Lato, wakacje, urlopy sprzyjają takim sytuacjom o których za chwilę napiszemy. A wszystko po kilku listach ws. żywicy kapiącej (jak świeczka) z sosen, prosto na karoserię naszego samochodu. To spory problem dla właścicieli aut parkujących swoje maszyny np. pod sosnami podczas urlopu. Jak zatem zlikwidować żywicę pokrywająca punktowo lakier samochodu?
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pytanie to usłyszeliśmy także w hipermarkecie Auchan, pani z obsługi szukała jakiegoś środka na tego typu kłopoty dla starszego, zmotoryzowanego małżeństwa. Bezskutecznie!
Krążące w internecie porady polecające użyciu octu, oleju, gorącej wody, mydła, a nawet preparatu WD- 40 są nieskuteczne. Sprawdziliśmy to na lakierze naszego samochodu. Co zatem zrobić, aby problem – przyznajmy dość trudny – usunąć bez zniszczenia powłoki lakierniczej.
Idealnie sprawdziły się dwa preparaty: izopropanol (cena 32,50 0,3 l) i terpentyna balsamiczna (43,70 zł 0,5 l). Próbowaliśmy także preparatu Starwax (aerozol, cena 32,50 zł, dobry do gumy do żucia i naklejek). Polecamy jednak izopropanol, możliwy do kupienia w hipermarkecie Leroy Merlin.
Jak przystąpić do usuwania żywicy?
Bardzo dobre są płatki kosmetyczne, należy nawilżyć powierzchnię izopropanolem i pozostawić na 5-7 minut, aby żywica się rozpuściła. Następnie delikatnie zetrzeć rozmiękczoną żywicę z lakieru. Na koniec przemyć czystą wodą (można dodatkowo zabezpieczyć woskiem w aerozolu).
Izopropanol nie pozostawiają zacieków, jest nieszkodliwy dla lakieru, nie powoduje uczulenia. Płatek kosmetyczny z kolei, nasączony izopropanolem, nie spada nawet z pionowych powierzchni (błotniki, szyby czy drzwi samochodu).
Zatem nie panikujmy, żywicę można usunąć, nawet zaschniętą i niemożliwą do usunięcia poprzednio podanymi preparatami.
redakcja autoflesz.com