Wielka wojna z zakonem krzyżackim toczyła się w latach 1409-1411, a król Władysław Jagiełło wiedział, że musi przyjść ostateczne rozstrzygnięcie. Dlatego już w 1410 roku nakazał polowania i gromadzenie zapasów. To najsłynniejsze rozstrzygnięcie odbyło się pod Grunwaldem, wieś Stębark.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bitwa, potyczka, to mniej ważne - ważne, że wygrali Polacy
Bitwa z Krzyżakami była jednym z najciekawszych inscenizacji Jarmarku Cysterskiego w Koronowie. W pierwszy dzień lał deszcz, w drugi operowało mocno słońce. Mimo to warto było zobaczyć tę inscenizację, doborowe konie, rycerstwo z obydwu stron, pokazy pirotechniczne.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bitwę rozsławił sam Henryk Sienkiewicz dzięki powieści „Krzyżacy” wydanej w 1900 roku w Warszawie. Kolejnego ukłonu w stronę historii dokonał Jan Matejko, dzięki swojemu monumentalnemu obrazowi „Bitwa pod Grunwaldem”. *
*/ Oryginalny obraz „Bitwa pod Grunwaldem” Jana Matejki można zobaczyć w Muzeum Narodowym w Warszawie, a jego wierną kopię w Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bitwa, albo – jak twierdzą niektórzy – starcie pod pod Koronowem także miało istotne znaczenie w totalnym pokonaniu Krzyżaków i ich sprzymierzeńców (rycerstwa z Zachodniej Europy).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zwycięska potyczce Polaków z Krzyżakami pod Koronowem, rozegrała się 10 października 1410 r. Jak mogliśmy zobaczyć podczas inscenizacji tej bitwy podczas Jarmarku Cysterskiego w Koronowie, miała ona klasyczny charakter średniowiecznej bitwy rycerskiej, można nawet powiedzieć... turnieju par. I choć krew lała się na przedpolu, kruszone kopie raniły rycerzy na koniach, a łucznicy ze strony polskiej (i Tatarzy) pokazali wyjątkową skuteczność tej broni.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przebieg mocno skrócony – prosto z pola bitwy
Po zwycięstwie Jagiełły i Wielkiego księcia Witolda armia polsko-litewska straciła motywację do całkowitego pokonania państwa zakonnego – oblegali wprawdzie Malbork, ale bezskutecznie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Krzyżacy wykorzystali słomiany zapał rycerstwa polskiego i przygotowali kontrofensywę. Zgromadzili znaczne siły i ruszyli w stronę Koronowa, aby zająć tamtejszy klasztor cystersów i choć symbolicznie odreagować klęskę pod Grunwaldem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kolejnym krokiem była Bydgoszcz i Fordon, a ten śmiały ruch wykonali po tym, jak król Władysław Jagiełło zezwolił części swoich wojsk rozejść się do domów; a w zamkach pozostawił nieliczne załogi. Krzyżacy liczyli, że w zamkach, a w szczególności pod Koronowem załoga będzie nieliczna, pozbawiona determinacji i niezdolna do walki. Niestety, pomylili się!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Siłami zakonnymi dowodził wójt Nowej Marchii Michał Küchmeister von Sternberg (późniejszy Wielki Mistrz Zakonu), który miał pod swoją komendą około 4 tysiące zbrojnych (podczas pokazu podano ponad 4,5 tys. zbrojnych). Rycerstwo polskie wysłało zwiad na rozpoznanie terenu i siły przeciwnika, ale Krzyżacy byli w tym momencie sprytniejsi i wzięli do niewoli polskich zwiadowców.
Polskie siły - dowódcy wystawili dwa razy mniej liczną armię prowadzoną przez wojewodę poznańskiego Sędziwoja Ostroroga i marszałka dworu Piotra Niedźwieckiego (ponad 2 tys. zbrojnych).
Już 10 października obie strony spotkały się pod Koronowem, armia zakonu wybrała dogodne dla siebie miejsce tj. Wzgórze Łokietka i stamtąd planowała zaatakować Polaków. Miejsce bitwy pod Koronowem podczas Jarmarku Cysterskiego nie odpowiadało warunkom terenowym, jak to było w październiku 1410 roku, ale nie o to chodziło organizatorom tego wydarzenia. Początek walki opisał Jan Długosz: "{...} Przewagę terenu rycerstwa z czarnym krzyżem udaremnili konni łucznicy" – Tatarzy, którzy walczyli po stronie polskiej. Celnie razili wroga z dużej odległości i cofali się, gdy rycerze zakonu usiłowali podjąć walkę.
Bitwa szybko przybrała nieoczekiwany obraz - obie strony ustawiły się w szyku bojowym, a przed szeregi występowali rycerze wzywając przed siebie - do walki. Bitwę kilkakrotnie, przerywano aby opatrzyć rannych, odpocząć , a białogłowy przynosiły wodę do picia (podobno także jedzenie, ale bez... piwa).
Przyznacie, że dziwna to była bitwa. Ostatecznie, dopiero pod wieczór, polski rycerz Jan Naszan z Ostrowic pokonał krzyżackiego chorążego i odebrał mu sztandar będący symbolem (znakiem rozpoznawczym) dla rycerstwa zakonu dowodzonego przez Michała Kuchmeistera. Widok zdobytego sztandaru rozluźnił szyki, a armia zakonna rzuciła się do odwrotu. Kuchmeister i wielu rycerzy zakonnych dostali się do niewoli.
Po bitwie rycerstwo polskie podążało w kierunku Bydgoszczy i Inowrocławia, tu król Władysław Jagiełło wydał ucztę, na którą zaprosił również krzyżackich jeńców. Taki w owych czasach był kodeks rycerski, ignorowany przez zakonną propagandę. Wśród Krzyżaków... Litwini i Polacy byli uważani za barbarzyńców..
Bitwa pod Koronowem potwierdziła potęgę polskiego rycerstwa
Bitwa pod Koronowem jest ważna choćby z trzech powodów. Po pierwsze miała podręcznikowy charakter, zbliżony do turnieju. Po drugie potwierdziła ona klęskę Krzyżaków podczas wojny (i największej bitwy pod Grunwaldem). Po trzecie i przyczyniła się do podpisania I pokoju toruńskiego w 1411 r.
redakcja autoflesz.com