Spływ Dunajcem, niezależnie po jakiej stronie, to gratka sama w sobie. Cudne widoki, opowiadania flisaków (słow. - pltnikar), bystrza Dunajca, ponad 2 godz. emocji, dobrze spędzonego czasu, relaks dla wszystkich, jedyne w swoim rodzaju zdjęcia Trzech Koron.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Spływ – w naszym przypadku – rozpoczyna się na trasie z Czerwonego Klasztoru (słow. - Červený Kláštor lub wioska flisacka Majer) do Leśnicy, oferując bajkowe widoki na Pieniny (Trzy Korony). Jak twierdzą beskidzcy przewodnicy to alternatywa dla spływu polskiego, trwająca ponad 2 godzin.
Maksymalna liczba uczestników to 12 osób (słow. -12 Cestujúcich). Dawniej wymagany był paszport lub dowód osobisty, dziś biura podróży (PTTK) załatwiają te formalności zanim uczestnicy spływu wsiądą do tratwy. Granicę przekraczamy bez kontroli trasą Muszyna – dawne przejście Leluchów-Čirč wzdłuż rzeki Poprad.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Nie widzieliśmy dzieci, nawet pod opieką dorosłych, gdyż spływ odbywał się już po zakończeniu wakacji, po rozpoczęciu roku szkolnego. Jeśli chodzi o tratwy, to każda spółka (zwykle rodzinna) ma swoje tratwy i samochód do ich przewożenia w miejsce rozpoczęcia spływu.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Tratwa składa się z pięciu oddzielnych części (numerowanych), które spina się metalowymi złączkami w kształcie litery U. Obowiązkowo na tratwie powinny znajdować się kamizelki ratownicze i dwóch flisaków z licencją.
Kilka lat temu, po polskiej stronie, doszło do katastrofy, dlatego obecne przepisy bezpieczeństwa są zaostrzone. Każda tratwa ma linki ratownicze a dziób zabezpieczają świerkowe gałązki przed bystrzami Dunajca. Podczas spływu nie ma szans na toaletę, dlatego w miejscu spływu jest bezpłatne WC z bieżącą wodą i papierowymi ręcznikami.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Cena spływu (od osoby) to 190 zł, zawiera przewóz autokarem i ubezpieczenie grupowe. W przypadku złej pogody (czasem wysokiej wody na Dunajcu) spływ może być odwołany.
Reasumując, warto załatwić wszelkie formalności w biurze PTTK Krynica, bo na miejscu spływu ( w wiosce Majer) nie widzieliśmy indywidualnych turystów.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Turyści często pytają o stan wody w Dunajcu, jego rwące bystrza, a nawet o klasę czystości. Odpowiadamy za pozwoleniem Vladislava, słowackiego flisaka, który cały czas opowiadał kawały o Polakach, Słowackich, Pieninach, nawet robił zdjęcia wycieczkowiczom. Według niego Dunajec - na początku września - ma niskie stany wody (niestety susza), woda ma 7-9 st. Celsjusza a jej klasa czystości nie jest stała.*
*/ Klasa czystości Dunajca nie jest stała, zależy od konkretnego odcinka rzeki i daty badań. Odcinek Dunajca na wysokości Nowego Targu został zaliczony do klasy II.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Obecnie na trasie spływu można spotkać także łodzie pontonowe, jak również górskie kajaki. Ogólnie rzecz biorąc dozwolone są inne łodzie, ale bez silników. Nurt rzeki jest na tyle silny, że flisacy wiedzą doskonale gdzie trzeba zawczasu użyć – zamiast wioseł – ponad 2- metrowych żerdzi zwanych tyczką (lub spryską) do odpychania się od dna rzeki.
Trasa spływu:
- Początek, w naszym przypadku, we wsi Majere;
- Koniec: spływ kończy się we flisackiej przystani Leśnica;
- Czas trwania: do 2 godzin;
- Cena: 190 zł/od osoby.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Co warto wiedzieć: w razie złej pogody spływ może zostać odwołany, warto jednak mieć ze sobą cieplejsze ubranie (kurtkę z kapturem) oraz sportowe obuwie. Dozwolone jest robienie zdjęć, ale warto mieć pod ręką lustrzankę i wymienny teleobiektyw.
W razie wyczerpania baterii (komórka, aparat fotograficzny nie ma możliwości podładowania). Przed spływem uprzedź najbliższych, jaką trasą płyniecie i orientacyjnie podajcie o której dotrzecie na miejsce docelowe. Autobusy i samochody prywatne mają zapewniony parking strzeżony w Leśnicy. Tam jest słowacki sklep i bar, są miejsca noclegowe i parking (można płacić w PLN).
Słowacka wersja spływu jest spokojniejsza i mniej zatłoczona niż polska, co czyni ją dobrą opcją dla grup zorganizowanych, rodzin i osób szukających kameralnych wrażeń.
Spływ przełomem Dunajca na terenie Pienińskiego Parku Narodowego może odbywać się od 1 kwietnia do 31 października.
redakcja autoflesz.com
fot. Krzysztof Golec