Cztery odcinki specjalne piątkowego etapu mają za sobą uczestnicy Rajdu Paragwaju. Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak solidnym i równym tempem przejechali każdy z nich i zajmują piąte miejsce w klasyfikacji WRC2 Challenger.
fot. kajto.plPierwszy i jednocześnie najdłuższy etap Rajdu Paragwaju, wyczekiwanej z dużym zainteresowaniem nowości tegorocznego harmonogramu mistrzostw świata, rozpoczął się w piątkowe popołudnie polskiego czasu. Załogi zmierzyły się z czterema odcinkami specjalnymi, przekonując się o stopniu ich trudności. Pełne kibiców, widowiskowe próby usiane były podstępnymi szczytami nierzadko oznaczającymi potężne skoki, przejazdami przez rzeki oraz czyhającymi na błąd zawodników sporych rozmiarów kamieniami.
Z wymaganiami stawianymi przez paragwajskie oesy świetnie poradzili sobie Kajetanowicz i Szczepaniak. Załoga ORLEN Rally Team nie dała się złapać w żadną pułapkę, dokładnie odgadując wszystkie grożące uszkodzeniem samochodu miejsca. Polacy notowali czwarty, dwukrotnie piąty oraz szósty czas na kolejnych próbach i w podsumowaniu pętli należy do nich piąta pozycja w WRC2 Challenger. Walka w czołówce kategorii jest bardzo zacięta, a Kajetan z Maćkiem tracą do podium tylko 7 sekund.
– Jesteśmy po pierwszej pętli Rajdu Paragwaju. Jest dokładnie tak, jak się spodziewaliśmy, czyli trudno. Jest mnóstwo szczytów, bardzo dużo skoków, dobić. Łatwo można zniszczyć zawieszenie, a nawet uszkodzić kręgosłup, bo kompresji jest tutaj mnóstwo. Nie było tego widać na wideo organizatora. Na tym rajdzie szczególnie ważne jest, aby dobrze znać wszystkie niuanse trasy. Potwierdzają to zresztą paragwajscy kierowcy. W mistrzostwach świata rzadko się zdarza, że miejscowi są aż tak szybcy u siebie. Myślę, że nasza pierwsza dziesiątka jest na takim poziomie, że potrafimy z nimi zazwyczaj walczyć. Natomiast specyfika tego rajdu pokazuje, że kluczowe jest to, żeby wiedzieć, gdzie są niespodzianki. Przekonujemy się o nich, coraz szybciej jedziemy, coraz lepiej czuję samochód i mam przyjemność z jazdy. Natomiast na pewno nie wiem jeszcze wszystkiego o tym rajdzie – komentował Kajetan Kajetanowicz, trzeci kierowca aktualnej tabeli rocznej WRC2 Challenger.
Po przerwie na serwis zaplanowano powtórkę czterech zaliczonych już odcinków specjalnych. Do przejechania są więc: Cambyreta (18,70 km), Nueva Alborada (19,25 km), Yerbateras (30 km) oraz Autodromo (2,50 km). Etap zakończy się około godziny 23 polskiego czasu.
Starty Kajetana Kajetanowicza wspierają partner tytularny ORLEN Rally Team – ORLEN S.A., a także partner techniczny Delphi oraz ORLEN OIL.

Rajd Paragwaju 2025 - nieoficjalne wyniki WRC2 Challenger po OS 4:
1. D. Domínguez/Peñate (Toyota GR Yaris Rally2) 39:39,3
2. F. Zaldivar/Der Ohannesian (Škoda Fabia RS Rally2) +16,4
3. Griazin/Aleksandrow (Škoda Fabia RS Rally2) +17,2
4. Virves/Viilo (Škoda Fabia RS Rally2) +21,1
5. Kajetanowicz/Szczepaniak (Toyota GR Yaris Rally2) +24,3
6. Galanti/Toyotoshi (Toyota GR Yaris Rally2) +41
7. D. Domínguez/Mussano (Toyota GR Yaris Rally2) +54,9
8. Bestard/Rozada (Škoda Fabia RS Rally2) +1:20,6
9. Saba/Díaz (Toyota GR Yaris Rally2) +1:44,6
10. M. Zaldivar/Allende (Škoda Fabia RS Rally2) +1:51,6
Rajd Paragwaju 2025 – na co zwrócić uwagę?
- WRC na nieznanej ziemi – Paragwaj po raz pierwszy gości rajdową czołówkę świata, zostając 38 krajem-gospodarzem w historii cyklu WRC, czwartym w Ameryce Południowej, po Argentynie, Brazylii i Chile.
- Nie dla wszystkich nowość – miejscowe załogi, szczególnie liczne w kategoriach WRC2 i WRC2 Challenger, doskonale znają trasy imprezy i wymagania, jakie ona stawia; w tym samym regionie od lat rozgrywany jest Rally Trans Itapúa, odsłona mistrzostw Ameryki Południowej oraz Paragwaju.
- Na czerwonym (szutrowym) dywanie – szutrowe odcinki rajdu, choć zróżnicowane, łączy jedno – charakterystyczny ceglasty kolor, zawdzięczany domieszce gliny, która po opadach staje się niewiarygodnie śliska; przydomek imprezy to Rally de Tierra Roja, czyli rajd czerwonej ziemi.
- Wśród polskich flag – mimo że Ustroń od Encarnación, bazy rajdu, dzieli ponad 11 tysięcy kilometrów, Kajetan i Maciek mogą liczyć na obecność polskich flag; w regionie Itapúa żyje duże skupisko Polonii.
- Kapibara, kapibara… – występujący naturalnie na większości obszaru Ameryki Południowej, również w Paragwaju, niemałych rozmiarów gryzoń przebojem „wygryzł” swoje miejsce w masowej kulturze, stając się rozpoznawalny niemal w każdym zakątku świata.
- Rajd napędzany zieloną energią – zdecydowaną większość zapotrzebowania Paragwaju w energię pokrywa ta wytwarzana przez elektrownie wodne.
- W królestwie groźnej fauny – odcinki specjalne rozlokowane są w pobliżu rzeki Paraná oraz jej dopływów; wody te zamieszkują m.in. mięsożerne piranie, a w Paragwaju spotkać można również krokodyle czy wiele gatunków węży, także jadowitych.
- Widowiskowe otwarcie – ceremonia startu odbędzie się w centrum Encarnación, na terenie sambodromu, czyli alei przeznaczonej do parad i znanej z karnawału; pobliskie trybuny mogą pomieścić nawet 12 tysięcy widzów.
- Piątek najdłuższy – podczas pierwszego etapu załogi pokonają prawie 141 kilometrów oesowych; szczególną uwagę skupia przede wszystkim przejeżdżany dwukrotnie, 30-kilometrowy odcinek Yerbatera.
- Finał u bram zakonu – meta ostatniej próby, dodatkowo punktowanego w klasyfikacji generalnej Power Stage, zlokalizowana została bezpośrednio przy ruinach La Santísima Trinidad de Paraná, wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Źródło: Biuro prasowe Kajetana Kajetanowicza
![]()