Porady - Auto Świat broni diesla!

W ostatnim wydaniu magazynu Auto Świat,  Piotr Szypulski komentuje zawirowania na temat silnika Diesla. Komentuje rzetelnie i obiektywnie – nie  warto odrzucać diesla. Dziękujemy, bo o tym mówimy - co najmniej - od afery wszech czasów „dieselgate”.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Silnik benzynowy czy Diesla? A może motor 2.0 T-GDI Kii Stinger...

- Klimat wokół diesli zmienił się gwałtownie i dla wielu nabywców takich aut zupełnie niespodziewanie. Od czasu, kiedy na rynku pojawiły się auta wyposażone w filtry cząstek stałych i układy selektywnej redukcji katalitycznej SCR, to właśnie diesle uchodziły za bardziej ekologiczną alternatywę dla silników benzynowych. Dzięki temu, że zużywają w stosunku do nich wyraźnie mniej paliwa, pozwalają łatwiej osiągnąć cele dotyczące redukcji emisji dwutlenku węgla, uchodzącej za jedną z przyczyn niekorzystnych zmian klimatu – pisze autor

- Diesle już dawno przestały być kopcącymi, letargicznymi klekotami – silniki wysokoprężne stały się tak modne i pożądane, że zaczęto je montować nawet w samochodach luksusowych i prestiżowych marek. W wielu krajach europejskich sprzedawało się wyraźnie więcej diesli niż benzyniaków. Ale w 2015 r. dieslowska bańka gwałtownie pękła – komentuje Szypulski

Dlaczego nastąpiło tąpnięcie? Z kilku powodów: afera "dieselgate", zmiana norm homologacyjnych z NEDC na WLTP, ostra nagonka dziennikarzy z mainstreamowych mediów, drogie koszty naprawy i serwisowania, obawy przed zakazem wjazdu do centrum miasta. Prawie wszyscy, z premierem na czele już widzieli samochody elektryczne pełzające w gigantycznych korkach - bez dymu. Tylko ktoś zapominał,  że tzw. ślad węglowy nie jest "zielony" w takim stopniu, jak wyprodukowanie auta z silnikiem konwencjonalnym. Mało mówi się także o szkoleniach mechaników odpowiedzialnych za serwisowanie tych "elektryków", podobnie jest w kwestii wykorzystania pierwiastków ziem rzadkich do produkcji magnesów silników elektrycznych i baterii. O utylizacji i recyklingu baterii - niemal wcale.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / a może doskonały turbodiesel BMW 520d

Należy też pamiętać, że nic nie zmieniło się w kwestii oszczędności paliwa. Dziś  usilnie faworyzowane silniki downsizingowe nie spełniają pokładanych obietnic. Na papierze jest OK, w realu dużo, dużo gorzej. Motor Diesla np. takiej kultowej beemki 320d E46 przejedzie bez remontu silnika 500-  a nawet 700 tys. km, które z aut nowej generacji powtórzy ten wyczyn? Wspominany diesel 2.0 16V 150KM potrafi zadowolić się średnim zużyciem paliwa na poziomie 4,7- 5,6 l/100 km, podczas gdy rachityczny motor 3- cylindrowy np. 1.4 TSI zużywa średnio 7,5- 9 l/100 km benzyny.

Na co zatem postawić? W mieście najlepsze są hybrydy, wiedzą o tym taksówkarze. Nie gorsze „elektryki”, które mają coraz większy zasięg. Problem w tym, że nie rośnie liczba stacji ładowania, a rząd daje podpuchę na kilka miesięcy, może nieco więcej – na ceny energii elektrycznej na dotychczasowym poziomie. Przyszłoroczne wybory rozstrzygną tę zagadkę.

Coraz głośniej mówi się zaś o motorach benzynowych, które muszą spełnić normę Euro 6d-TEMP. Niestety, bez filtra  cząstek stałych GPF (Gasoline Particulate Filter) nie są w stanie pracować eko. Z kolei rząd, zarówno ten jak i poprzedni,  w ogólne nie zauważa użytkowników gazu LPG, równie ozięble  traktuje CNG, a LNG istnieje tylko dzięki gazoportowi. Dodajmy, całkiem niesłusznie w LNG w autobusach, pojazdach trakcyjnych, a nawet statkach to czysta ekologia. Podawaliśmy przykłady z Litwy, gdzie flota przewoźników jest zróżnicowana, choć CNG ma silną pozycję w MZK. Sporo, jak na tak mały kraj jeździ też hybrydowych taksówek.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / warto jeszcze spróbować elektrycznego Nissana Leaf, aktualnie go testujemy, ale to już jest to, czym chcielibyśmy jeździć eko. Przyspieszenie 7,9 s, zasięg do 298 km, cena jeszcze nie do przyjęcia od 155.500 zł

Autor przytacza także raport niemieckiej firmy doradczej Berylls Strategy Advisors, z którego wynika, że w ogólnym rozrachunku w najbliższych latach, to auta z silnikami Diesla będą bardziej ekologicznym rozwiązaniem od samochodów elektrycznych.

Konkluzja - nie warto jeszcze skreślać diesli. Jeżeli samochód ma pokonywać długie trasy i ma znaczne przebiegi roczne, to silnik wysokoprężny wciąż pozostaje doskonałym, jeśli nie najlepszym wyborem.

 

- przeczytaj koniecznie: A jednak to prawda – elektryki porażone własnym prądem!

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: Auto Świat, Piotr Szypulski

Publish modules to the "offcanvas" position.