No proszę, wykrakaliśmy o niezbyt przemyślanym wyroku UE na auta spalinowe. Naciski wielu gigantów motoryzacji (Volkswagen, BMW, ACEA, ZF, Daimler, Volvo czy Renault), utrata wielu miejsc pracy, a także kilka innych przyczyn zdecydowało (lub zadecyduje) o zmianie retoryki Komisji Europejskiej ws. regulacji CAFE, w tym kar nakładanych na producentów samochodów za przekroczenie emisji CO2.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kobiety są przewrotne, to samo dotyczy Urszuli von den Leyen, która najprawdopodobniej rozpocznie dialog z gigantami motoryzacji. Podjęty dialog, jeszcze przed wyborami w Niemczech może być korzystny dla przedstawicielami przemysłu motoryzacyjnego w Europie. To może być nierówna walka, ale dla branży, dla której już pracuje ponad 13 mln pracowników - walka o przeżycie.
Inicjatywa Europejskiej Partii Ludowej tj. zmiany w elektromobilności już złagodniała. Giganci motoryzacji wierzą, że podjęty dialog (negocjacje z KE) zmieni wydany niedawno wyrok - zakaz rejestracji samochodów spalinowych od 2035. Co więcej, dość mocne w przekazie naliczanie od 1 stycznia 2025 roku kar za przekroczenie emisji CO2, najprawdopodobniej będzie złagodzone. Z tego najbardziej cieszy się Grupa Volkswagena, która ostatnia przeżywa kłopoty ze sprzedażą swoich elektryków. Pisaliśmy o wstrzymywaniu produkcji elektryków czy zamykaniu fabryki produkującej elektryczny model Audi Q8 e-Tron.
Nawiązując do dialogu Urszula von der Leyen stwierdziła, że kompleksowy plan działań zostanie podjęty i przedstawiony już 5 marca. Giganci mocno wierzą, że nowy plan będący kompromisem pomiędzy ekologią a miejscami pracy zostanie mocno wygładzony.

Jeśli chodzi o wprowadzenie obostrzeń dotyczących emisji CO2 w Europie, to wreszcie atak chińskich, często elektrycznych klonów z Chin, przekonał decydentów, iż Europa nie jest w stanie konkurować z koncernami chińskich producentów elektryków. Dotowane przez Państwo Środka auta elektryczne, tania siła robocza, dostępność pierwiastków ziem rzadkich, niskie ceny energii, nowe typy baterii do aut elektrycznych, to wszystko spowodowało, iż europejscy producenci zostali przyciśnięci do muru, chińskiego muru.
Jakby na to nie patrzyć, ekspansja chińskich elektryków jest nie do zatrzymania, a nowe baterie mocno pchną do przodu sprzedaż aut elektrycznych. W Polsce dla przykładu Tesla jest liderem sprzedaży aut elektrycznych, ale po pietach już kąsają takie koncerny jak BYD, OMODA czy Gelly.
redakcja autoflesz.com