Wspominaliśmy prezentując Wodospad Podgórnej, że tu wrócimy, aby pokazać kolejny cud natury Kaskady Myi. Można tu trafić z Przesieki, malowniczo położonej wsi w Karkonoszach (d. Matejkowice) lub nieco trudniejszą trasą zbaczając z Drogi Sudeckiej – od strony Borowic. Jak tu dotrzecie, zwłaszcza w upalne dni, jakie teraz mamy i popluskacie się pod wodospadem, docenicie poniesiony trud. Co więcej, chyba się zdziwicie, że jeszcze mamy krystalicznie czyste wody...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / najpiękniejsze kaskady na Myi znajdziemy na wysokości "Szwedzkich Skał"
Wspomnieliśmy wcześniej, że można tu dotrzeć zbaczając z Drogi Sudeckiej, tuż za pierwszym mostkiem na Myi. Fakt, droga nie jest łatwa, aczkolwiek możliwa rowerem górskim (o co pytali nas turyści), ale tylko do pewnego miejsca, gdzie bystrza Myi wypłukują koryto potoku. Teraz można przejść na drugą stronę potoku suchą stopą (dotrzecie tu żółtym szlakiem). Później znów natraficie na kamienie, półki skalne, nieprzejezdne trawersy dla zwykłego śmiertelnika. Jak powiedzieliśmy, droga wzdłuż koryta Myi - z Drogi Sudeckiej jest dość trudna, ale piękna, urozmaicona dla piechura, a także zbieracza jagód. Znacznie łatwiej jest od strony Przesieki, można zostawić auto na leśnym parkingu i pomaszerować w kierunku Kaskady Myi.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Całą resztę trzeba zobaczyć, sfotografować, zaliczyć trzy progi skalne po których potok Myi spływa z wysokości 5 m. Nie jest to rekord Karkonoszy, ale dla amatorów mokrego podkoszulka idealny moment na powodzenie (wypłaszczone dno, czysty jak górski kryształ potok, zimą przepiękne kadry dla fotoamatorów).
Z punktu widzenia sudeckiego przewodnika
Kaskady Myi to atrakcja Karkonoszy, którą trzeba zobaczyć i zdobyć jak Śnieżkę. Wysokość bystrza Myi to średnia półka dla piechura - 547 m n.p.m. Potok spływa po charakterystycznych granitowych płytach skalnych, potęgujących piorunujące wrażenie, zwłaszcza po obfitych opadach deszczu. Pod koniec sierpnia, niestety z opadami chimerycznie, jak z wodą na pustyni.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pod kaskadami mamy naturalnie wyrzeźbiony basen eworsyjny (uwaga na śliskie kamienie). Klimatu tego miejsca dodają ściany skalne prawej rynny wąwozu, powalone drzewa, a także szum potoku (idealnie słychać przy pierwszym odtworzeniu nagrania z Nikona czy Canona). Kaskada Myi powstała z dużym prawdopodobieństwem w okresie kenozoicznym. Wraz z dopływem pobliskiego potoku Podgórnej i oddalonego zaledwie o 15 min. drogi - Wodospadu Podgórnej.
Wspomniany potok Podgórnej jest bardziej znany (nie znaczy to wcale, iż mniej atrakcyjny), a turyści skręcają tu po odczytaniu tablic- drogowskazów zapominając (lub zniechęcając się do dalszej wędrówki) na kaskady. Obie atrakcje są wyjątkowym lekiem na chandrę i zły cholesterol, aczkolwiek każdy z tych cieków wodnych ma zupełnie inny klimat.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Niektórzy wybierają też Wodospad Podgórnej, bo ma piaszczystą nieckę eworsyjną sprzyjającą kąpieli, morsy wręcz uwielbiają tu hartować swoje ciało... nawet zimą (wodospad nie zamarza). Jak zauważyliście, pomimo suszy, wysychania jezior i rzek, potoki Myi i Podgórnej nadal płyną obranym nurtem (zgodnie z prawami fizyki), aczkolwiek strumień opadającej wody jest znacznie silniejszy podczas pory deszczowej w Karkonoszach (zwykle jesienią). Sprawdzaliśmy też czystość wody, nadal jest czysta jak "Perła Beskidów" czy "Żywiec Zdrój". Aż dziw bierze, że dużo, dużo wcześniej nikt nie wpadł na pomysł, aby na bazie tej wody np. ważyć piwo (lub produkować znany staniszowski likier "Echt Stonsdorfer Bitter"). Przypomnijmy, że gdy byliśmy na Pojezierzu Iławskim, dawno, dawno temu z jeziora Czyste czerpano wodę do tego szlachetnego trunku. Ale może się to jeszcze zmieni, bo już dawno stwierdziliśmy, że Karkonosze z Jelenią Górą-Cieplicami Śl. Zdrój to potężny ciek wodny (także niewyczerpalne wody geotermalne).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dodajmy, że na wysokości Dogi Sudeckiej i b. obozu nazistowskiego dla więźniów przymusowych pracujących katorżniczo przy budowie tego odcinka, dziś znajduje się ujęcie wody pitnej na Myi dla Przesieki. W 2016 roku Nadleśnictwo Śnieżka i Gmina Podgórzyn mocno doinwestowały teren prowadzący do Kaskad Myi (barierki ochronne, podesty, ławeczki, tablice informacyjne, oznakowanie żółtego szlaku).
Co ciekawe, nadal nikt nie żąda od turysty opłaty za zwiedzania i biletu parkingowego. Ale na jedno zwracamy uwagę, dojazd do parkinu przy Kaskadach Myi (i Wodospadzie Podgórnej) NIE ZAWSZE MOŻLIWY - wąska, droga utrudnia mijanie dwóch pojazdów - oznaczona jako droga bez przejazdu znak D4a.
- przeczytaj także:
- Przesieka d. Matejkowice - największe atrakcje tej mało znanej wsi
- Droga Sudecka i jej tajemnice - niemiecki Obóz Katorżniczej Pracy Przymusowej "Arbeitskommando" nr 374 Hain (Przesieka)
- Dolny Śląsk: Dolina Pałaców i Ogrodów – Pałac Wojanów, Festiwal dell’Arte, pałace w Staniszowie i Łomnicy
redakcja autoflesz.com