Porady: jak zabezpieczyć motocykl przed zimą

Na naszych łamach były już porady dotyczące auta przed zimą. Dziś chcemy przybliżyć temat motocyklistom, zwłaszcza tym dosiadającym stalowe rumaki o większej pojemności. Praktycznie wszystkie sprawy obsługowe możemy zrobić sami, a satysfakcja z tak dobrze wykonanego zadania będzie dodatkowym bonusem.

 fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Przechowywanie motocykla
Większość motocyklistów wyznaje zasadę, że najlepiej przechowywać maszynę w ogrzewanym garażu. Rzeczywiście, to prawda, ale nie wszyscy dysponują ogrzewanym lokalem, ba nawet typowym blaszakiem. Nie załamujmy rąk, wówczas można zlecić przechowanie jednośladu dealerowi za drobną opłatą miesięczną.

Jak nas zapewnił Piotr Klein z salonu Yamahy w Bydgoszczy, takiego typu usługi proponuje  Uni-Car SA, Autoryzowany Salon Renault, Dacii i Yamahy.  Raz w miesiącu serwisant doładowuje akumulator żelowy, a nawet sprawdza ciśnienie w oponach. Motocykl stoi (w ocieplonym pomieszczeniu) na podnośniku-stojaku, co jest profesjonalnym rozwiązaniem podczas długotrwałego przechowywania - ciężkiej jak - diabli maszyny.

Ładowanie akumulatora
Większość motocykli ma już akumulatory żelowe, które najlepiej współpracują z mikroprocesorowymi prostownikami 12V. Maksymalny prąd ładowania jest ustawiany automatycznie i wynosi do ok. 1 A. Nie ma wówczas problemu z przeładowaniem, a w efekcie utratą żywotności (pojemności) baterii. Prawidłowo naładowany akumulator powinien mieć SEM (siłę elektromotoryczną równą 12,7-12,9 V). Mikroprocesorowy prostownik,  którym my dysponujemy,  sam pokazuje poziom naładowania baterii, a w razie zakończenia cyklu ładowania, sam się wyłącza.

Bardzo ważna sprawa dla bikerów – dotyczy podładowywania baterii przynajmniej raz w miesiącu, a  podczas silnych mrozów nawet  częściej. Warto przy okazji obserwować, jak "spada" SEM. Przy  -10 stopni Celsjusza – nawet w pełni sprawny akumulator - posiada wówczas tylko 80 proc. pojemności, przy mrozie ok. -25 stopni C zaledwie 50- 60 proc.

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Smarowanie łańcucha
Niektórzy bikerzy zaniedbują ten temat stosując byle jakie smary (WD-40, PTFE, CX-80). Łańcuch, który obraca się z dużą prędkością najczęściej lubi rozbryzgiwać naniesiony środek smarny. Felga przyjmuje wówczas drobinki pyłu i smaru, który zasycha i jest trudny do usunięcia, ponadto wygląda to nieestetycznie.

Najlepszym, sprawdzonym rozwiązaniem jest zastosowanie specjalistycznego smaru do łańcuchów motocyklowych firmy MOTUL (cena ok. 32 zł). Jedno opakowanie starczy  na dość długo, a po smarowaniu łańcuch przybiera biały kolor, co więcej, nie ulega rozbryzgiwaniu (przywiera jak teflon). Dzięki takiej konserwacji można w znaczący sposób przedłużyć żywotność łańcucha.

Wymiana oleju
Doświadczeni mechanicy twierdzą, że są dwie szkoły – pierwsza mówi o wymianie oleju i filtrów właśnie przed zimą druga z kolei radzi wymieniać olej  na wiosnę. W przypadku motocykli o słusznej pojemności silnika sprawdzonym olejem jest MOTUL  5100 (lub 7100) 4T SAE 10W-40. Do silników Yamahy dedykowany jest specjalny olej YAMALUBE Synthetic 10W-40 (ok. 43 zł/litr).

Przypominamy też o sprawdzeniu płynu chłodzącego, zwłaszcza jeśli zakupiliśmy maszynę z drugiej ręki. Do Yamahy dedykowane są także płyny do chłodnic YAMALUBE Coolant  (ok. 33 zł/litr).

fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com

Co jeszcze sami możemy zrobić?
Ochrona ogumienia polega jedynie na utrzymywaniu ciśnienia i ewentualnej konserwacji opon preparatem np. aerozol z płynem firmy CarPlan czy czernidło do opon. Używanie preparatów pozostawiających połysk na smarowanej oponie jest niebezpieczne podczas eksploatacji motocykla. To mniej więcej tak, jakby posmarować okładziny  hamulcowe olejem lub smarem – bo... „piszczą”.

Bezpiecznie jest zalać zbiornik paliwa „pod korek”, aby wiosną nie narzekać na złuszczone warstwy lakieru, a nawet rdzę. Przypominamy o zamontowaniu filtru paliwa, tam gdzie jest to wskazane np. starsze gaźnikowe silniki, egzemplarze zabytkowe, quady. Kolektory mające warstwę niklu lub chromu warto zakonserwować (czyścić) specjalnym preparatem AUTOSOL BLUING REMOVER (cena 43,50 zł, doskonały efekt).

Powierzchnie lakierowane czyścimy i konserwujemy woskiem w aerozolu np. wspomnianej firmy CarPlan. Samo przechowywanie motocykla ułatwi wspominany wcześniej stojak (na kółkach) i plandeka do okrycia.

„Przepalać” czy nie
Specjaliści zalecają, ale należy pamiętać o co najmniej dwóch sprawach:

  • „Odpalanie” zimą, zwłaszcza w niskich temperaturach zwykle „osłabia” akumulator. Należy więc go doładować, jak to opisaliśmy wcześniej. O tym, że powinna być dobra wentylacja w pomieszczeniu tylko przypominamy;
  • Istotne jest jednak rozgrzanie silnika motocyklowego, tak aby usłyszeć włączenie się wentylatora w układzie chłodzenia. Jest to o tyle istotne, iż dopiero po osiągnięciu optymalnej temperatury wtryskiwacze pracują efektywnie, a katalizator rozpoczyna swoją pracę. Niespalone,  trujące związki – bez dogrzania układu - pozostają w układzie wydechowym. Są agresywne, a w kontakcie z wodą powodują korozję.

 

Krzysztof Golec, autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.