"Święto Śliwki", jedno z najpopularniejszych wydarzeń kończącego się lata, tradycyjnie odbywa się w podbydgoskich Strzelcach Dolnych 5-6 września, ale inaczej niż zwykle. Obostrzenia epidemiczne związane z COVID-19 zmusiły Organizatorów do podjęcia rygorystycznych działań nakreślonych przez GIS w stosunku do licznych wystawców – nawet Litwy, Azerbejdżanu czy Turcji. Jarmark trwa do 6 września, do ostatniego gościa!
fot. Agnieszka, autoflesz.com / Julietta Saganowska zachwala śiwki strzelecki, które smażą się bez cukru przez 6 godzin...
Byliśmy w sobotę 5 września, niestety padało, ale gości było całkiem sporo. Jedynie namioty wystawców, artystów i producentów wszelkiej maści ustawione w dość znacznej odległości od siebie. Niestety było ich znacznie mniej, ale gości odwiedzających jarmark to nie zrażało. Rażą za to dość wysokie cyny dla wystawców – od 350 zł (namiot dla drobnych wystawców) do 1000 zł (stoiska z alkoholem, 3x3 m za dwa dni).
Jak zwykle było niemal wszystko, co bywa na podobnych jarmarkach (producenci chleba i wędlin, miody rzadkich rodzajów, stoiska gastronomiczne pod obostrzonym rygorem, produkty z dalekiego Azerbejdżanu, Litwy (a nawet Turcji), sery, nalewki, piwo i wina własnej produkcji. W sobotę spotkaliśmy zaledwie dwa stoiska ze śliwkami strzeleckimi. Na centralnym miejscu za to był kuprowy kociołek do smażenia śliwki. Jak zaznaczyła pani mieszająca zaczyn świeżo wsypanych śliwek strzeleckich – bez konserwantów, bez cukru.
fot. Agnieszka, autoflesz.com
Sporym zainteresowaniem cieszyły się też stoiska warzyw i drzewek owocowych, jak również rękodzielnictwo. Kolejki ustawiły się do namiotów producentów oferujących miody pitne i... smarowidła na bolące stawy (produkty na bazie żywokostu). Na wydzielonym, trawiastym polu były też kuce i konie, które ze stoickim spokojem nosiły na grzbiecie najmłodszych uczestników jarmarku.
Po południu grała znana bydgoska kapela „Jurek Paterski i Przyjaciele”, a w niedziele zagrają "Cynamony”, kolejna folkowa kapela z Bydgoszczy. Organizacyjnie, jak zwykle na wysokim poziomie. Dobry dojazd rowerem czy autobusem z Fordonu sprawił, że okołojarmarkowe parkingi nie były zajęte w większym stopniu niż do 50 proc.
Nad całością imprezy czuwała Zawodowa Straż Pożarna, funkcjonariusze policji (na Hondach), pracownicy ochrony z kilku podbydgoskich firm ochroniarskich. O dziwo, po niedanych podtopieniach i wylaniu Wisły na strzeleckich polach unosił się charakterystyczny, mało przyjemny zapach; ale nikogo to nie zrażało.
fot. Agnieszka, autoflesz.com
Od Organizatorów:
Na Jarmarku prezentowane będą stoiska Produktów Tradycyjnych z Polski Jak i zagranicy. Litwa, Białoruś, Ukraina, Azerbejdżan,Turcja czy Chorwacja.
Dla najmłodszych przygotowaliśmy sektor rozrywki taki jak dmuchańce, zjeżdżalnie, karuzele, baseny wodne, wata cukrowa i wiele innych słodkości, będzie można pojeździć konno wierzchem jak i bryczką. Oczywiście nie może zabraknąć tramwaju, który będzie dowoził gości na rejsy statkiem po Wiśle. Kolejną ciekawostką będzie sektor antyków, na którym będzie można zakupić rożne ciekawe eksponaty z minionej epoki. Stoiska roślin ogrodowych jak i dekoracji ogrodu przyciągną niejednego chętnego. Dla miłośników kuchni bogata oferta kulinarna, różnego rodzaju napoje.

Imprezę uatrakcyjniać będzie scena wypełniona zespołami ludowymi jak i kapelami Cynamony Bydgoskie,Wesołe Antki z Gniewu, kapela Jurek Paterski + ferajna bydgoska, które będą prezentować polską kulturę ludową. Gminy Ośrodek Kultury zaprezentuje orkiestrę dętą jak i narodowe czytanie ("Katarynka" Bolesława Prusa).
Wszystkich uczestników imprezy zapraszamy na pokazowe smażenie powideł w tradycyjnych kotłach kuprowych i posmakowanie dawnej kuchni wiejskiej. Każdy z uczestników będzie mógł doświadczyć... jak wiele ciężkiej pracy wkładamy w każdy słoiczek naszych pysznych powideł. Bywalcy mówią, że są najlepsze w Polsce!
Agnieszka, redakcja autoflesz.com, obsługa własna![]()