nam najbardziej spodobała się osobista dedykacja żony Kiepury Marty Eggerth, Węgierki, która z poprawną polszczyzną napisała panu Stefanowi dedykację traktowała go jak przyjaciela. Później rolę kierownika artystycznego festiwalu im. Jana Kiepury objął Bogusław Kaczyński.

Krynica-Zdrój według przewodniczki PTTK
Miasto leży w sercu Beskidu Sądeckiego, który jest częścią Karpat. To pasmo górskie znane z łagodniejszych wzniesień (w porównaniu z Tatrami), ale jednocześnie niezwykle malowniczych krajobrazów. Właśnie tutaj znajdują się Góry Krynickie oraz pasmo Jaworzyny, które tworzą naturalne otoczenie miasta. Miasto jest mekką dla turystów, amatorów narciarstwa i sportów zimowych, kuracjuszy.

W Krynicy Górskiej w XIX i XX wieku powstawały najpiękniejsze wille w kraju, bo uzdrowisko było ulubionym miejscem wypoczynku elity artystycznej. Do malowniczego kurortu przyjeżdżali pod koniec XIX wieku Matejko i Sienkiewicz, a w okresie międzywojennym Reymont, Tuwim, Gałczyński, Ludwik Solski czy  Helena Modrzejewska. Krynica uchodziła za miejsce snobistyczne, wypadało tu bywać. Architektonicznie beskidzkie miasteczko jest  znacznie ciekawsze niż Zakopane, w którym aż roi się od nowych budynków, jedynie stylizowanych na stare chaty góralskie.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W centrum miasta jest też pomnik naszego wieszcza Adama Mickiewicza i pięknej nieznajomej. Dokładnie nie wiadomo, co rzeźbiarz chciał przedstawić na pomniku z 1906 roku. Niektórzy rozpoznają Zosię z Pana Tadeusza, inni niespełniona miłość wieszcza z lat młodzieńczych Marylę Wereszczakównę.*

*/ W Krynicy-Zdroju nie znajdziemy śladów  pobytu Mickiewicza, a jedynie postawiony ku jego czci pomnik.  Adam Mickiewicz nie mieszkał ani nie leczył się w kurorcie. W Krynicy znajduje się jego pomnik, który powstał  jako dowód pamięci o pisarzu, upamiętniający fundację popiersia w reakcji na spotkanie jego ostatnich żyjących przyjaciół w 1883... 

Zadaliśmy też pytanie o zniszczenia wojenne. Otóż do Krynicy, tuż po rozpoczęciu działań wojennych,  wkroczyły  oddziały wojska słowackiego wspomagającego Niemców; jednak szybko zastąpione zostały przez jednostki  Wehrmachtu, Z miasta wysiedlono Żydów i Łemków a pozwolono na napływ Ukraińców z Małopolski. Większość sanatoriów w mieście była obsadzona lekarzami i niemieckimi rekonwalescentami. W pobliskim Żegiestowie mógł być szpital dla żołnierzy niemieckich, ale twardych dowodów nie ma. Można przyjąć, że już w styczniu 1945 roku oddziały niemieckie wycofały się z miasta.

A szkody? Cóż zniszczono wyposażenie i sprzęt sanatoryjny, a na bocznicy kolejowej czekały już wagony z wojennymi łupami (podobno aż 19 wagonów).

redakcja autoflesz.com

Źródło: przewodnik PTTK, krynica.naszemiasto,pl

 

Publish modules to the "offcanvas" position.