Niecałe 16 sekund dzieli nowego mistrza świata Sebastiana Ogiera (VW Polo WRC) od kolejnego zwycięstwa w Rajdzie Francji. Francuz chciał pokazać ustępującemu 9. krotnemu mistrzowi świata Loebowi, kto jest najmocniejszy w sezonie 2013. I pokazał, chociaż do końca rajdu jeszcze pozostała kilka oesów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | jeden z trzech modeli nowego mistrza śiata S. Ogiera, który pokazano na specjalnym pokazie na 65.IAA we Frankfurcie. Jedyny w swoim rodzaju pokaz zanotowany przez naszą redakcję
Nie to jest najistotniejsze, największa gwiazda wszech czasów w tym sporcie zakończyła karierę, zdobyła 9 tytułów Mistrza Świata i jeszcze, bez przygotowania, postanowiła dać radość kibicom w pożegnalnym Rajdzie Francji. Wspominane 16 sekund byłego kolegi z zespoły to niewiele, ale Sebastian Loeb pokazał, że potrafi przegrywać już u schyłku swojej kariery w WRC.
Sytuacja w tej edycji i na rok przyszły wydaje się już przesadzona, chociaż w sporcie nigdy nic nie jest przesądzone do końca. Obecnie Ogier jest poza zasięgiem, do tego ma piekielnie mocną maszynę Polo WRC (niemal 300 KM z 1,6- litra pojemności).
W tej sytuacji widzimy duże szanse dla Roberta Kubicy, który najprawdopodobniej zmieni auto w przyszłym roku. W Rajdzie Francji jest po ośmym oesie na 11. miejscu. Polaka jednak ciągnie do F1, czy mu się uda. Rok przyszły pokaże to z cała pewnością.
redakcja autoflesz.com