Wigilia Bożego Narodzenia 2025 - życzenia od redakcji

Święta Bożego Narodzenia w kulturze europejskiej są obchodzone od ponad 1500 lat. Ich symbolika,  elementy, w tym dni wolne od pracy,  wpisują się w coroczny schemat dla wiernych różnych wyznań. W tym roku, zarówno Wigilia, jak również  tradycyjnie 25 i 26 grudnia są dniami wolnymi od pracy, a dzieci i młodzież w szkołach podstawowych, średnich a także studenci mają wolne.  Spróbujmy podsumować ten rok, życząc  jednocześnie Czytelnikom i Czytelniczkom radości i pomyślności w przezywaniu jednych z najważniejszych świąt w roku.  

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Boże Narodzenie jest jednym z najważniejszych świąt chrześcijańskich. W jego rycie obrzędowym splatają się tradycje łączące elementy chrześcijaństwa z rytuałami i obrzędami odnoszącymi się do judaizmu, religii grecko-rzymskich oraz religii Bliskiego Wschodu (egipskiej, babilońskiej czy perskiej). Samo święto do kalendarza liturgicznego wprowadzone zostało stosunkowo późno – według badaczy, miało to miejsce w latach 30. IV wieku po narodzinach Chrystusa. Dziś nowi  badacze próbują podważyć tę hipotezę.

Ustalenie daty 25 grudnia, jako dnia narodzin Jezusa,  wynikało z dążenia pierwszych patriarchatów Kościoła do połączenia wydarzeń z życia Chrystusa z cyklem kalendarza słonecznego. Historycy Kościoła zakładają, że stało się to w III wieku naszej ery.

W Polsce obchodzimy I i II dzień świąt, jak również Wigilię Bożego Narodzenia niezwykle uroczyście. Pasterka w kościele, często żywy żłóbek, szczególna celebracja mszy św., jak również błogosławieństwo udzielane przez kapłanów, to stały rytuał katolickiego przeżywania świąt. Dla dzieci z kolei,  to okazja do obdarowywania przez gwiazdora prezentami (a przy okazji zaproszonych goście do stołu wigilijnego, a także rodzinę). Wszyscy składają sobie życzenia, dzieląc opłatkiem, nie mówi się o trudach dnia codziennego, trwających wojnach, czy innych problemach. Te są widoczne jak Ziemia z kosmosu...

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Niewykluczone,  kolejna wojna w Wenezueli, niespokojny Tajwan, iluzja pokoju w Ukrainie (ponownie prezydent Trump przyjmuje narrację demonów Putina). Jeśli chodzi o rynek motoryzacyjny, to lepiej już było, teraz trwa era Azjatyckiego Tygrysa i frontalne zalewanie rynków światowych chińską elektroniką, samochodami elektrycznymi i  hybrydowymi, a przy okazji trwa w najlepsze ostra walka o pierwiastki ziem rzadkich.

Unia Europejska nadal nie jest monolitem, Belgia, Węgry Słowacja (a nawet Czechy)  wyłamują się z obostrzeń, a także uwolnienia aktywów rosyjskich w europejskich bankach (głownie w Belgii). Słaba jest także sama Ursula von der Leyen, która wprawdzie zachowała kompromis (zamrożenie,  a nie przyznanie tych aktywów rosyjskich  Ukrainie), dając wydmuszkę w postaci 90 mld dolarów na potrzeby wojskowe Ukrainy, poprawę życia Ukraińców, opiekę zdrowotną. To jednak pożyczka na którą składają się państwa członkowski (nie wszystkie), darowana  na 2 lata; prawdopodobnie i tak nie będzie zwrócona.

Szansa na pokój... żadna, jeszcze nie teraz. Putin nadal kłamie, grozi, niszczy swoich przeciwników, wierzy w kłamstwa swoich generałów, nie widzi topniejących wpływów - jak lodowce w Arktyce -  z ropy naftowej, a gospodarka trzeszczy jak stara szafa. Niezależne źródła twierdzą, że nastawienie Rosjan na styl sprawowania władzy, uparte prowadzenie  działań wojennych "za wszelką cenę" (straty ludzkie nie mają znaczenia) nie ma racji bytu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

W Polsce z kolei walka dobra ze złem, trzeszczy także w obozie PiS-u, a sam prezes już uwolnił dżina z butelki. Rząd i minister sprawiedliwości przystąpili do rozliczeń, na razie mało skutecznych i hamowanych przez samego prezydenta Nawrockiego, uzurpującego sobie (wzorem prezydenta Trumpa) więcej przywilejów niż stwarza to Konstytucja RP.

Służba zdrowia w zapaści (bardzo słaba pani minister), brak konkretnych decyzji ws. polskiego węgla, kosmetyka ws. CPK (obecnie już Port Polska), walka pomiędzy prezydentem a premierem (a także min. Sikorskim o nominacje ambasadorów), naprawa sądownictwa (nikt nie wie kto ma rację), wojsko nadal odczuwa rany po rządach b. ministrów Macierewicza i Błaszczaka, kolosalna dziura  budżetowa (ponad 245 mld zł), przerost   administracji w urzędach państwowych, oporne rozliczanie b. prezesa Orlenu - to tylko niektóre  bolączki Polaków.

Czy z optymizmem będziemy wkraczać w Nowy 2026 Rok? Chcielibyśmy, ale sytuacja geopolityczna, częste zmiany stanowiska przez Donalda Trumpa, naszego  największego sojusznika, głosy o wyjściu Stanów Zjednoczonych z NATO, blokada pomocy dla walczącej zaciekle Ukrainy,  grożący napływ kolejnych imigrantów ze Wschodu, permanentna (często nietrafiona)  krytyka rządu przez opozycję powinna wreszcie zmusić  Polaków do refleksji. 

Świętujmy zatem rodzinnie Święta Bożego Narodzenia, celebrujmy radość i wspólnotę. Razem zrobimy więcej w myśl zasady „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”.

Na koniec zamieszczamy zdjęcia z tzw. żywej szopki w bazylice mniejszej pw. NMP Królowej Męczenników i św. Jana Pawła II. To był pierwszy kościół w Kujawsko-Pomorskiem z tak przygotowaną scenografią, żywymi zwierzętami, Maryją, Dzieciątkiem Jezus i Józefem. Dziś podobna szopka już zaistniała w wielu innych kościołach w Polsce.

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.