Rajd Dakar - czwarty etap wygrywa Nasser Al-Attiyah, świetna jazda quadowców

Czwarty etap Rajdu Dakar prowadziła z Nazca do Arequipy, drugiego co do wielkości miasta w Peru (ok. 800 tys. mieszkańców). Jak już informowaliśmy Krzysztof Hołowczyc nie dał rady i zakończył wczoraj jazdę, został hospitalizowany w Limie. Wyścig jednak jak karawana idzie dalej, jedni odpadają inni sami się eliminują.

fot. dakar.pl \ Rafał Sonik

Kolejny etap i kolejne znakomita jazda quadowców, zarówno Sonik, jak i Łaskawiec poprawili swoje lokaty. Najważniejsze, że ich Yamahy spisywały się bez zarzutu.

Dobrze radzi sobie Kuba Przygoński, który też wjechał na stałe do pierwszej dziesiątki. Martwi coraz słabsza jazda Marka Dąbrowskiego. Dalekie miejsca na trasie, to nie jest to czego oczekujemy od wielokrotnego uczestnika Dakaru.

Skąpe informacje dopływają także od załogo Małysz/Marton. Wiemy jednak, że polska załoga i jej Toyota Hilux sprawuje się coraz lepiej. Adam już zawitał do pierwszej dwudziestki.

Fakty, po dzisiejszym czwartym etapie są pomyślne dla nas. Odcinek specjalny długości 429 km najszybciej przejechał Nasser Al-Attiyah z Kataru (Buggy) i najprawdopodobniej objedzie Carlosa Sainza. Łaskawiec był dzisiaj trzeci a Sonik czwarty, jako 18. minął metę Małysz.

 

- Dzisiejszy etap to bardzo szybki i kamienisty odcinek oraz długa, ponad 400 kilometrowa, męczącą dojazdówką na biwak, która chyba najbardziej dała mi się we znaki. Na trasie unosiły się ogromne ilości fesz feszu, powodujące, że nie praktycznie nic nie widziałem. Miałem wrażenie, że nigdy nie wyjadę z tego piekielnego kurzu(...) -  powiedział  Łukasz Łaskawiec

- Mieliśmy też dwa strome zjazdy, jeden w początkowej partii etapu, dugi tuż przed metą, na których trzeba było szczególnie uważać. Etap był też niesamowicie widowiskowy - przez około 15 kilometrów trasa ciągnęła się po plaży, wzdłuż oceanu - krajobraz był niesamowity, wokół quada biegały kraby, można powiedzieć, że organizator wynagrodził nam wcześniejsze męczarnie. Niestety, jeszcze na odcinku specjalnym uszkodziłem wydech, quad pracował więc bardzo głośno i na koniec dnia mam wrażenie, że kompletnie nic nie słyszę. Poza tą drobną usterką, moja Yamaha spisuje się świetnie – zakończył Łaskawiec

 

MOTO: klasyfikacja po czterech etapach

Pozycja Nr. Start. Zawodnik   Czas przejazdu różnica do prowadzącego kara
1 9 PAIN (FRA) YAMAHA 10:10:38 - -
2 10 CASTEU (FRA) YAMAHA 10:13:02 00:02:24 -
3 1 DESPRES (FRA) KTM 10:13:47 00:03:09 -
4 5 BARREDA BORT (ESP) HUSQVARNA 10:16:16 00:05:38 -
5 4 VILADOMS (ESP) HUSQVARNA 10:18:00 00:07:22 -
10 18 PRZYGONSKI (POL) KTM 10:24:58 00:14:20 00:05:00
28 19 CZACHOR (POL) KTM 10:58:11 00:47:33 -
80 47 DABROWSKI (POL) KTM 13:08:36 02:57:58 -

 

Źródło: dakar.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.