Wypożyczalnie samochodów miały być kolejnym źródłem dochodowego interesu. Tymczasem niesumienni klienci, cwaniacy, pospolici oszuści wykorzystują luki w prawie. To nowa skala zjawiska, którą już zajęły się regionalne media.

fot. Krzysztof Golec
Na czym polega nielegalny proceder?
Najogólniej na wypożyczeniu auta z wielu istniejących już wypożyczalni na tzw. słupa, wywiezieniu go z kraju lub rozebraniu na części. Jak pisze Express Bydgoski nie trzeba się martwić o… odpowiedzialność karną. Większość zgłaszanych przez wypożyczalnie spraw kończy się umorzeniem, bo Policja jest jak dotąd bezradna.
Takim ewidentnym przykładem, przywłaszczenia samochodu wartego ponad 60 tys. zł, był zgłoszony niedawno i opisywany przez Express Bydgoski, występek młodego mężczyzny z Grudziądza. Podobne sprawy notuje zarówno Prokuratura w Warszawie, jak i każdym innym mieście.
Nie mamy zamiaru podpowiadać, jak przebiegle potrafią się tłumaczyć osoby, przesłuchiwane przez funkcjonariuszy na okoliczność przywłaszczenia mienia. Ale prawda jest taka, że zarówno obowiązujące prawo, jak i możliwości Policji „sprzyjają” oszustom. Jeszcze.
Co to jest przywłaszczenie?
Przywłaszczenie (art. 284 kk) - to występek polegający na włączeniu cudzej rzeczy ruchomej lub cudzego prawa majątkowego do swojego majątku. Przywłaszczona rzecz musi wcześniej znajdować się w legalnym posiadaniu sprawcy chociażby wskutek jej znalezienia. Sprawca, który przywłaszcza sobie rzecz postępuje z nią tak, jakby był jej właścicielem. Przywłaszczyć można również prawo majątkowe, prawa autorskie, dorobek innej osoby - innymi słowy to takie czyny, które sprawca mógł uprzednio legalnie wykonywać lub z niego korzystać np. na podstawie zezwolenia udzielonego mu przez osobę uprawnioną. Przywłaszczenie prawa sprowadza się do tego, że sprawca zaczyna wykonywać prawo tak, jakby sam był osobą uprawnioną czyniąc to dla siebie z pominięciem osób, którym to prawo przynależy.
Czym się różni przywłaszczenie od kradzieży?
Przywłaszczenie różni się od kradzieży brakiem elementu zaboru rzeczy. Prawnym posiadaczem nie jest jednak osoba, która tylko włada cudzą rzeczą za kogo innego np. kasjerka inkasująca zapłatę, listonosz doręczający przekazy pocztowe czy autor posługujący się dziełami chronionymi prawem autorskim.
Osoby te zawsze dopuszczają się zaboru cudzej rzeczy i będą ponosić odpowiedzialność za zwykłą kradzież. Nie są bowiem posiadaczami, ale jedynie dzierżycielami rzeczy.
Przywłaszczenie musi mieć charakter trwały, co oznacza wystąpienie po stronie sprawcy (łac. animi rem sibi habendi – chęć posiadania rzeczy dla siebie). Brak takiego zamiaru przy równoczesnym władaniu rzeczą cudzą i korzystaniu z niej może rodzić jedynie odpowiedzialność sprawcy za wykroczenie polegające albo na niezawiadomieniu właściwego urzędu o znalezieniu rzeczy (art. 125 kw), albo na samowolnym użyciu cudzej rzeczy ruchomej (art. 127 kw).
Kodeks karny, oprócz typu podstawowego, zawiera również typy kwalifikowany i uprzywilejowany przestępstwa przywłaszczenia. Typ kwalifikowany określony jest w art. 284 par. 2 i art. 284 par. 1 w związku z art. 294. Pierwszy ze wskazanych przepisów stanowi, że kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Źródło: wikipedia.org, gazetaprawna.pl, Express Bydgoski