W sobotę lał rzęsisty deszcz, praktycznie od rana do późnego popołudnia. Organizatorzy II rundy Międzynarodowych Mistrzostw Polski oraz II rundy Pucharu Polski w SUPERMOTO myśleli nawet o przełożeniu lub odwołaniu zawodów. Nic z tego, motocykliści powiedzieli krótko - jedziemy! A my, jedynie wykonaliśmy swoją dziennikarską pracę - dodajmy... z przyjemnością.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | hopki, rowy z wodą, glina i błoto mocno dawały w kość motocyklom i bikerom
I pojechali, pomimo bardzo śliskiej nawierzchni, błota i głębokiej wody na odcinkach specjalnych. Wyścigi Supermoto, to nowa dyscyplina w Polsce, która dopiero raczkuje w naszym kraju, a już przyciąga coraz więcej fanów, zakręconych fanów motoryzacji. Tak jest od co najmniej kilku lat.
Kierowcy muszą posiąść specjalne umiejętności
Kierowcy tych jednocylindrowych potworków o specjalnej ramie (i zawieszeniu) muszą czuć maszynę zarówno na asfalcie, jak i szykanach, hopkach czy grząskim błocie. Bardzo często muszą jechać na zacieśniającym łuku tzw. powerslidem czyli łamiąc maszynę. To efektowny sposób pokonania szybkiego zakrętu bez przymykania manetki gazu. Bydgoski kartodrom idealnie nadaje się do takich efektownych popisów i opanowania ekstremalnej sztuki prowadzenia motocykla.
- Motocykle na prostej osiągają bezproblemowo ponad 130 km/h, nawet podczas rzęsistego deszczu – powiedział sędzia główny zawodów
Później są odcinki specjalne (grząskie błotko, hopki, szykany z wodą) i zmiana przyczepności.
- Motocykl zwykle musi poradzić sobie z różną przyczepnością, a nie jest to taka łatwa sprawa dla dosiadającego jeźdźca – powiedział „Guma” przesympatyczny zawodnik z Nowego Tomyśla, startujący od niedawna w tych zawodach (zajął IV miejsce)
W czasie wyścigu nikt nie zmienia ogumienia, jeśli źle dobierzesz gumy wypadasz z gry. Najlepsi mają markowe opony Pirelli lub Metzeler, ale to zależy od zasobności portfela teamu danego zawodnika.
fot. Anna Chabowska, autoflesz.com | sympatyczny "Guma" z Nowego Tomyśla, zajął IV miejsce
Supermoto ta także wielkie logistyczne przedsięwzięcie
Większość zawodników tych z klasy mistrzowskiej przywiozło do Bydgoszczy całe zaplecze logistyczne: mechanicy, wulkanizatorzy, a nawet odnowa biologiczna - całość działa jak szwajcarski zegarek. Jednak z wodą (nomen omen) był mały problem, tą nadającą się do technicznego obmycia. Całe szczęście, że do Brdy bardzo blisko, na rzut kaskiem w stronę swojej sympatii.To one zwykle dbają o odnowę biologiczną swoich partnerów.
Każdy team radzi sobie jak może
Po każdym wyścigu zawodnicy wyglądali jak górnicy po szychcie (bieg na kartodromie trwa całe 7 minut). Motocykl trzeba umyć, a skórę lub kevlar oczyścić (a także gogle) z błota. Może to jest i widowiskowe dla kibiców, ale sympatie naszych bohaterów mają inne zdanie na ten temat. Mimo to zawsze są blisko zawodników. Niektóre z nich trzymały nawet parasole przed wjazdem na płytę główną.
Najważniejsze, że wszystko zagrało podczas 9. wyścigów Supermoto, nie było upadków z obrażeniami. Słowem dwie karetki pogotowia nie miały zbyt wiele do roboty, ale zasady bezpieczeństwa podczas zawodów tej rangi są ortodoksyjnie przestrzegane.
Co innego mechanicy. Zmiana przełożenia, dopasowanie motocykla to toru, nastawy układów hamulcowych, to wymaga przygotowania podczas treningu. Nasi zawodnicy mieli taką szansę w piątek, słoneczny piątek. Sobota, całkowicie zmieniła zasady gry. Można to porównać do wyścigów WRC na śliskiej nawierzchni np. w Skandynawii a ostatnio na Rajdzie Monte Carlo.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | sędziowie trzymają zawodników przed płytą startową w rejonie wyczekiwania
Nagrody nie są najważniejsze, ale sponsorzy sprostali zadaniu
Najlepsi w klasie mistrzowskiej oraz C1 i C2 dostali puchary od Organizatora i kaski motocyklowe od firmy Al-MOT, producenta Junaka z... wkładem chińskim.
Garstka najtrwalszych kibiców, sympatie (żony) zawodników a także obsługa PZM dopingowała przez cały czas bohaterów II rundy mistrzostw. Nam dzięki, przychylności sędziów udało się przycumować w najważniejszych miejscach deszczowych zmagań.
Zaraz zobaczycie, co zanotowały nasze obiektywy Nikonów i Olympusów. Nawet nie narzekaliśmy, że stojąc w oku cyklonu kilka razy zostaliśmy porażeni rozbryzgującym błotem. To urok tego sportu, zza płotu, w sterylnych warunkach nie można oddać charakteru zmagań, adrenaliny, techniki jazdy zawodników.
Czy nam się to udało ocenicie sami. Dodajmy, że bydgoskie zawody zgromadziły zawodników z całej Polski, a nawet ze Wschodu. W rozmowie i sposobie bycia, to nadzwyczaj sympatyczni dżentelmeni, miłośnicy adrenaliny, bez cech gwiazdorstwa, jak niektórzy celebryci, co zagrali scenkę w polskim sitcomie i już woda sodowa dopływa do mózgu.
Czym się zajmują na co dzień? Różnie. Większość pilnie się uczy i studiuje, marząc o motocyklu z najwyższej półki. Są też dyrektorzy poważnych marek jak Dariusz Małkiewicz z Torunia.
fot. Anna Chabowska, autoflesz.com | zwycięzcy kat OPEN II rundy Mistrzostw Polski: Mochocki Karol, Kaczorowski Piotr i Leśków Paweł,
Maszyny Supermoto
Kończąc warto powiedzieć choć kilka słów o tych jednocylindrowych maszynach. Perełką wśród klasy Open Supermoto jest KTM np. EX C450 (55 KM przy 8 tys. obr./min) a także Honda CRD 450 – podobna moc z momentem obrotowym 50,2 (przy 7000 obr./min). Cena takiej maszyny rozpoczyna się o 3… z przodu, ale są znacznie droższe egzemplarze. Popularne marki, jak Suzuki czy Hysqvarna, z kilkuletnim stażem można kupić za 10-12 tys. zł. Są też marki, dla niewtajemniczonych, mniej znane jak Husaberg. Zdecydowana większość to jednostki czterosuwowe, ale Paweł Lesków nadal preferuje swoją dwusuwową Hondę CR 500.
W klasie C2 motocykle mają znacznie mniejszą pojemność niż 450 ccm. Jeśli chodzi o moce, to komisja techniczna daje swobodę producentom.
Organizator:
- Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Motorowego w Bydgoszczy,
- klubu LKT "Wyczół" Gościeradz,
- urząd miasta.
Wyniki:
klasa S2 Mistrzostw Polski
- Mochocki Karol RTM Radom (Kawasaki KX)
- Kaczorowski Piotr KM Cross Lublin (Honda CRF 4500
- Leśków Paweł KM Gliwice (dwusuwowa Honda CR500)
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ puchary i nagrody od firmy Al-MOT i PZM dla zwycięzców kat. C1 - Nawrocki Tomasz, Malkiewicz Dariusz, Traczyk Mariusz
klasa C1
- Nawrocki Tomasz Automobilklub Wielkopolski (KTM)
- Małkiewicz Dariusz Motosport Castrol Team Toruń (Yamaha)
- Traczyk Mariusz Automobilklub Toruń (Honda)
klasa C2
- Manejkowski Maciej Wallray Racing Club (Husaberg)
- Brygider Piotr AKM Tarnów (Husaberg)
- Korpas Dymitr NZ (Yamaha)
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | zwycięzcy kat. C2 Manejkowski Maciej, Brygider Piotr i Kopras Dymitr
Husaberg FS 570 w pigułce - poznajemy motocykle supermoto
Nie znaliśmy tej maszyny wcześniej. Mamy też swoje zdanie na temat wielofunkcyjności motocykla supermoto, czyli połączenia enduro z rasowym motocyklem crossowym. To tak jak z reżyserami filmowymi, tylko najzdolniejsi potrafią zrobić film science fiction, film akcji, a nawet wielkie filmy batalistyczne. Inni tylko udają, że potrafią.
FS 570 ma już potężną jak na tę klasę moc 70 KM przy rewelacyjnym odchudzeniu masy. Typowy „kopniak” na każdym biegu potrafi dać imponujące efekty. Znakomity w kopnym piachu i grząskim błocie.
Autor: autoflesz.com obsługa własna







